Polacy wybrali mieszkania zamiast lokat?

Fot.

Sygnały napływające z rynku mieszkaniowego wskazują, że już od dłuższego czasu utrzymuje się wzmożone zainteresowanie zakupem mieszkań bez kredytu („za gotówkę”). O popularności takich transakcji w dużych miastach, mówią zarówno deweloperzy jak i agenci rynku nieruchomości.

Według jednej z hipotez, niskie oprocentowanie lokat skłoniło wielu zamożniejszych Polaków do zainwestowania środków w nieruchomości mieszkaniowe. Warto sprawdzić, czy dane NBP potwierdzają takie przesunięcie oszczędności z banków na rynek mieszkaniowy.

W latach 2013 - 2015 udział gotówkowych zakupów był znacznie niższy

Od czasu do czasu, krajowe media podają, że nawet 60% - 65% nowych mieszkań kupuje się „za gotówkę”. Taka informacja jest oczywiście błędna i wynika z niedokładnego zrozumienia analiz prowadzonych przez NBP. Narodowy Bank Polski bada udział transakcji gotówkowych na siedmiu największych rynkach deweloperskich (Warszawa, Kraków, Łódź, Wrocław, Poznań, Gdańsk i Gdynia). Wszystkie wymienione miasta są bardziej atrakcyjne dla inwestorów, niż pozostałe ośrodki miejskie. Właśnie dlatego wysoki udział nowych mieszkań kupowanych „za gotówkę” w metropoliach, wydaje się niereprezentatywny dla całego rynku lokali w Polsce. Według danych NBP, w IV kw. 2016 roku udział transakcji gotówkowych na siedmiu największych rynkach pierwotnych wynosił aż 65%. Analogiczny wynik dla całego rynku lokali mieszkalnych w Polsce, na pewno jest znacznie mniejszy i raczej nie przekracza 30% - 40%.

Warto zwrócić uwagę, że w 2013 roku, 2014 roku oraz 2015 roku udział gotówkowych transakcji na największych rynkach był mniejszy od późniejszych wyników. Średnie wartości z kolejnych lat wynoszą odpowiednio:

  • 2013 rok - 54%
  • 2014 rok - 58%
  • 2015 rok - 58%
  • 2016 rok - 64%

Wynik dla 2016 r. osiągnięty przy rekordowej sprzedaży nowych lokali wskazuje, że na rynek mieszkaniowy rzeczywiście napłynęło więcej gotówki. Krajowi deweloperzy byli beneficjentami tej zmiany, gdyż działają głównie w miastach atrakcyjnych dla inwestorów (przykłady: Warszawa, Kraków, Wrocław). Dane portalu RynekPierwotny.pl wskazują, że na terenie sześciu największych metropolii (Warszawy, Krakowa, Łodzi, Wrocławia, Poznania i Trójmiasta) jest oferowanych około 70% wszystkich mieszkań deweloperskich dostępnych w Polsce.

Źródło: opracowanie własne na podstawie danych NBP, RynekPierwotny.pl

Spadek oprocentowania zniechęcił Polaków do zakładania nowych lokat

Z danymi NBP na temat zakupów gotówkowych nowych mieszkań, ciekawie korespondują inne statystyki. Poniższy wykres przedstawia zmiany średniego oprocentowania nowych lokat dla gospodarstw domowych oraz wartość lokat posiadanych przez osoby prywatne. Suma środków deponowanych przez prywatnych klientów na lokatach, rosła w równomiernym tempie od połowy 2013 r. do początku 2016 r. Później nastąpił regres, który jest ciekawym zjawiskiem w kontekście całkiem dobrych wyników krajowej gospodarki i świadczeń z programu 500 Plus. Zahamowanie wzrostu wartości lokat nieprzypadkowo zbiegło się w czasie z kolejnym spadkiem średniego oprocentowania depozytów terminowych (patrz poniższy wykres). W lutym 2017 r. przeciętny klient indywidualny polskiego banku deponował środki z oprocentowaniem wynoszącym około 1,5%. Rzeczywisty zysk takiego deponenta był niższy ze względu na podatek Belki oraz wzrastającą inflację. Wzrosty cen w połączeniu ze stabilizacją stóp procentowych NBP mogą doprowadzić do tego, że w 2017 r. wiele lokat przyniesie straty swoim posiadaczom.

Źródło: opracowanie własne na podstawie danych NBP, RynekPierwotny.pl

Dane NBP z powyższego wykresu to kolejny dowód potwierdzający przepływ oszczędności na rynek mieszkaniowy. Większe zainteresowanie inwestycyjnym zakupem mieszkania może być czynnikiem, który pozwoli deweloperom na skompensowanie spadku popytu związanego z rychłym zakończeniem programu MdM. Firmy deweloperskie muszą jednak zdawać sobie sprawę, że większy popyt ze strony inwestorów prywatnych, nie będzie wspierał sprzedaży przez cały czas. Zapowiadane podwyżki stóp procentowych NBP, dwojako wpłyną na rynek mieszkaniowy. Po pierwsze, spadnie dostępność kredytów hipotecznych. Po drugie, wyżej oprocentowane depozyty bankowe staną się bardziej atrakcyjną alternatywą dla inwestycji w inne aktywa (np. nieruchomości).

Podobne artykuły