COVID a kredyty hipoteczne we frankach – jak obecnie wygląda sytuacja?

  • 14 Wrz 2020
  • 4 min. czytania
  • Komentarze(0)
Na początku pandemii kurs franka szwajcarskiego przekroczył rekordową wysokość ze stycznia 2015 r. Sierpień i wrzesień okazały się spokojniejsze, choć nie jest to jeszcze poziom podobny do tego z początku roku. Jak to wpływa na spłatę kredytów?
COVID a kredyty hipoteczne we frankach – jak obecnie wygląda sytuacja?

Zmiana kursu franka i LIBOR

Na początku 2020 r. kurs franka szwajcarskiego wobec złotego był na poziomie ok. 3,90. W połowie marca, czyli w czasie, kiedy koronawirus zaczął szybko rozprzestrzeniać się po Europie i innych kontynentach, doszło do rekordowych wysokości – powyżej 4,30. Tendencja trwała aż do połowy maja, kiedy rządy decydowały o odmrożeniu gospodarki. Taki ruch stał się widoczny w kursie franka, który natychmiast spadł do poziomu ok. 4,05-4,10. W lipcu wzrósł na jakiś czas do 4,20, ale w sierpniu był bliższy 4,10. We wrześniu odnotowuje się podobne wartości.

Raty kredytów hipotecznych we frankach były więc najwyższe od połowy marca do końca maja. W późniejszych miesiącach obniżały się, wracając do poziomu tuż sprzed pandemii. Wydaje się, że kurs ulega stabilizacji, mimo że w niektórych krajach wystąpiła już druga (czasem większa) fala zachorowań. LIBOR, czyli referencyjna wysokość oprocentowania depozytów i kredytów na rynku międzybankowym w Londynie, która wyznaczana jest m.in. dla franka szwajcarskiego, inaczej reagowała na pandemię w porównaniu do naszego WIBOR-u (Warsaw Interbank Offered Rate), bo ma zakres międzynarodowy.

Poza drastycznym spadkiem w dniach 9-11 marca 2020 r. (-0,85%) zmiany były raczej łagodne i stopniowe. We wrześniu LIBOR był na poziomie ok. 0,73%. Zmiany w stawce WIBOR miały charakter schodkowy. Od 2015 r. stopy procentowe nie zmieniały się. W 2020 r. doszło do obniżenia ich wysokości w marcu, kwietniu i w maju. Z 1,71% w lutym WIBOR spadł do 0,23% we wrześniu. Co to oznacza dla polskich kredytobiorców? Osoby, które spłacają kredyt hipoteczny w PLN mają dużo niższe raty niż przed pandemią. Natomiast posiadacze kredytów we franku szwajcarskim płacili znacznie więcej między marcem a czerwcem (dla przeciętnego kredytu nawet o 213 zł w porównaniu do stycznia), a raty w sierpniu i wrześniu były zbliżone do tych z pierwszego kwartału 2020 r. Obserwując kurs tej waluty, można zauważyć falę wzrostu od 2018 r., którą pogłębił koronawirus oraz ogólną tendencję wzrostową od 2008 r.

Wahania wpływają na coraz większe trudności w spłacie kredytu u osób, które nie posiadają dochodów w tej walucie. Szczególnie, gdy mowa o kredycie denominowanym, czyli takim, który oparty jest na kwocie we franku, a nie w złotym. W umowie widnieje wysokość kredytu w PLN po przeliczeniu na podstawie aktualnego dla danego dnia kursu, ale całkowity koszt będzie się zmieniał z biegiem lat. Po 10 czy 12 latach zadłużenie dla długu w wysokości 300 tys. zł może wzrosnąć nawet o 70 tys. zł. Dla porównania kredyt indeksowany wiąże się z konkretną sumą pożyczaną w złotym, wciąż jednak uzależnioną od kursu franka. Co można zrobić? Jedną z opcji jest próba unieważnienia kredytu, choć jest to długotrwały proces – najlepiej poradzić się w tej sprawie prawnika. Takich sytuacji jest coraz więcej. Drugą opcją jest odfrankowienie kredytu. Ostatecznie można też skorzystać z wakacji kredytowych, co wiąże się z zawieszeniem spłaty części lub całości raty przez maks. 3-6 miesięcy. Trzeba jednak mieć na uwadze, że wtedy całkowity koszt wzrośnie.

Skorzystaj z kalkulatora kredytowego i oblicz koszty kredytu hipotecznego! >>

Obecnie co piąty kredyt hipoteczny jest we franku szwajcarskim. Liczba ta jednak z każdym rokiem maleje. Widać to w łącznej wartości, która pod koniec czerwca 2019 r. wynosiła 102 mld zł, a w szczycie zadłużenia w 2011 r. – 162 mld zł.

Czy warto brać kredyt walutowy w obecnych warunkach?

Najkrócej mówiąc: nie, chyba że masz dochody w tej walucie. Jeśli pracujesz w Anglii, ale chcesz kupić mieszkanie w Polsce, możesz tutaj wziąć kredyt w funtach brytyjskich. Podobnie, gdy pracujesz zdalnie i otrzymujesz przelewy w obcej walucie. Takie rozwiązanie może być dobre także dla par, w których jedna osoba zarabia za granicą, a druga w Polsce, ale razem planują przyszłość tutaj. Jeśli zarabiasz w PLN, to nie dostaniesz kredytu w obcej walucie. Wynika to z rekomendacji Komisji Nadzoru Finansowego. Kredytów walutowych udzielają obecnie Alior Bank i Pekao.

Do zmian doszło po tym, jak kurs franka szwajcarskiego mocno podskoczył, co wpłynęło na drastyczne podwyżki rat kredytów oraz wieloletnie problemy ze spłatą. Część spraw była rozpatrywana przez TSUE i sądy krajowe. Okazało się, że niektóre umowy zawierały klauzule abuzywne, więc banki były zobowiązane do zwrotu kosztów i wypłaty odszkodowań. Sytuacja ta przyczyniła się do zaostrzenia polityki kredytowej dotyczącej finansowania w złotym, o obcych walutach nie wspominając. Zmiany w kursach, pandemia, kryzysy gospodarcze, utrudnienia na rynku pracy, problemy z płynnością finansową w firmach to główne powody, dla których banki przyjęły strategię konserwatywną. Polega ona na wstrzymaniu finansowania dla niektórych branż czy osób, które nie mają umowy o pracę lub mają zbyt niskie zarobki.

Kredyt hipoteczny dla mieszkających za granicą – Sprawdź!

Dodano:
14 Wrz 2020

0 Komentarze

Wpisz komentarz (od 5 do 5000 znaków)

Dziękujemy!

Twój komentarz został dodany. Po akceptacji, zostanie wyświetlony na stronie.

Podobne artykuły