Co zrobić ze wspólnym kredytem po rozwodzie?

Fot.

Razem ze swoim współmałżonkiem podjęliście decyzję, że się rozwodzicie? Stoi przed wami duże wyzwanie, aby dogadać się, kto przejmie mieszkanie, kto samochód, a która ze stron zaopiekuje się dziećmi. Jednak w małżeństwie dzielicie nie tylko majątek, ale także długi. Co zrobić ze wspólnym kredytem po rozwodzie? Podpowiadamy!

Wraz z wydaniem przez sąd wyroku o rozwodzie, wasza wspólność majątkowa ustaje. Oznacza to, że przestajecie posiadać wspólny majątek i możecie zwrócić się do sądu o jego podział. Warto wiedzieć, że sąd nie decyduje o tym, co zrobić z waszymi zobowiązaniami. Skoro wspólnie wzięliście kredyt, to bank ma prawo egzekwować spłatę w równym stopniu od ciebie i współmałżonka.

Oczywiście najprostszym rozwiązaniem jest spłata zobowiązań, więc jeśli tylko macie wolną gotówkę- warto to zrobić. Kiedy jednak nie dysponujecie wystarczającymi środkami, sprawdźcie, jak rozwiązać problem.

Wspólny kredyt gotówkowy a rozwód

Kredyt możesz wziąć nawet z zupełnie obcą osobą, więc sądu, ani tym bardziej banku nie obchodzi fakt, że kredytobiorcy się rozwiedli. Załóżmy, że zostawiasz żonie telewizor, na który zaciągnęliście zobowiązanie, a ona obiecuje, że będzie go spłacać. Musisz pamiętać, że jeśli będzie miała zaległości, to nawet gdy ty nie korzystasz z telewizora, to bank zwróci się do ciebie po pożyczone pieniądze.

Jeśli doszliście do porozumienia, a druga osoba w zamian za korzystanie z przedmiotu zobowiązuje się spłacać raty, to możecie spróbować przenieść kredyt na jedno z was. Celowo użyłam słowa „spróbować”, bo procedura wcale nie jest prosta. Bezpieczniej dla banku jest posiadać kilku kredytobiorców, więc będzie musiał on ponownie przeliczyć zdolność kredytową dla jednej osoby. Ryzyko wzrasta, więc z pewnością zrobi to niezwykle dokładnie. Jeśli bank wyrazi zgodę, to wtedy tylko na tobie lub współmałżonku ciąży zobowiązanie, jeśli nie, to możecie znaleźć innego kredytobiorcę (np. kogoś z rodziny) albo dalej razem spłacać kredyt.

Jak podzielić kredyt hipoteczny po rozwodzie?

W ten sam sposób postąpi bank, jeśli rozwiodą się właściciele kredytu hipotecznego. Jednak sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej, ponieważ kwota zobowiązania jest dużo wyższa niż w przypadku pożyczki gotówkowej. Także w tym przypadku za spłatę kredytu będziecie odpowiadać solidarnie i w równym stopniu. Jeśli chcecie, aby po rozwodzie nie łączyły was żadne wspólne sprawy, to macie następujące możliwości.

Przenieść kredyt na jednego z małżonków. Oznacza to, że jedna osoba przejmuje dług od drugiej, a w zamian za to może korzystać mieszkania. Pamiętajcie jeszcze o kwestii własności lokum. Ta osoba, która spłaca kredyt, powinna pozostać jego właścicielem. W tym samym czasie możecie udać się do banku, aby przenieść kredyt. Aby to zrobić, jest potrzebna zgoda banku i byłego małżonka. Najpierw bank bada zdolność kredytową jednej osoby, którą przy tak dużej sumie może być trudno uzyskać. Jak sobie z tym poradzić? Można jako zabezpieczenie ustanowić jeszcze jedną nieruchomość, poprosić o poręczenie inną osobę lub dodać współkredytobiorcę (np. obecnego partnera, rodzica).

Nadpłacić kredyt, by uzyskać zdolność kredytową. Inną opcją jest nadpłata kredytu w taki sposób, aby suma pozostała do spłaty mieściła się w zdolności jednej osoby. Wtedy jednak musicie się dogadać, kto i w jakiej części pokryje ten koszt.

Sprzedać mieszkanie lub dom i spłacić kredyt. Jeśli żadne z was nie chce mieszkać we wspólnym domu, najlepszym wyjściem jest go sprzedać i uzyskane środki przeznaczyć na spłatę. Warto jednak pamiętać, że tych pieniędzy może nie wystarczyć, ponieważ saldo zobowiązania może przewyższać wartość nieruchomości. Musicie uważać na to szczególnie, jeżeli spłacacie kredyt w walucie obcej. Sprzedaż mieszkania oprócz pozbycia się go, rozwiązuje także problem spłaty drugiej osoby.

Wynająć nieruchomość. Gdy oboje macie gdzie mieszkać i dotychczasowe lokum nie jest wam potrzebne, możecie je wynająć, a uzyskany czynsz przeznaczyć na spłatę rat. Aby umowa najmu była ważna, musicie podpisać ją oboje jako współwłaściciele lokalu.

Jak uniknąć podziału majątku i długów?

Aby uniknąć problemów związanych z podziałem majątków czy długu, przed ślubem możecie spisać intercyzę. Intercyza to umowa pomiędzy małżonkami, która stanowi, że każdy z nich posiada własny majątek, sfinansowany przez siebie. Oznacza to, że cokolwiek kupi jedna strona, to należy to tylko i wyłącznie do niej. To samo dotyczy długów. W przypadku problemów ze spłatą jednego małżonka, bank czy komornik nie mają prawa dochodzić swoich roszczeń z majątku drugiego. Dzięki podpisaniu intercyzy, w trakcie rozwodu unikacie podziału majątku i każdy zabiera swoje dobra.

Intercyzę można spisać zarówno przed ślubem jak i w trakcie trwania małżeństwa. Musicie oboje wybrać się do notariusza i podpisać umowę w formie aktu notarialnego. Za taką operację zostanie pobrana taksa notarialna, która wynosi 400 zł.

Pamiętajcie, że najgorsze co możecie zrobić, to kłócić się o kredyt, a jego spłatę zrzucać na współmałżonka. Starajcie się oddzielić emocje i wypracować kompromis. Jeśli się nie dogadacie, to może się to skończyć przykrymi konsekwencjami np. egzekucją z waszych wynagrodzeń czy majątku. Pomyślcie, że macie ważniejsze sprawy do podziału niż kredyt.

Podobne artykuły