Kancelarie odszkodowawcze pod lupą UOKiK-u. Są zarzuty dla sześciu podmiotów

  • 21 Sty 2020
  • 3 min. czytania
  • Komentarze(0)
UOKiK wziął pod lupę kancelarie prawne, które pomagały klientom w dochodzeniu roszczeń związanych z polisami ubezpieczeniowymi
Kancelarie odszkodowawcze pod lupą UOKiK-u. Są zarzuty dla sześciu podmiotów

UOKiK sprawdza, czy umowy pomiędzy kancelariami a ich klientami, dochodzącymi roszczeń, zawierają dozwolone klauzule i czy nie godzą w interesy konsumentów. Urząd zwraca szczególną uwagę na zasady ustalania wynagrodzenia przez firmy.

Zarzuty dla kancelarii

W ciągu dwóch i pół roku śledztwa UOKiK ustalił, że kilka firm stosuje niedozwolone praktyki. Kary mają zapłacić DM Group z Rzeszowa (47 tys. zł), Kancelaria Virtus z Krakowa (28 tys.) i Omikron z Wrocławia (11 tys. zł) (dawniej Optima Legal Consulting). Zarzuty postawiono też trzem firmom z Wrocławia: Arbitrowi, Kancelarii Prawnej Semper Invicta (dawniej Kancelaria Invictus) oraz Votum.

Kancelaria Semper Invicta odniosła się do sprawy w oświadczeniu, w którym informuje o „złożeniu Prezesowi Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów obszernych wyjaśnień (...) i na chwilę wystosowania niniejszej informacji nie otrzymała od Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów ostatecznego stanowiska (decyzji) stwierdzającego abuzywność (niedozwolony charakter) tychże zapisów”. Kancelaria przekonuje też, że „część kwestionowanych postanowień nie ma zastosowania we wzorcach umownych od ponad 2 lat. Pozostałe postanowienia umowne kwestionowane przez Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów zostały zmodyfikowane, a ich treść udostępniono Prezesowi Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów”. Pełna treść oświadczenia znajduje się na stronie kancelarii.

Podmioty, którymi zainteresował się UOKiK, pomagały swoim klientom w dochodzeniu roszczeń, związanych z polisami z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym, kredytami hipotecznymi denominowanymi lub waloryzowanymi do waluty obcej, a także obligacjami korporacyjnymi.

Można przewidywać jeszcze szybszy wzrost zainteresowania ich usługami z powodu korzystnego dla kredytobiorców wyroku TSUE w sprawie państwa Dziubaków, którzy wzięli kredyt we frankach o wartości 400 tys. zł. Po spłaceniu 240 tys. zł okazało się, że są winni... 500 tys. zł. Stało się tak w wyniku wzrostu kursu franka. Trybunał Sprawiedliwości uznał jednak umowę między nimi a Raiffeisen Bankiem za nieważną. Bank nie otrzyma też wynagrodzenia za korzystanie z kapitału.

Zastrzeżenia UOKiK-u

Wątpliwości Urzędu wzbudziły niektóre zapisy w umowach kancelarii. UOKiK nie mógł zakwestionować wysokości wynagrodzenia, ale skupił się na tym, czy zasady jego określania są jasne i czy w umowie jest równowaga pomiędzy obiema stronami. Według prezesa UOKiK-u, Marka Niechciała, klient powinien być w pełni świadomy, za co i ile płaci.

Niechciał przypomniał, że warto negocjować wysokość wynagrodzenia i warunki umowy z kancelarią, a także prosić o pełne zestawienie kosztów przed rozpoczęciem działań.
UOKiK zwrócił uwagę na m.in. takie kwestie jak:

  • prowizja za sukces – czy liczy się procent od sumy, wyznaczonej ostatecznie przez sąd, czy od kwoty, jaką bank wypłacił klientowi w ramach kredytu hipotecznego,
  • brak możliwości wyboru pełnomocnika,
  • kara za rozwiązanie umowy tylko na klienta i wysokość kary zmuszająca do dalszej współpracy,
  • zakaz prowadzenia samodzielnych rozmów czy negocjowania z bankiem lub ubezpieczycielem,
    opłata z góry za usługi kancelarii, która może odmówić wytoczenia powództwa, niejasne zasady,
  • brak obowiązku przedstawienia pełnego zestawienia kosztów ze strony kancelarii,
  • kara umowna za naruszenie prywatności (nie można konsultować umowy z innym prawnikiem czy rzecznikiem konsumentów,
  • wypłata kwoty za pozytywnie dla klienta rozstrzygniętą sprawę idą na konto kancelarii, a dopiero później (nawet po czterech miesiącach) do klienta,
  • mylne informacje, kryptoreklamy.


 

Podobne artykuły