Co koniecznie musisz wiedzieć o finansach, by uniknąć kłopotów?

Fot.

Rząd chce wprowadzić obowiązkową naukę ekonomii w szkole. Podoba mi się ten pomysł, bo uważam, że gdyby każde dziecko poznało podstawy finansów, to uniknęłoby wielu kłopotów w życiu dorosłym. Zobacz, co moim zdaniem, każdy powinien wiedzieć o finansach.

Ostatnie badanie dotyczące wiedzy ekonomicznej Polaków, NBP przeprowadził w 2015 roku. Wyniki pokazują, jak wiele jeszcze musimy się nauczyć. Ja rozprawiłam się z najpopularniejszymi mitami, dzięki czemu wreszcie zrozumiesz, co mówi do ciebie doradca w banku. Mam nadzieję, że od teraz nie stracisz więcej pieniędzy, bo czegoś nie wiedziałeś, nie zrozumiałeś lub nie doczytałeś.

1. Państwo nie ma konta, na którym gromadzi pieniądze na twoją emeryturę

Jeśli wpłacasz składki do ZUS-u, to masz prawo sądzić, że zbiera on środki na twoim koncie, które będzie ci wypłacał na emeryturze. Niestety, to nie prawda. System emerytalny działa na zasadzie wymiany pokoleniowej. Oznacza to, że jeśli ty pracujesz i płacisz składki, to pieniądze te idą na wypłaty dla obecnych emerytów. A kiedy ty skończysz pracę zawodową, to możesz tylko liczyć, że osoby w wieku twoich dzieci będą płaciły składki. Ale społeczeństwo się starzeje, państwo ma mnóstwo wydatków (np. 500+), więc twoje świadczenie emerytalne stoi pod znakiem zapytania.

2. Aby nie stracić na inwestycjach, musisz rozdzielić pieniądze

Wielu już straciło, chcąc zainwestować swoje oszczędności tylko w jednym miejscu. Nie dotyczy to tylko Amber Gold, forexu czy polisolokat – tematów, tak mocno rozdmuchanych w mediach. Stracić wszystko możesz nawet na giełdzie, jeśli za wszystkie swoje pieniądze kupisz akcje jednej spółki. Nawet jeżeli do tej pory dawała ogromne zyski, nie masz pewności, że zaraz to się nie zmieni. Nie chodzi o to, że nagle zbankrutuje, ale nastąpią niekorzystne dla niej zmiany na rynku (np. w lecie będzie susza i drastycznie spadnie produkcja i sprzedaż producentów soków jabłkowych).

Nie możesz więc liczyć, że jedno źródło będzie stale przynosić zyski, nawet jeżeli doradcy finansowi obiecują ci gruszki na wierzbie.

Podziel swoje oszczędności:

  • część przeznacz na lokatę,
  • część odłóż na emeryturę,
  • pozostałą kwotę zainwestuj.

Jeśli zastanawiasz się, jak zainwestować 50 tys. zł, to przeczytaj mój artykuł, w którym piszę więcej o dywersyfikacji.

3. Lokata na 4% nie oznacza, że wpłacając 1 tys. zł, zarobisz 40 zł

Często w komentarzach pod rankingiem lokat pojawia się zarzut, że źle obliczyliśmy odsetki. Bo przecież wpłacając 1 tys. zł na 3-miesięczną lokatę na 4 proc., można zarobić 40 zł, a nie 10zł, prawda? Pamiętaj, że bank podaje odsetki w skali roku. Nie oskarżaj więc nikogo o oszustwo, tylko zobacz, jak policzyć odsetki:

Lokata jest na 3 miesiące, czyli na jedną czwartą roku. Żeby uzyskać oprocentowanie w skali roku, musisz je podzielić przez cztery: 1 tys. zł *(4% : 4) = 10 zł. W ten sposób banki podają wysokość odsetek, więc zawsze przelicz je poprawnie, zanim ulokujesz pieniądze.

Pamiętaj również, że zanim bank wypłaci ci odsetki na konto to odliczy od nich podatek Belki. Wynosi on 19% twoich zysków: 10 zł – (19% * 10 zł) = 8,1 zł.

4. Karta kredytowa i debetowa to nie to samo

Mam nadzieję, że zdajesz sobie sprawę, że bank wydaje różne karty. Jednak patrząc na wyniki badań NBP i to, jak chętnie odwiedzana jest strona naszego poradnika: czym różni się karta kredytowa od debetowej, warto to jeszcze raz wyjaśnić. Kartę debetową dostajesz, gdy zakładasz konto. Płacąc nią, wydajesz swoje pieniądze, które zgromadziłeś na rachunku. Natomiast o kartę kredytową musisz osobno zawnioskować, bo jest to rodzaj kredytu. Bank musi zbadać twoją zdolność kredytową i przyznać ci limit. Kartą kredytową możesz płacić tak, jak debetową, tylko że pożyczone środki musisz spłacić. Jeśli zdążysz przed upływem okresu bezodsetkowego, to wtedy nie zapłacisz odsetek. Istnieje jeszcze jedna ważna różnica. Za każdą wypłatę z bankomatu za pomocą karty kredytowej, zapłacisz prowizję i bank od razu zacznie naliczać odsetki (nie skorzystasz z okresu bezodsetkowego). Lepiej więc tego unikać.

5. Oprocentowanie nie pokazuje pełnego kosztu kredytu

Mniej niż połowa Polaków odpowiedziała w badaniu NBP, że rzeczywista roczna stopa oprocentowania pokazuje rzeczywisty koszt kredytu. A przecież to prawda! Przy wyborze oferty dla siebie nie patrz tylko na wysokość oprocentowania, czyli sumy odsetek od pożyczonej kwoty. Rzeczywista roczna stopa oprocentowania, uwzględnia nie tylko wysokość odsetek, ale także prowizję, obowiązkowe ubezpieczenia, dodatkowe opłaty i wartość pieniądza w czasie. Dowiedz się więcej o tym, co to jest RRSO.




Podobne artykuły