5 mitów na temat kart kredytowych

Fot.

Słyszałeś, że do sąsiadki, która miała kartę kredytową przyszedł już komornik? Obiło ci się o uszy, że twojego kolegę okradli, bo zapłacił w ten sposób w sklepie internetowym? A może po prostu nie wiesz, po co masz wyrabiać sobie kredytówkę, skoro masz już kartę do konta w portfelu i możesz wszędzie nią płacić? Obalamy najczęstsze mity, dotyczące karty kredytowej!

Według badań NBP korzysta z niej tylko 17 proc. Polaków. To bardzo mało, ponieważ plastik, wydawany do konta ma już właściwie każdy z nas. Jeśli boisz się zacząć korzystać z kredytówki, to koniecznie musimy rozprawić się z mitami, które wokół niej krążą. Zobaczysz, że mądrze wykorzystywana przyniesie ci same korzyści.

1. Karta kredytowa jest tylko dla bogatych

Ten produkt kojarzy ci się tylko z bogatymi biznesmenami, którzy kredytówką opłacają loty w klasie premium i luksusowe imprezy na jachcie? Nic bardziej mylnego. Oni zazwyczaj korzystają z czarnych lub platynowych kart i aby je dostać, muszą posiadać spore oszczędności na koncie. Jednak powinieneś wiedzieć, że banki mają także standardową ofertę, gdzie karty mogą być nawet bezpłatne, a wymagania dochodowe spełni każda osoba o przeciętnych zarobkach. Pamiętaj, że limit na karcie jest kredytem, którego udziela ci bank, więc zanim go dostaniesz, instytucja finansowa musi zbadać twoją zdolność do spłaty zadłużenia.

2. Kredyt na karcie jest bardzo drogi

To nieprawda, że bank może naliczać odsetki o dowolnej wysokości od długu na karcie. O twoje interesy jako konsumenta zadbało państwo. W ramach tzw. ustawy antylichwiarskiej zostało ustalone, że oprocentowanie nie może przekroczyć podwojonej sumy stopy lombardowej i 1,5 punktu proc. Aktualnie maksymalne odsetki wynoszą 10 proc.

Pamiętaj, że jeśli spłacisz zadłużenie przed upływem okresu bezodsetkowego, to nie zapłacisz żadnych odsetek. Warto wiedzieć, że wliczają się do niego tylko transakcje bezgotówkowe (gdy zapłacisz kartą w sklepie stacjonarnym lub internetowym). Nawet gdy terminowo spłacisz środki, które wypłaciłeś z bankomatu, to bank od razu naliczy odsetki.

3. Gdy podam dane karty w internecie, to sprzedawca mnie okradnie

Kiedy dokonujesz transakcji w internecie, musisz podać imię i nazwisko posiadacza karty, jej numer oraz zabezpieczający kod CVV/CVC. Obawiasz się, że gdy raz wpiszesz dane, to sprzedawca ściągnie z karty więcej niż powinien, a potem będzie regularnie cię okradał? Oczywiście musisz uważać, aby nie wpisywać danych w podejrzanie wyglądające pola ani nie przekazywać tych danych bezpośrednio sprzedawcy. Jednak w ogromnej większości przypadków transakcje te są odpowiednio zabezpieczone tak, że wrażliwe dane nie wyciekną.

Bezpieczne transakcje w internecie
Na rynku standardem stało się już dodatkowe zabezpieczenie transakcji internetowych kartą w postaci autoryzacji 3D Secure. Warto pamiętać też o procedurze chargeback, która w przypadku problemów z reklamacją złego wykonania usługi, zakupu wadliwego towaru lub jego nieotrzymania, stawia bank na pozycji obrońcy naszych interesów. Takie rozwiązanie docenił niejeden klient, który miał trudności z odzyskaniem swoich środków np. za zaginioną przesyłkę. Ponieważ zapłacił kartą, otrzymał wsparcie od banku: pomoc w dochodzeniu zwrotu niesłusznie poniesionych kosztów. – komentuje Magdalena Kwiatkowska, kierująca wydziałem Kart Płatniczych w Banku Millennium

4. Karta kredytowa jest mi niepotrzebna, skoro mam debetową

To błędne przekonanie, ponieważ każdej z kart warto używać w innych sytuacjach. Jednak najpierw sprawdź, czym różni się karta kredytowa od debetowej. Karta kredytowa przyda ci się do rezerwacji lotów czy noclegów za granicą, poratuje cię w razie awarii samochodu, pralki czy lodówki oraz umożliwi korzystanie z rabatów w sklepach. Poznaj więcej powodów, dla których warto korzystać z karty kredytowej.

5. Gdy zacznę korzystać z kredytówki, to zaraz wpadnę w długi

Wiele osób myśli, że posiadanie karty kredytowej to pierwszy krok do wejścia w spiralę długów. To prawda, jeżeli karta wpadnie w nieodpowiednie ręce. Musisz pamiętać, że za każdym razem, gdy płacisz kredytówką, pożyczasz od banku pieniądze, które będziesz musiał oddać. Jeśli w momencie płatności kartą, będziesz wiedział, kiedy będziesz miał środki na spłatę zadłużenia (np. dzień przelewu pensji), to problemy z długami ci nie grożą.

Mam nadzieję, że przekonałam cię do tego, że w rękach świadomego użytkownika karta kredytowa przyniesie dużo więcej korzyści niż szkód. Zanim jednak zdecydujesz się o nią zawnioskować, sprawdź, jak z niej korzystać.

Podobne artykuły