Inwestycja w złoto w walce z rosnącą inflacją

  • 03 Lut 2020
  • 3 min. czytania
  • Komentarze(0)
Od miesięcy eksperci straszą przed rosnącą inflacją i wzrostem cen, co nie idzie w parze z lepszymi zarobkami Polaków. Sytuacja na rynku wpływa na drożenie mieszkań i kredytów. Czy jest w takim razie jakiś sposób, by zachować wartość swoich środków?
Inwestycja w złoto w walce z rosnącą inflacją

Skutki inflacji

Rosnąca inflacja sprawia, że siła nabywcza pieniądza spada. W praktyce dziś trzeba zapłacić za te same towary i usługi więcej niż rok temu. Jeśli nie idzie to w parze z odpowiednimi podwyżkami za pracę, to traci się pieniądze. Malejąca siła nabywcza jest szczególnie odczuwalna w przypadku kilkuletnich oszczędności nawet na lokatach, nie mówiąc już o przysłowiowej skarpecie. Czy nie ma na to sposobu?

Gorączka złota

Złoto było kiedyś gwarantem stabilnej gospodarki i łatwych wymian towarowych pomiędzy krajami. Było to spowodowane ścisłą relacją pomiędzy walutami a tym cennym kruszcem. Wraz z wybuchem I wojny światowej zaczęło się to zmieniać. Przegrane Niemcy miały w ramach reperacji oddać więcej pieniędzy niż posiadały złota.

Dziś złoto można wykorzystać jako inwestycję. Ten szlachetny metal jest ograniczony w przeciwieństwie do pieniędzy, które bywają dodrukowywane. Co roku wydobywa się ok. 3 ton kruszca, a więc podaż wzrasta o ok. 1,6 proc. Ilość dostępnych złóż jednak maleje. Sektor bankowo-rządowy posiada 17 proc. światowego zapasu złota. Aż połowa wykorzystywana jest do wyrobu biżuterii.

Wartość złota jest dość stabilna, a jego wycena opiera się na kursie amerykańskiego dolara (gdy dolar idzie do góry, cena złota spada i na odwrót). Sztabki można łatwo spieniężyć w dowolnym momencie, chyba że jest ich więcej – wtedy w kilka dni. Dodatkowym plusem jest to, że złoto inwestycyjne zostało zwolnione z podatku VAT na podstawie ustawy z art. 122. Mowa o sztabkach o próbie min. 0.955 i monetach o próbie min. 0.900, wybitych po 1800 r., które były lub nadal są środkiem płatniczym kraju pochodzenia, a ich cena nie przekracza wartości rynkowej zawartego w monecie kruszcu o 80 proc. Podatek dochodowy dotyczy jedynie sytuacji, w której złoto jest odsprzedawane w ciągu sześciu miesięcy. Kruszec złota nie podlega podatkowi od zysków kapitałowych.

Mimo wielu zalet złota, nie jest ono lekiem na hiperinflację, czego doświadczyły niedawno takie kraje jak Wenezuela czy 20 lat temu Brazylia.

Inne metody na radzenie sobie z inflacją

Inwestycja w nieruchomości to jeden z lepszych sposobów na rosnącą inflację. Najważniejszym czynnikiem, który wpływa na ceny na tym rynku są stopy procentowe. Przy niższych (obecnie mamy rekordowo niskie) tanieją kredyty hipoteczne, przez co zwiększa się liczba potencjalnych kupców mieszkań. W wyniku tego cena za metr wzrasta. Wysokie stopy procentowe z kolei hamują inflację, ale raty kredytów drożeją. Można też inwestować w dzieła sztuki znanych malarzy lub jeśli ma się pojęcie o sztuce współczesnej, próbować odkryć słabo ceniące się jeszcze talenty.

Prostym sposobem na inflację jest również wymiana środków na najstabilniejsze waluty na świecie. Zaliczają się do nich: dolar amerykański, jen japoński i frank szwajcarski (choć z tą walutą można mieć złe skojarzenia).

 

Dodano:
03 Lut 2020

Zaktualizowano:
05 Sie 2020

0 Komentarze

Wpisz komentarz (od 5 do 5000 znaków)

Dziękujemy!

Twój komentarz został dodany. Po akceptacji, zostanie wyświetlony na stronie.

Podobne artykuły