Dług branży gastronomicznej wzrósł do 671 mln zł pod koniec maja

  • 29 Lip 2020
  • 3 min. czytania
  • Komentarze(1)
Tylko przez kwiecień i maj restauracje, firmy cateringowe, mobilne punkty z szybkimi posiłkami, bary i inne tego typu lokale zwiększyły łączne zadłużenie o ponad 23 mln – tak wynika z najnowszych danych BIK. Choć po odmrożeniu gospodarki część konsumentów wróciła do stołowania się na mieście, to sytuacja nie jest jeszcze tak dobra jak przed pandemią.
Dług branży gastronomicznej wzrósł do 671 mln zł pod koniec maja

Nie każdy poradził sobie z restrykcjami sanitarnymi

Kwiecień i maj były wyjątkowo trudne dla właścicieli lokali gastronomicznych. Według Polskiego Instytutu Ekonomicznego obroty spadły od 80 do 90 proc., a było to spowodowane brakiem możliwości przyjmowania klientów w restauracjach i podawania im posiłków na miejscu. Później nastąpiło złagodzenie i goście sadzani byli przy wyznaczonych, zdezynfekowanych stolikach w odpowiedniej odległości od siebie. Przedtem część restauratorów próbowała kontynuować działalność poprzez rozszerzenie usługi przygotowywania posiłków na wynos i z dojazdem do klienta. Nie każdemu jednak się to opłacało ze względu na duże zmiany organizacyjne i wysokie koszty z nimi związane. Sukces zależał od modelu prowadzonej działalności. Większe szanse miały lokale, które już wcześniej korzystały z usług dostawców i były obecne na popularnych portalach z daniami na zamówienie.

Przeczytaj: Przez koronawirusa zadłużenie Polaków wynosi aż 80 mld zł!

Wobec trudności kwiecień i maj przyniósł wzrost zadłużenia w branży gastronomicznej w wysokości 23 mln zł, czyli 3,6 proc. Jak wynika z danych Rejestru Dłużników BIG InfoMonitora łączna kwota niespłaconych zobowiązań to 671 mln zł. Najszybciej zadłużały się firmy cateringowe oraz mobilne punkty. Część działalności została zamknięta lub zawieszona. Według GUS zwiększyła się niepewność dotycząca sytuacji gospodarczej w kraju – w czerwcu był to powód do niepokoju dla 66,6 proc. pytanych, a w ubiegłym roku dla 29,4 proc. Zmniejszył się natomiast problem z niedoborem wykwalifikowanych pracowników – z 25,8 do 7,1 proc.

Odmrożenie gospodarki i wizja wakacji przyniosła nadzieję, choć po otwarciu restauracji klienci zachowali pewną ostrożność. Według badania wykonanego dla BIG InfoMonitora 39 proc. pytanych nie wybrało się lokalu gastronomicznego ani razu w ciągu dwóch miesięcy od odmrożenia, a 34 proc. owszem, czasem odwiedza restaurację, ale rzadziej niż przed pandemią. 23 proc. ankietowanych wróciło do podobnych nawyków, a tylko 5 proc. korzysta z takich usług częściej. Może to wynikać z potrzeby lub chęci oszczędzania, strachu przed zarażeniem czy zmiany  przyzwyczajeń.

Jak wyjść z długów? >>

W maju odsetek dłużników w branży wzrósł do 10 302, czyli 7,6 proc. W marcu było ich 9830, a rok wcześniej 9698. Widać więc wyraźną różnicę między trzecim a piątym miesiącem bieżącego roku. Wartość zaległości systematycznie rośnie. W marcu 2019 r. dług wynosił 567,6 mln zł, w grudniu 619,7 mln zł, w marcu bieżącego roku 647,4 mln zł, a w maju 671 mln zł. Najszybszy wzrost dało się zaobserwować w firmach cateringowych i mobilnych punktach (po 10 proc.), a największy pod względem kwotowym w lokalach z daniami na miejscu – ponad 550,1 mln zł. Konieczność odwrócenia sytuacji spowodowała wzrost cen – w czerwcu o 6 proc.

Kredyt konsolidacyjny lepszy niż spirala długu

Klienci indywidualni i firmy mogą skorzystać z oferty kredytu konsolidacyjnego. Polega on na tym, że bank przejmuje wybrane zobowiązania finansowe kredytobiorcy – o ile płatności nie są przeterminowane – i sam je reguluje, a klient rozlicza się z nim za pomocą jednej miesięcznej opłaty, często przy wydłużonym okresie kredytowania. Klient może też dostać dodatkową gotówkę na dowolny cel. Takie rozwiązanie pozwala na odciążenie budżetu i większy komfort psychiczny. Do kwoty kapitału do zwrotu będą doliczone odsetki, prowizja i ew. ubezpieczenie.

Banki mają określone wymagania odnośnie produktów, które można objąć kredytem konsolidacyjnym. W przypadku produktów gotówkowych zastosowanie ma kredyt konsolidacyjny gotówkowy, a przy zabezpieczeniu hipoteką – kredyt konsolidacyjny hipoteczny. Nie każda instytucja oferuje oba rozwiązania. Jak przy innych ofertach kredytowych, wnioskujący musi wykazać się odpowiednią zdolnością kredytową i brakiem zadłużenia.

Sprawdź ranking kredytów konsolidacyjnych: https://www.totalmoney.pl/kredyt-konsolidacyjny.

Dodano:
29 Lip 2020

1 Komentarze

Wpisz komentarz (od 5 do 5000 znaków)

Dziękujemy!

Twój komentarz został dodany. Po akceptacji, zostanie wyświetlony na stronie.

  • matio Ekspert 29 lipca 2020
    ja żeby unikać takich dłużników zawsze sprawdzam erifa
    Malek Anna Ekspert 31 lipca 2020
    Cześć Matio i słusznie ;) Ale warto pamiętać też o innych rejestrach dłużników, które również są cennym źródłem informacji.

Podobne artykuły