Informujemy, że w związku z wejściem w życie RODO zmodyfikowaliśmy naszą politykę prywatności ×
Advertisement

Jak zacząć dzień, aby spędzić go produktywnie? - 5 porad dla zapracowanych

Fot.

Od tego jak spędzisz poranek zależy, jak ułoży się cały twój dzień, ile faktycznie zrobisz i zarobisz, więc nieprzypadkowo taki temat pojawia się na portalu finansowym. Nie masz pewnie czasu, by fundować sobie perfekcyjny początek dnia, bo zwyczajnie musisz zdążyć do pracy. To tak, jak ja! Mam jednak dla ciebie 5 wskazówek, które sama stosuję i które pozwalają mi zacząć każdy dzień z energią!

Od momentu, gdy zadzwoni mój budzik, aż do chwili, gdy wychodzę z domu, mija pół godziny. Oczywiście, jak każdy, nie zawsze jestem wyspana, a włosy prawie nigdy nie układają mi się w dobrą stronę. Jednak kilka rutynowych czynności pozwala mi lepiej zacząć każdy dzień i efektywniej pracować.

1. Wstaję wcześnie

Budzik nastawiam na 5.35 i wstaję maksymalnie 5 minut później. I... nigdy nie korzystam z drzemek. Może ci się to wydawać nieco abstrakcyjne, że budzę się w środku nocy, ale naprawdę pomaga mi to lepiej zorganizować dzień. Oczywiście chwilę to zajmuje, zanim organizm przystosuje się do nowego trybu, ale zachęcam cię do spróbowania wczesnego wstawania chociaż przez tydzień. Zobaczysz, jak nagle wydłuży ci się dzień.

2. Ćwiczę rano przez 5 minut

Większość dnia spędzam przed komputerem, więc poranna chwila ruchu jest dla mnie bezcenna. Jak tylko wstaję z łóżka, otwieram okno i staram się chwilę porozciągać. Nie trwa to długo (maks. 5 minut), bo nie chcę niepotrzebnie tracić czasu rano. Robię kilka skłonów, przysiadów i ćwiczeń rozciągających, wdycham odrobinę świeżego powietrza i do razu patrzę na świat bardziej pozytywnie.

3. Rano nie piję kawy

Nie wyobrażasz sobie, jak w ogóle można się obudzić bez filiżanki małej czarnej? Ja stosuję to z powodzeniem. Zamiast kawy zaraz po wstaniu z łóżka piję ciepłą wodę z miodem i cytryną. Korzystnie wpływa to na odporność, ale też pozwala mi się obudzić. Jest to także dobra opcja, gdy zaraz po przebudzeniu, nie masz ochoty na śniadanie. Co oczywiste, nie wypijam napoju relaksując się i wyglądając przez okno. Sączę go przy okazji, gdy robię makijaż. A kawę wypijam dopiero w pracy, ok. 9.30. Przeczytałam w jakimś naukowym źródle, że rano nasz organizm wytwarza naprawdę dużo kortyzolu, więc tak naprawdę, nie potrzebujemy kofeiny. Dopiero ok. 9.30 poziom hormonu stresu spada i wtedy dobrze jest dodać sobie energii kawą.

4. Jem porządne śniadanie

Zgadzam się ze stwierdzeniem, że śniadanie to najważniejszy posiłek w ciągu dnia. Pełnowartościowy posiłek zjedzony rano, wpływa na to, jak będę się czuła przed południem, czyli wtedy, kiedy pracuję najefektywniej. Osobiście lubię jeść owsiankę z owocami i dodatkiem orzechów, które dobrze wpływają na pracę umysłową. Wybieram taką opcję, bo po prostu mi smakuje, syci na długo, a dodatkowo mogę ją szybko przygotować w biurowej kuchni.

5. To, co najważniejsze, robię jak najszybciej

Każdy poranek w pracy zaczynam od sprawdzenia kalendarza i skrzynki mailowej. Rozpisuję sobie zadania do wykonania na konkretny dzień. Najpierw robię te, które nie zajmą mi więcej niż 10 minut (po to, żeby mieć świadomość, że mój dzień zaczął się efektywnie). Potem realizuję moje priorytetowe obowiązki, wymagające największego skupienia, a na sam koniec te, które wykonuję niemal automatycznie.

Wiosna w pełni, a to dobry moment, aby coś zmienić. Jeżeli chcesz działać na pełnych obrotach już od samego rana, to przetestuj moje sposoby. Powodzenia!

Podobne artykuły