Czy rynek mieszkań wygrał z koronawirusem?

  • 29 Lip 2020
  • 3 min. czytania
  • Komentarze(0)
Rekordowo dobre wyniki, nawet jak na realia pandemiczne, osiągnęli w czerwcu deweloperzy. GUS donosi, że w porównaniu do maja rozpoczęli budowę o połowę większej liczby mieszkań. To odpowiedź na rosnące zainteresowanie ich kupnem. W związku z tym odrodził się popyt również na kredyty hipoteczne. Czy rynek nieruchomości może już ogłosić wygraną w walce z koronawirusem?
Czy rynek mieszkań wygrał z koronawirusem?

Deweloperzy rozpoczęli w czerwcu budowę 9 tys. mieszkań, co daje o połowę wyższy wynik niż w maju. Zaskakuje porównanie sytuacji rok do roku, bo w czerwcu 2019 r. rozpoczętych budów było tylko o 11% więcej!

Jak donosi portal RynekPierwotny.pl najlepszą miarą popytu na rynku mieszkaniowym jest liczba wydanych pozwoleń na budowę – zarówno dla deweloperów jak i osób budujących na własne cele mieszkaniowe. W czerwcu wynosiła ona aż 27 tys., czyli o 20% więcej niż rok temu, co pozwala z optymizmem patrzeć w przyszłość.

Ogromne zainteresowanie budową domów

Skutkiem pandemii niewątpliwie jest to, że Polacy o wiele chętniej decydują się na budowę własnego domu. Nie przerażają ich większe wymagania banków podczas starania się o kredyt hipoteczny (w końcu kredyt hipoteczny bez wkładu własnego już dawno nie jest oferowany) i tylko w czerwcu inwestorzy indywidualni rozpoczęli budowę 18,8 tys. domów. To o 15,2% więcej niż w czerwcu zeszłego roku i o 2,8% więcej niż w maju 2020 r.

Więcej osób idzie po kredyt hipoteczny

To, że Polacy powróci do swoich planów związanych z kupnem mieszkania czy budową domu, ma również odzwierciedlenie w popycie na kredyty hipoteczne. Jak wynika z danych Biura Informacji Kredytowej, w czerwcu (w porównaniu z analogicznym miesiącem zeszłego roku) zapytania o to finansowanie złożyło o 2,6% więcej osób. Nominalnie jest to 36,1 tys. klientów!

Sytuacja na rynku mieszkaniowym się ustabilizowała?

Jak pokazują dane z przeszłości, rynek nieruchomości był jednym z tych najbardziej odpornych na kryzys. Długo wydawało się, że ceny mieszkań ani drgną. Jednak już teraz widać, że będzie inaczej. Analitycy z Emmerson Evaluation przewidują, że spadek cen mieszkań będzie rozłożony na najbliższe 2-3 lata i wyniesie 5-7% rocznie.

Mimo tego popyt na mieszkania już nie maleje, nawet wśród osób, które zamierzają je kupić w celach inwestycyjnych. Powód jest prosty – nie ma alternatywy dla tych, którzy szukają względnie bezpiecznego miejsca na zainwestowanie kapitału. Średnie oprocentowanie lokat bankowych spadło poniżej 1% i przy rosnącej inflacji oszczędzanie na tych produktach jest nieopłacalne.

Wydawałoby się, że obniżka oprocentowania na kredytach i depozytach powinna iść w miarę równolegle, ale według NBP oprocentowanie kredytów jest 11 razy większe niż lokat.

Sytuacja na rynku mieszkaniowym a kredyt hipoteczny

Co prawda banki podniosły swoje wymagania odnośnie minimalnego wkładu własnego, ale w ostatnich tygodniach widać, że rozluźniają restrykcje, aby odpowiedzieć na rosnące zapotrzebowanie na kredyt hipoteczny. Warunki są oczywiście uzależnione od sytuacji kredytobiorcy, ale dużo łatwiej jest teraz uzyskać takie finansowanie np. przedsiębiorcom.

Kredyt hipoteczny – kalkulator zdolności kredytowej >>

Jednak, żeby odbudować swój wynik finansowy po kryzysie, banki podniosły średnie marże dla nowo udzielanych kredytów. Te podwyżki są jednak znacznie rekompensowane przez obniżony WIBOR i w związku z tym za kredyt 200 tys. zł zapłacisz średnio 80 – 100 zł mniej miesięcznej raty niż jeszcze przed obniżką stóp procentowych. Warto również pamiętać, że gdy starasz się o kredyt, oprocentowanie nie może przekroczyć 7,2%. Wynika to z wartości zapisanej w Kodeksie cywilnym. To ograniczenie jednak mocno odczuwalne raczej przy kredytach gotówkowych albo kartach kredytowych. Kredyty hipoteczne są oprocentowane dużo niżej.

Odmrożenie w kredytach mieszkaniowych widać również w powrocie promocji bankowych. Kredyt bez prowizji możesz teraz uzyskać w Banku Millennium, mBanku i PKO BP.

Jeśli więc i Ty masz w planach zakup mieszkania albo budowę domu, to wygląda na to, że można bez obaw realizować już swoje plany. Pamiętaj jednak, że przy tak wysokim kredycie, porównanie ofert jest niezbędne. Przy kredycie na 200 tys. zł na 30 lat możesz przepłacić nawet 100 tys. zł. Warto więc skorzystać z naszego rankingu kredytów hipotecznych.

Dodano:
29 Lip 2020

0 Komentarze

Wpisz komentarz (od 5 do 5000 znaków)

Dziękujemy!

Twój komentarz został dodany. Po akceptacji, zostanie wyświetlony na stronie.

Podobne artykuły