Jak działa system bankowy?

Fot.

Pewnie myślisz, że kontakt z systemem bankowym masz tylko wtedy, kiedy przekraczasz próg oddziału swojego banku? Nic bardziej mylnego. Kto odpowiada za to, by oddać Ci pieniądze, gdy bank zbankrutuje, a kto umożliwia wykonywanie przelewów? Po co Ci tyle banków, skoro z reguły korzystasz z usług tylko jednego? Jak działa system, dowiesz się z kolejnego artykułu z cyklu „Wakacje z ekonomią”.

Kluczem do zrozumienia tego, jak działa system bankowy w Polsce jest to, że wszystkie jego elementy są ze sobą powiązane i powinny działać jak dobrze naoliwiona maszyna. Przejdźmy jednak od razu do rzeczy. Możemy wyróżnić trzy rodzaje instytucji, które są obecne w tym systemie:

  • banki (wszystkie obecne na rynku np. uniwersalne, hipoteczne, spółdzielcze),
  • instytucje nadzorujące i stabilizujące (Narodowy Bank Polski, Komisja Nadzoru Finansowego, Bankowy Fundusz Gwarancyjny),
  • instytucje wspomagające (Krajowa Izba Rozliczeniowa, Związek Banków Polskich, Biuro Informacji Kredytowej).

 


Opracowanie: direct.money.pl


Przyszedł Kowalski do banku

Wpłacając pieniądze na konto czy na lokatę, stajesz się częścią systemu bankowego. Twój kapitał może być wykorzystany do udzielenia kredytów innym. Jeśli udzieliłbyś pożyczki znajomemu, a on by zbankrutował, to nigdy nie odzyskałbyś swoich oszczędności. Dzięki lokowaniu pieniędzy w banku, ryzyko niewypłacalności w ogóle cię nie dotyczy.

Obecnie możesz korzystać z oferty około 30 podmiotów. Co prawda, można się zagubić w proponowanych przez wszystkich produktach, ale ich względnie duża liczba sprawia, że na rynku bankowym panuje konkurencja. Dzięki temu żadna instytucja nie może podnosić cen, jak jej się podoba, ponieważ wtedy klienci z pewnością uciekną do innego banku.

Strażnicy Twoich pieniędzy

Jak pamiętasz sprzed trzech tygodni (Skąd się biorą pieniądze), bank nie może udzielić kredytów z całości zgromadzonych depozytów. Musi odprowadzić rezerwę obowiązkową. Na tym etapie wkracza kolejne ogniwo systemu, czyli Narodowy Bank Polski, do którego banki komercyjne odprowadzają rezerwę. W ten sposób NBP pilnuje, aby były one wypłacalne. Złym policjantem jest tu jednak Komisja Nadzoru Finansowego, której zadaniem także jest zapewnienie prawidłowego działania systemu bankowego. Może więc wyciągnąć najcięższą broń i zakazać instytucji, która nie działa zgodnie z prawem, prowadzenia działalności na polskim rynku.

A co by się stało, gdyby Komisja Nadzoru Finansowego zdecydowała o zawieszeniu działalności banku, w którym masz zgromadzone oszczędności? W takiej sytuacji pomoże ci Bankowy Fundusz Gwarancyjny. Dostaniesz od niego zwrot wszystkich zdeponowanych środków, ale nie więcej niż 100 tys. euro.

Pomoc zawsze się przyda

Oprócz omówionych wcześniej instytucji, przez które pośrednio lub bezpośrednio przepływają Twoje pieniądze, potrzebne są także podmioty pomocnicze.

Razem można zrobić więcej, więc banki działające w naszym kraju stworzyły swoje zrzeszenie. Związek Banków Polskich jest pośrednikiem pomiędzy tymi instytucjami a władzami państwa. Uczestniczy w projektowaniu aktów prawnych, które dotyczą sektora bankowego, tworzy standardy rozwoju bankowości i prowadzi działania edukacyjne w tym obszarze.

Kiedy ostatnio przelewałeś pieniądze? Na pewno nie dawno. W końcu musiałeś opłacić rachunki czy zwrócić znajomemu za prezent składkowy. Nie byłoby to możliwe, gdyby nie Krajowa Izba Rozliczeniowa. Dzięki jej usługom możesz wykonywać transakcje w systemach: Elixir, Euro Elixir czy Express Elixir, z których korzystają wszystkie banki.

Jeżeli kiedykolwiek wnioskowałeś o kredyt, na pewno miałeś styczność z Biurem Informacji Kredytowej. W bazie BIK są przechowywane informacje dotyczące historii kredytowej klientów. Analitycy bankowi, zanim przyznają Ci kredyt, mogą w niej sprawdzić, czy terminowo spłacałeś poprzednie zobowiązania.

Powiązania między poszczególnymi instytucjami może są skomplikowane, ale tak naprawdę powinno Cię interesować tylko to, że dzięki takiej konstrukcji systemu bankowego Twoje pieniądze są bezpieczne. Powiedzenie masz to jak w banku ma więc w sobie sporo prawdy.

Podobne artykuły