Informujemy, że w związku z wejściem w życie RODO zmodyfikowaliśmy naszą politykę prywatności ×
Advertisement

Kredyt walutowy - co zrobić, żeby płacić mniej

Od ponad roku osoby, które posiadają kredyty walutowe, mają możliwość ich spłaty w walucie obcej bez ponoszenia dodatkowych kosztów. Oszczędności potrafią być spore. W przypadku dużych kredytów mogą wynieść nawet kilka tysięcy rocznie. Okazuje się jednak, że z możliwości tej korzysta niewielu kredytobiorców - zaledwie jeden na pięciu. To niewiele biorąc pod uwagę zainteresowanie, z jakim śledzono prace nad ustawą antyspreadową.


Pozostali kredytobiorcy spłacają swoje zobowiązania jak dawniej, wpłacając do banku złote. Bank przelicza je na walutę po kursie sprzedaży, który jest wyższy od kursu kupna średnio o około 24 grosze w przypadku franków szwajcarskich i 27 groszy w przypadku euro. Ta różnica pomiędzy kursem kupna a sprzedaży waluty, to tak zwany spread walutowy, który jest dodatkowym kosztem, jaki ponosi kredytobiorca. Niestety, nie da się go całkowicie uniknąć, ale zdecydowanie można obniżyć.

W przypadku, gdy rata kredytu wynosi 500 franków szwajcarskich (kredyt z końca 2008 roku na kwotę około 350 000 złotych), a spread 6,5%, to po zmianie sposobu spłaty kredytu można oszczędzić 400 – 500 złotych rocznie. Są jednak banki, gdzie spread jest wyższy i wynosi nawet 10%. Tam oszczędności będą jeszcze większe.

Zmień bank i płać mniej

Jeśli chcemy się dowiedzieć, o ile możemy obniżyć naszą ratę, musimy najpierw sprawdzić, jak wysoki jest spread w banku, w którym mamy kredyt. Później możemy porównać, jak on wypada na tle konkurencji. Żeby zacząć płacić mniejszą ratę czasami wystarczy tylko zmienić bank, w którym kupujemy walutę. Oszczędności najprawdopodobniej będą jednak niewielkie. Najczęściej bardziej opłaca się kupować ją w kantorze. Mają one niższe spready niż banki, a więc na spłatę raty będziemy musieli przeznaczyć mniej. Ten sposób wiąże się jednak z koniecznością wizyty w kantorze, a później wpłaty waluty w oddziale banku. To zajmuje czas i trzeba pamiętać, żeby operacje przeprowadzić w wyprzedzeniem – gotówka wpłacana na rachunek walutowy nie zawsze jest od razu na nim księgowana.

Tania waluta z internetu

Dobrym rozwiązaniem jest kupno waluty przez internet. To najczęściej najtańszy i najszybszy sposób. W tym celu można skorzystać z prostych, społecznościowych platform wymiany walut, jednego z wielu kantorów internetowych lub rozbudowanych portali transakcyjnych firmowanych markami znanych banków. Dostępnych rozwiązań jest kilkadziesiąt. Różnią się one oferowanymi funkcjami, opłatami, czy sposobem realizacji zleceń. Umożliwiają jednak kupno waluty taniej niż w banku, czy kantorze tradycyjnym. Kurs kupna jest w nich wyższy od kursu sprzedaży średnio o zaledwie 5 groszy.

W odpowiedzi na potrzeby rynku, Raiffeisen Bank wspólnie z Money.pl przygotował Rato-Reduktor – usługę stworzoną specjalnie z myślą o kredytobiorcach. Składa się on z konta osobistego Comfort Direct, kont walutowych w euro i frankach szwajcarskich oraz platformy transakcyjnej R-Dealer. Dzięki niemu każdy posiadacz kredytu walutowego, nie tylko klient Raiffeisen Banku, może taniej kupić walutę i przelać ją bezpłatnie do swojego banku. Rato-Reduktor obsługuje wszystkie banki, a korzystanie z niego jest całkowicie bezpłatne. Zlecenia można składać z dowolnego miejsca i o dowolnym czasie, wystarczy mieć dostęp do internetu. Dzięki temu walutę można kupić w chwili, gdy uznamy, że kurs jest dla nas najbardziej opłacalny.

Rato-Reduktor działa od połowy czerwca i może pochwalić się rosnącą popularnością. Aby dołączyć do grona jego użytkowników i zacząć oszczędzać wystarczy złożyć wniosek przez internet. Umowę w ciągu kilku dni dostarczy kurier. Później, po zalogowaniu się na platformę można rozpocząć handel. Kupioną walutę można bezpłatnie przelać na rachunek do spłaty kredytu w swoim banku. Wcześniej jednak trzeba podpisać aneks do umowy kredytowej, na podstawie którego bank założy rachunek walutowy. Bank w dniu spłaty raty pobierze środki z konta walutowego. Odbędzie się to bez niekorzystnego dla kredytobiorcy przeliczania na złotówki oraz bez dodatkowych kosztów ze strony banku.