1/2
Ostatnie miesiące upłynęły pod znakiem znacznej zmienności na rynku walutowym i słabnącego złotego. Dlatego wielu posiadaczy kredytów w walutach obcych, zadaje sobie pytanie: czy przewalutować kredyt? Chłodne kalkulację pokazują, że taką operację trzeba dokładnie przemyśleć, z kilku względów.
Przewalutowanie - co to oznacza?
Przewalutowanie to operacja polegająca na zmianie waluty kredytu w której jest denominowany na inną, zwykle jest to zamiana na złotego. Oczywiście można także dokonać operacji odwrotnej i przejść na inną walutę.
Przewalutowanie nie jest operacją bezkosztową. Wiążę się także z formalnościami, jak przy ubieganiu się kredyt. Bank sprawdzi naszą zdolność kredytową. Może pobrać prowizję za zmianę waluty oraz zażądać aktualnej wyceny nieruchomosci. Dodatkowym kosztem może być również spread walutowy.
Czy wszystkie zagrożenia mamy pod kontrolą?
Przed podjęciem decyzji o przewalutowaniu kredytu, sprawdźmy dokładnie czy na pewno nam się to opłaca. Decyzja taka, podejmowana w chwilach emocji, może bowiem przynieść więcej szkody niż pożytku.
Pamiętajmy, że kredyt walutowy jest z reguły niżej oprocentowany niż kredyt w rodzimej walucie. Stopy referencyjne (LIBOR, EURIBOR) dzięki utrzymywaniu niskich stóp procentowych na świecie, są zdecydowanie niższe niż WIBOR dla złotego. Na przykład stopa referencyjna dla franka szwajcarskiego wynosi obecnie 0,04%, przy 4,77% dla złotego. W takiej sytuacji zamiana kredytu może spowodować, że mimo utrzymujących się wysokich kursów walut, do spłaty będziemy mieli jeszcze większą ratę niż obecnie.
Dodatkowo, jeśli ktoś brał kredyt we franku szwajcarskim w wysokości 300 000 złotych przy kursie 2,50 to do spłaty ma 120 tysięcy franków, przy obecnym kursie ok. 3,50 po zmianie waluty będzie miał do spłaty aż 40% więcej kapitału, czyli 420 000 złotych.
W tej sytuacji przewalutowanie kredytu jest opcją zdecydowanie niekorzystną. Po zmianie, rata w złotych będzie zdecydowania wyższa, koszt kredytu wzrośnie, a do tego trzeba będzie wykazać się zdolnością kredytową umożliwiającą spłatę większego kapitału. Bank może także zażądać dodatkowego zabezpieczenia, jeśli wartość nieruchomości będzie niższa niż 420 000 złotych.
Pamiętajmy, że kredyt hipoteczny z reguły bierzemy na 30 lat i w tym okresie czeka nas zapewne wiele turbulencji na rynkach. A najlepszym zabezpieczeniem przed zmiennością raty jest oszczędzanie w okresach prosperity, tak aby w trudniejszych czasach spłacać zobowiązania bez dodatkowego nadwyrężania domowego budżetu.
Z inną sytuacją mamy do czynienia w momencie kiedy jesteśmy pewni, że zarobimy na zmianie waluty. Jeśli obecnie bierzemy kredyt w euro i za 3 lata kurs spadnie do 3,50 to powrót do złotego może okazać się dobrym pomysłem. Dzięki tej operacji zdecydowanie zmniejszy nam się kapitał pozostający do spłaty i uniezależnimy się od wahań kursowych.
Na pewno jednak przed tą operacją trzeba zwrócić uwagę na prognozowaną wysokość raty. Mimo niższego kapitału, przy dużej dysproporcji w poziomie stóp procentowych w Polsce i w strefie euro, kwota którą będziemy musieli wpłacać co miesiąc do banku, nie zawsze będzie znacząco niższa od obecnej. Dodatkowo dłużej mogą się zwracać koszty, które musieliśmy ponieść w trakcie przewalutowania.
Na następnej stronie czytaj kiedy warto zmienić złotego na walutę obcą

















