Informujemy, że w związku z wejściem w życie RODO zmodyfikowaliśmy naszą politykę prywatności ×

Budowa stoi, pieniędzy brak. Tak wygląda rzeczywistość polskiego przedsiębiorcy

Fot.

Wciąż słyszy się o nowych inwestycjach, a boom mieszkaniowy widoczny jest gołym okiem. Mogłoby się zatem wydawać, że firma budowlana to gotowy przepis na sukces. Nic bardziej mylnego, nawet dla Marka – przedsiębiorcy z ponad 20-letnim doświadczeniem na polskim rynku. A potwierdzeniem niestabilnej sytuacji finansowej przedsiębiorców związanych z budownictwem jest przede wszystkim wysokość ich przeterminowanego długu, ponad 4,9 mld zł.

Jak wynika z Ogólnopolskiego Raportu BIG InfoMonitor o zadłużeniu firm z sektora budownictwa opracowanego we współpracy z Polskim Związkiem Pracodawców Budownictwa łączne, niespłacone zadłużenie branży budowlanej na koniec I kw. 2019 roku wyniosło ponad 4,9 mld zł. A firm, które mają trudności ze spłatą swoich zobowiązań niestety wciąż przybywa. Dane są przerażające, dlatego zapytałam jednego z polskich przedsiębiorców, jak sytuacja wygląda w rzeczywistości.


Prężnie działająca firma i nagłe widmo bankructwa

Pan Marek swoją firmę założył ponad dwadzieścia lat temu. Postawił na branżę budowlaną, ponieważ miał w niej spore doświadczenie oraz uznał, że to sektor przyszłościowy i bezpieczny. Początki były ciężkie, zaczynał z bratem i kilkoma pracownikami. Dzisiaj liczba osób, których zatrudnia wzrosła do ponad 80. Jego firma jest chętnie polecana w branży ze względu na rzetelność i fachowość wykonywanych usług.

Jak sam przyznaje, przetrwał kryzys gospodarczy w Polsce w 2008 roku, chociaż nie było łatwo. Niespodziewanie jednak to właśnie w ubiegłym roku dotknęły go poważne problemy finansowe. Wyjaśnia, co było tego przyczyną. Dodaje też, że wyciągnął z tej sytuacji cenną lekcję i chciałby przestrzec innych.

Nie jest trudno wyobrazić sobie, że skala prac budowlanych prowadzonych przez firmę Pana Marka jest znacząca. To kilka ekip budowlanych, które realizują różne projekty, aktualnie na pięciu budowach. Przepływy finansowe i podpisywane przez niego kontrakty dotyczą sporych sum. Co więc całkiem niedawno mogło aż tak poważnie zagrozić przedsiębiorcy, że działalność jego firmy stała pod znakiem zapytania? To zaległości w opłacaniu faktur, powodujące olbrzymie zatory płatnicze.


Zatory płatnicze dużym problem w branży budowlanej

- Swoich kontrahentów od zawsze dobierałem z polecenia i interes się kręcił. W branży budowlanej, z reguły firmy dobrze się znają, więc podjęcie decyzji, z kim warto zacząć współpracę, jest łatwiejsze. Oczywiście nie sposób wiedzieć wszystkiego o każdym, z kim planuje się podpisanie umowy. O czym niestety sam się przekonałem. W 2018 roku postawiłem na kontrakt z developerem, który dotyczył wykończenia kilku domków jednorodzinnych. Jak się okazało, zrobiłem to zbyt pochopnie. Problemy zaczęły się, gdy na firmowe konto przestały terminowo wpływać pieniądze za wykonywaną pracę moich pracowników. Zwodzono mnie, że przelewy już wyszły, a w rzeczywistości upominałem się o pieniądze kilka tygodni - tłumaczy pan Marek.

Problem był na tyle poważny, że pan Marek zmuszony był wstrzymać prace budowlane, ponieważ inwestor nie wywiązywał się z umowy. Kosztowało go to nie tylko wiele stresu, ale także pieniędzy. W tym czasie mógł przecież zaczynać już nowe zlecenia.

Jak to możliwe, że przedsiębiorca z wieloletnim doświadczeniem dopuścił do takiej sytuacji? Powód jest prosty, który także potwierdził ekspert BIG InfoMonitor, Jacek Kupis. Stwierdził on, że w polskim prawie nie ma skutecznych narzędzi, które regulowałyby kwestię dotrzymywania terminów zapłaty faktury, a wśród przedsiębiorców panuje powszechne przekonanie, że nawet jeśli zapłacą za miesiąc, czy dwa, to nic się nie stanie.

Ale jak pokazuje sytuacja przedsiębiorcy, który zgodził się podzielić ze mną swoją historią, nieterminowe regulowanie zobowiązań może wywołać tzw. efekt domina i przenosić się na kolejne firmy, przybierając coraz większą skalę. A wiadomo, że opóźnienia płatnicze są źródłem wielu problemów, m.in. ograniczają płynność, zatrudnienie i dalszy rozwój.

Sam pan Marek zauważył, że w dobie rosnących kosztów pracy, cen materiałów i świadczonych usług, a także m.in. wprowadzonego split paymentu, należy spodziewać się, że zatory płatnicze w branży budowlanej będą narastały.
Dowiedz się więcej, jak zapobiegać zatorom płatniczym w firmie.


Mądry Polak po szkodzie, czyli czy można zapobiec kłopotom

Przedsiębiorca przyznał otwarcie, że zazwyczaj polega na poleceniach i opiniach zaprzyjaźnionych firm. Zdarza się mu korzystać z biur informacji gospodarczej, ale dodaje też, że nie robi tego zawsze. Tym razem jego firma nie była jedyną, która wykonywała prace dla tego inwestora. Dlatego zdecydował się podpisać umowę bez szczegółowej analizy jego wypłacalności. I to był błąd.

Postanowiłam zapytać o zdanie eksperta z BIG InfoMonitor - Jacka Kupisa, co radziłby firmom, które obawiają się podobnych sytuacji?

- Zasugerowałbym podjęcie współpracy z Rejestrem Dłużników BIG, bo pozwoli to ograniczyć ryzyko trafienia na nierzetelnego kontrahenta. Podkreślił on też, że BIG działa w dwóch istotnych z perspektywy przedsiębiorcy obszarach. - Po pierwsze, pozwala zweryfikować wiarygodność finansową potencjalnego partnera biznesowego oraz monitorować informacje finansowe na jego temat. Po drugie BIG prowadzi też działania windykacyjne mające na celu wyegzekwowanie zaległej należności, gdy dług mimo wszystko się pojawi – dodał Kupis.

BIG jest rzetelnym źródłem informacji, którego zasady działania reguluje ustawa. W przypadku BIG InfoMonitor większościowym akcjonariuszem jest Biuro Informacji Kredytowej. W bazie BIG zgromadzonych jest ponad 79,1 mln Informacji Gospodarczych, czyli innymi słowy informacji o zobowiązaniach i o tym, czy zostały uregulowane czy też nie. Dane te są wiarygodne, ponieważ zasady wpisywania dłużników są ściśle określone prawnie. Co więcej, BIG InfoMonitor daje przedsiębiorcom również możliwość wglądu w dane kredytowe weryfikowanego kontrahenta. Takie sprawdzenie w bazach BIK-u i ZBP wymaga zgody sprawdzanej firmy, jednak jeśli firma nie ma nic do ukrycia, nie powinna widzieć problemu w jej udzieleniu.

Odzyskaj swoje pieniądze z BIG

Przypadek Pana Marka nie jest odosobniony. Branża budowlana jest szczególnie narażona na zatory płatnicze. Badanie Keralla Research dla BIG InfoMonitor pokazało, że w ciągu ostatnich trzech miesięcy problem przeterminowanych płatności o ponad 60 dni dotyczył prawie 50 proc. firm budowlanych.

Dlatego przed podpisaniem każdej umowy z nowym kontrahentem warto go po prostu sprawdzić, zweryfikować informacje o nim w KRS czy zajrzeć do Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor. Dobrze jest objąć monitoringiem BIG-u także stałych kontrahentów. A jeśli partner biznesowy nie płaci, należy upomnieć się o pieniądze i to niezwłocznie. Dobrym rozwiązaniem jest wysłanie mu wezwania do zapłaty. Skuteczność takiego działania potwierdzają statystyki. Blisko siedem na dziesięć skierowanych ponagleń kończy się uregulowaniem zobowiązania.

Historia pana Marka pokazuje, że bez względu na okoliczności, warto po prostu trzymać rękę na pulsie. Tylko w ten sposób można z powodzeniem prowadzić swój własny biznes.

Podobne artykuły