Informujemy, że w związku z wejściem w życie RODO zmodyfikowaliśmy naszą politykę prywatności ×
Advertisement

Rząd zmontował kredytową bombę?

Fot.

Program Rodzina na Swoim (RnS), zniknął już z pola widzenia krajowych mediów. Znacznie ciekawsze są tematy dotyczące np. MdM-u oraz Mieszkania Plus. Wszystko wskazuje jednak, że już niebawem Rodzina na Swoim znów będzie wzbudzać medialne zainteresowanie. Przez najbliższe trzy lata, dopłaty kredytowe od rządu straci około 130 000 - 150 000 polskich rodzin. Taka sytuacja spowoduje gwałtowny wzrost rat np. o 15% - 20%.

Najwięcej kredytobiorców straci dopłaty w 2018, 2019 i 2020 roku

Duża liczba gospodarstw domowych narażonych na gwałtowny wzrost raty, wynika z historii działania programu Rodzina na Swoim oraz samej jego konstrukcji. Warto przypomnieć, że beneficjenci RnS przez pierwsze osiem lat otrzymują dopłatę z Banku Gospodarstwa Krajowego, która finansuje część kosztów odsetkowych kredytu. W przypadku małych mieszkań, pomoc od państwa pokrywa nawet połowę wartości odsetek.

System dotowania kredytobiorców przyjęty w ramach programu RnS, skutkuje rozłożeniem kosztów budżetowych na długi okres. Ostatni beneficjenci Rodziny na Swoim, będą pobierać dopłaty jeszcze pod koniec 2020 r. – tłumaczy Andrzej Prajsnar z portalu RynekPierwotny.pl. Większość uczestników rządowego programu straci jednak dofinansowanie we wcześniejszych latach. Taki wniosek wynika z prostej arytmetyki (patrz poniższa tabela). W 2017 r. dopłaty odsetkowe utracą kredytobiorcy z 2009 r. (około 30 tys. gospodarstw domowych). Można szacować, że w kolejnym roku (2018 r.), analogiczny problem będzie dotyczył ponad 40 tys. rodzin oraz singli z kredytem mieszkaniowym. Kredytowe przesilenie powinno mieć miejsce w 2019 r. i 2020 r. Wówczas ze wzrostem raty będzie musiało się zmierzyć ponad 90 tys. beneficjentów Rodziny na Swoim (patrz poniższa tabela).


Rata kredytu bez dofinansowania może wzrosnąć o jedną czwartą

Duża liczba kredytobiorców zagrożonych wzrostem rat, wzbudziła zainteresowanie instytucji badających polski rynek kredytowy (m.in. Narodowego Banku Polskiego oraz Komisji Nadzoru Finansowego). Wspomniane instytucje już kilkakrotnie ostrzegały przed skutkami masowej utraty dopłat przez beneficjentów Rodziny na Swoim.

Narodowy Bank Polski w najnowszym raporcie o stabilności systemu finansowego (z czerwca 2017 r.), znów poruszył temat utraty dofinansowania przez uczestników programu RnS. Poniższy wykres pochodzący z czerwcowego raportu NBP, przedstawia m.in. prognozowany wzrost rat dla beneficjentów Rodziny na Swoim, którzy zaciągnęli dotowany kredyt w latach 2009 - 2013. Najbardziej interesujące oczywiście są wyniki dotyczące kredytobiorców tracących dofinansowanie w kolejnych latach (patrz kredyty z 2010 roku, 2011 roku, 2012 roku i 2013 roku).

Szacunki Narodowego Banku Polskiego wskazują, że przeciętny wzrost raty kredytu mieszkaniowego (po utracie dofinansowania z BGK), wyniesie od 15% do 20% - zauważa ekspert portalu RynekPierwotny.pl. Mniejsze zmiany będą dotyczyły kredytobiorców, którzy otrzymali dopłatę tylko do niewielkiej części lokum. Taka sytuacja najczęściej miała miejsce przy finansowaniu domów jednorodzinnych.

Po dokładniejszym przeanalizowaniu obliczeń NBP można wskazać pewną kwestię, która przedstawia się mniej optymistycznie. Narodowy Bank Polski w swoich prognozach wzrostu rat uwzględnił poziom stopy WIBOR - 3M z końca stycznia 2017 r. Tymczasem wszystko wskazuje, że WIBOR wzrośnie po podwyżkach stóp procentowych NBP spodziewanych w 2018 roku. Jeżeli taki scenariusz się spełni, to wzrosty rat po utracie dopłat odsetkowych będą większe niż 15% - 20% (zwłaszcza w przypadku małych mieszkań).

W związku z dużą liczbą gospodarstw domowych tracących dopłaty mieszkaniowe, Narodowy Bank Polski razem z Komisją Nadzoru Finansowego będzie musiał na bieżąco monitorować spłacalność „hipotek”. Pewnym pocieszeniem jest fakt, że Polacy do tej pory sumiennie spłacali swoje kredyty mieszkaniowe.

Rodziny oraz single, którzy nie chcą zostać zaskoczeni przez spory wzrost miesięcznej raty, powinni gromadzić oszczędności. Taki dodatkowy kapitał okaże się zbawienny w przypadku kłopotów z uregulowaniem rat. Rekordowo niski poziom oprocentowania (również dla kredytów z Rodziny na Swoim), obecnie stwarza dobre warunki do zbudowania rezerwy finansowej.

Podobne artykuły