Dlaczego twoje dziecko nie umie oszczędzać?

Fot.

„Tato kupisz mi piłkę?”, „Mamo, a Kasia ma nową lalkę. Ja też taką chcę”. Brzmi znajomo? Chociaż mówi się, że na dzieciach nie należy oszczędzać, kilkuletni maluch może szybko zrujnować twój domowy budżet. Im szybciej nauczysz swoją pociechę oszczędzania, tym większe szanse, że w przyszłości będzie rozsądnie gospodarować swoimi finansami.

Zanim dziecko skończy 19 lat, rodzice muszą przeznaczyć na jego wychowanie od 176 tys. do nawet 190 tys. zł – takie wyliczenia przedstawili specjaliści z Centrum im. Adama Smitha. Pomijając koszty związane z zakupem żywności, ubrań, kosmetyków, leczeniem, czy edukacją, pomyśl, ile z tej sumy wydajesz na zachcianki swojego malucha. Dowiedz się, jakie są najczęściej popełniane przez rodziców błędy, które powodują, że dzieci nie potrafią oszczędzać.

Nie bój się rozmawiać o pieniądzach

Wielu rodziców nie rozmawia z dziećmi o pieniądzach, ponieważ myśli, że jest to temat zbyt trudny dla malucha. W konsekwencji dziecko nie rozumie, że na nowe zabawki, słodycze oraz inne przyjemności trzeba mieć odpowiednie fundusze. Już kilkuletni maluch może zacząć poznawać świat finansów, a przy okazji... świetnie się bawić. Zaaranżuj w domu sklep, pocztę lub piekarnię. Niech twoja pociecha samodzielnie zrobi zakupy lub nada paczkę. Do zabawy możesz wykorzystać sztuczne pieniądze lub klocki. Ważne, aby maluch zobaczył, że za „pieniądze”, które ma, może kupić tylko wybrane rzeczy. Gdy dziecko będzie nieco starsze (5-7 lat) kup mu skarbonkę i zacznij dawać drobne sumy, aby mogło wrzucać je do swojej świnki.

Jeśli wasza rodzina ma trudności finansowe, konieczne porusz tę kwestię z dzieckiem. Oczywiście język i sposób rozmowy musi być dopasowany do wieku malucha, jednak twoja pociecha powinna wiedzieć, dlaczego nie możecie sobie pozwolić na zakup niektórych produktów.

Asertywność na pierwszym miejscu

To zrozumiałe, że chcesz, aby twojemu dziecku niczego nie brakowało. Czym innym jednak są potrzeby, a czym innym zachcianki kilkuletniego szkraba. Jeśli przyzwyczaisz malucha, że może mieć absolutnie wszystko, błyskawicznie staniesz się bankrutem. Weź pod uwagę, że wraz z wiekiem maluchowi nie wystarczy już nowy zestaw klocków czy paczka chipsów. Czy dasz radę kupić dziecku nową konsolę do gier, tablet lub rower, gdy tylko cię o to poprosi? Jeśli nie wiesz, jak powiedzieć dziecku nie, daj mu dobry przykład. Pokaż, że ty też nie masz wszystkich wymarzonych przedmiotów, a na te, na których najbardziej ci zależy musisz oszczędzać.

Nie nagradzaj za obowiązki

Sprzątanie pokoju – 2 zł, piątka z klasówki – 5 zł, bycie grzecznym w przedszkolu – duża czekolada. Nagradzanie dziecka za codzienne obowiązki nie jest najlepszym pomysłem. John Woodward z Uniwersytetu Puget Sound przyznaje, że jeśli dziecko zaczyna „zarabiać” na ocenach, nie czerpie satysfakcji z nauki i przestaje cieszyć się mniejszymi sukcesami. Przekupywanie dzieci zaburza u nich motywację oraz wzmaga postawę roszczeniową, a ma nieznaczny lub nawet zerowy wpływ na poprawę ocen. Czy to oznacza, że powinieneś zrezygnować z nagradzania swojego malucha? Oczywiście, że nie! Zamiast płacić dziecku za oceny, staraj się obudzić w nim pasję. Nagrodą może być wówczas wspólny wypad do zoo, planetarium lub kina.

Wspólne zakupy? Tak, ale...

Po pracy odbierasz dziecko z przedszkola. Wchodzicie do osiedlowego sklepiku po drobne zakupy: chleb, masło, pomidory, żółty ser. Z czym wychodzicie? Oprócz zaplanowanych artykułów w torbie znalazły się jeszcze dwie paczki chipsów, guma balonowa i plastikowa zabawka, która leżała przy kasie. Jeszcze gorzej jest na dużych zakupach w supermarkecie, gdzie szkrab widzi tysiące zabawek i słodyczy. Nie ma nic złego w zabieraniu malucha na zakupy, jednak zanim wejdziecie do sklepu, ustal, że kupujecie tylko rzeczy z listy. Możesz również zaproponować maluchowi, aby wybrał tylko jedną rzecz, którą mu kupisz. Dzięki temu szkrab nauczy się dokonywać wyborów, a twój portfel przestanie pękać w szwach.

Podobne artykuły