7 powodów, które przekonają Cię, że płatności zbliżeniowe są bezpieczne

  • 24 Kwi 2020
  • 6 min. czytania
  • Komentarze(0)
Wszystkie terminale płatnicze w Polsce obsługują płatności zbliżeniowe, a w portfelach Polaków jest ponad 36 mln kart zbliżeniowych. Co powoduje, że płatności bezstykowe są bezpieczne i dlaczego akurat teraz warto z nich korzystać? Podpowiadam!
7 powodów, które przekonają Cię, że płatności zbliżeniowe są bezpieczne

Z informacji Narodowego Banku Polskiego wynika, że w końcu września 2019 r. w Polsce było 36,2 mln szt. zbliżeniowych kart płatniczych (w porównaniu do III kwartału 2019 r. ich liczba wzrosła o 166 tys. szt., a w porównaniu do III kwartału 2018 r. – o 2,7 mln szt.). W tym okresie w portfelach Polaków było 42,1 mln kart płatniczych. Oznacza to, że niemal 9 na 10 kart płatniczych (86%) umożliwiało dokonywanie płatności zbliżeniowych.

Pierwszą kartę umożliwiającą płatności zbliżeniowe wprowadził na rynek w 2007 r. Santander Bank Polska (wtedy Bank Zachodni WBK). Karta ta – Maestro PayPass – była kartą przedpłaconą. Pierwsze terminale zbliżeniowe zostały zainstalowane w 2008 r. w Warszawie, Poznaniu i we Wrocławiu (w III kwartale 2019 r. w Polsce było już niemal 900 tys. terminali akceptujących płatności zbliżeniowe). Pierwszymi sieciami, które akceptowały płatności zbliżeniowe były McDonald’s, EuroApteka i Mercer’s Coffee.

Pierwsza karta „z antenką”, dzięki której mogłem płacić zbliżeniowo, znalazła się w moim portfelu w 2010 r. Od tego czasu, za 99% zakupów w punktach handlowo-usługowych płaciłem zbliżeniowo. Początkowo standardowo, przy pomocy karty. Od mniej więcej dwóch lat moim podstawowym instrumentem płatniczym jest telefon. Na co dzień korzystam z Google Pay. Testowałem też inne dostępne w Polsce rozwiązania:

Sprawdziłem też, jak płaci się opaską zbliżeniową.

Niezależnie od rozwiązania, z którego korzystałem, płatności zbliżeniowe były (i są nadal) dla mnie bardzo wygodnym sposobem dokonywania płatności, i – co ważne w obecnej sytuacji – bardzo bezpiecznym.

Płatności zbliżeniowe – dlaczego warto z nich korzystać?

Wygoda i – ogólnie rozumiane – bezpieczeństwo to najważniejsze zalety płatności zbliżeniowych. Czy są jeszcze jakieś inne powody, dla których warto z nich korzystać? Odpowiedzi na to znalazłem w informacji prasowej Mastercard. I wiecie co? Jako wieloletni użytkownik tych płatności, w pełni się zimi zgadzam.

Podwyższenie limitu płatności bez podawania PIN do 100 zł

Limit płatności, powyżej którego konieczne było zatwierdzenie transakcji PIN-em (50 zł) obowiązywał od 2007 r. Tymczasem  według danych NBP w III kwartale 2019 r. średnia kwota pojedynczej transakcji dokonanej przy użyciu karty płatniczej wynosiła 124 zł. Zarówno Mastercard, jak i Visa planowały podniesienie limitu do 100 zł jeszcze w 2020 r. Pandemia przyspieszyła tę decyzję – do 100 zł bez wpisywania PIN możesz płacić od 20 marca 2019 r.

Trzeba jednak pamiętać, że przepisy obowiązujące od września 2019 r. zobowiązują banki do uwierzytelnienia kodem PIN co szóstej transakcji, jeśli przy pięciu poprzednich nie przekroczono limitu 100 zł. Alternatywnie, terminal płatniczy może zażądać podania kodu PIN, jeśli wartość kolejnych płatności niskokwotowych przekroczy łącznie 150 euro, czyli około 650 zł (przy czym jest to kwota maksymalna, a poszczególne banki mogą ustalić niższą).

Czy wiesz, że…

Limity płatności, powyżej których konieczne jest podawanie PIN, Mastercard podniósł w 29 krajach europejskich. W niektórych z nich, m.in. w Polsce, Wielkiej Brytanii, Irlandii czy Estonii, wyższe limity zostały wprowadzone na stałe. W innych – takich jak Holandia i Grecja – są podwyższone tymczasowo, w reakcji na aktualną, trudną sytuację.

Szybkie zgłoszenie utraty karty zwalnia z odpowiedzialności

Zgodnie z przepisami dyrektywy PSD2, w przypadku kradzieży lub zagubienia karty, Twoja odpowiedzialność za nieautoryzowane transakcje jest ograniczona do kwoty będącej równowartością 50 euro (czyli do ok. 220 zł). Warunkiem ograniczenia odpowiedzialności jest zgłoszenie kradzieży lub utraty karty w czasie nie dłuższym niż 24 godziny. Zasada ta obowiązuje dla wszystkich nieautoryzowanych transakcji.

Bezpieczeństwo technologii zbliżeniowej

Karty zbliżeniowe są bezpieczne. Wykorzystywane są w nich takie technologie takie jak szyfrowanie danych czy klucze jednorazowe transakcji, stosowane w ramach standardu EMV. Dzięki temu nie da się odczytać danych karty, ani powtórzyć wielokrotnie tej samej transakcji. Według Europejskiego Banku Centralnego oszukańcze transakcje to zaledwie 0,005% wszystkich płatności kartą w Polsce. To najlepszy wynik w Europie, a wynika z wyposażenia kart w zabezpieczone mikroprocesory i z popularności płatności zbliżeniowych w naszym kraju.

Tokenizacja, czyli bezpieczeństwo płatności mobilnych

Zbliżeniowo możesz płacić nie tylko kartą, ale też smartfonem, zegarkiem czy opaską fitness. W urządzeniach mobilnych dane karty płatniczej są zapisywane w formie ciągu cyfr nazywanego tokenem. Służąca do tego technologia tokenizacji, świadczona m.in. w usłudze Mastercard Digital Enablement Service (MDES), zapewnia dodatkową warstwę bezpieczeństwa. Z uwagi na to, że numer karty „fizycznej” i karty dodanej do urządzenia mobilnego różnią się od siebie, to w przypadku zgubienia lub kradzieży urządzenia mobilnego, którym płacisz, wystarczy zablokować token karty przypisany do danego urządzenia, bez konieczności blokowania „głównej” karty płatniczej.

Biometria może zastąpić PIN

Płacąc niektórymi smartfonami, smartwatchami czy opaskami fitness, nie musisz (bez względu na kwotę transakcji) podawać numeru PIN na terminalu. Umożliwia to biometria, dzięki której swoją tożsamość możesz potwierdzić na swoim urządzeniu mobilnym. Jeżeli płacisz Apple Pay, to każdą płatność potwierdzasz odciskiem palca lub skanem twarzy. Z kolei w Garmin Pay i Fitbit Pay od momentu założenia zegarka, jesteś uwierzytelniany przez weryfikację tętna.

Większa kontrola nad kartą

Płacąc zbliżeniowo nie musisz podawać sprzedawcy karty płatniczej, ponieważ trzeba wkładać jej do terminala. Masz więc przez cały czas kartę w dłoni lub portfelu, co zwiększa bezpieczeństwo transakcji. Każda karta płatnicza (nie tylko zbliżeniowa), jest poza tym bezpieczniejsza niż gotówka. Twoje pieniądze są chronione kodami PIN i CVC oraz limitami dotyczącymi wartości transakcji, a karta zawsze jest przypisana do konkretnej osoby.

Większa higiena

W czasie trwającej epidemii koronawirusa powinniśmy – dla dobra własnego i innych osób – jak najrzadziej wychodzić z domu. Jeżeli musisz jednak wyjść na zakupy, to powinieneś płacić za nie bezgotówkowo, a najlepiej – zbliżeniowo. Dzięki możliwości płacenia zbliżeniowego do 100 zł bez PIN, rzadziej będziesz proszony przez sprzedawcę o wprowadzenie kodu na terminalu.

Jesteśmy – wraz z Czechami – europejskimi liderami płatności zbliżeniowych. Ich udział w Polsce wynosi prawie 89%. Dodatkowo, jak mówi Bartosz Ciołkowski, dyrektor generalny na Polskę, Czechy i Słowację w Mastercard Europe - już wszystkie terminale płatnicze w Polsce obsługują technologię zbliżeniową. Dzięki temu konsumenci mogą dziś powszechnie korzystać z tej bezpiecznej formy bezgotówkowej płatności, która nie wymaga podawania z rąk do rąk karty płatniczej. Jest to bardzo istotne, nie tylko z uwagi na łatwość dokonania płatności, ale też – szczególnie w trudnym obecnym czasie – na bezpieczeństwo.

Dodano:
20 Kwi 2020

Zaktualizowano:
24 Kwi 2020

0 Komentarze

Wpisz komentarz (od 5 do 5000 znaków)

Dziękujemy!

Twój komentarz został dodany. Po akceptacji, zostanie wyświetlony na stronie.

Podobne artykuły