Kredyt denominowany i indeksowany – co powinieneś wiedzieć?

  • 27 Maj 2020
  • 5 min. czytania
  • Komentarze(0)
Kredyty denominowane i indeksowane są do siebie podobne. Oba rodzaje to kredyty walutowe, ale są między nimi istotne różnice. Obecnie trudno jednak je uzyskać ze względu na Rekomendację S i ostrożność banków. Głównym warunkiem ich otrzymania jest uzyskiwanie dochodów w walucie podanej w umowie.
Kredyt denominowany i indeksowany – co powinieneś wiedzieć?

Kredyt denominowany

Kredyt denominowany jest jednym z kredytów hipotecznych, a więc wiąże się z zabezpieczeniem hipoteką i wymaganym wkładem własnym. Środki pochodzą z przewalutowania np. franka szwajcarskiego na złoty, a wysokość kwoty zależy od kursu obowiązującego w dniu uruchomienia kredytu. Klient nie wie dokładnie, ile dostanie pieniędzy po tej operacji. W umowie widnieje kwota w walucie obcej. Spłata rat odbywa się w złotym. Wysokość comiesięcznych opłat opiera się na aktualnym kursie, więc może się znacząco różnić na przestrzeni miesięcy i lat. Jest to więc dość ryzykowny wybór, co widać wyraźnie na przykładzie osób, które wzięły kredyt we franku szwajcarskim.

Skorzystaj z kalkulatora zdolności kredytowej: https://direct.money.pl/kalkulatory/kalkulator-zdolnosci-kredytowej

Kwota wypłacanego kredytu denominowanego ze względu na zmieniający się kurs walut może okazać się zbyt wysoka lub zbyt niska na potrzeby i możliwości kredytobiorcy. Jeszcze większe różnice widać, kiedy środki wypłacane są w transzach. Głównym wabikiem na klientów jest natomiast niskie oprocentowanie i wyższy limit kwotowy dla określonej zdolności kredytowej. Trzeba jednak pamiętać, że kredyty hipoteczne są wypłacane najczęściej na 20-30 lat, a w tak długim czasie wiele może się zmienić.

Kredyt indeksowany

Kredyt indeksowany to kredyt walutowy, w którym klient zna wysokość przyznawanej kwoty w złotym, w tej walucie go otrzymuje i spłaca. Nie ma więc ryzyka, że nie wystarczy środków na budowę domu czy kupno mieszkania. Jednak wysokość raty i całkowita kwota do spłaty uzależniona jest od kursu waluty określonej w umowie przez cały okres kredytowania. Kredyt indeksowany może pasować osobom, które mają dochody w obcej walucie, bo dla nich zmieniające się kursy nie będą takim dużym ryzykiem. Na takie produkty chętnie decydowano się kilkanaście lat temu, kiedy LIBOR (stawka na rynku międzybankowym) był korzystniejszy niż WIBOR (stawka na rynku polskim).

Komu banki przyznają kredyty walutowe?

Kredyty walutowe są obecnie przyznawane wyłącznie osobom, które posiadają większość dochodów w walucie kredytu. Jeśli ktoś więc pracuje w Anglii, może wnioskować o kredyt w funcie w Polsce. Zmiana wynika z Rekomendacji S, wydanej przez Komisję Nadzoru Finansowego w 2014 r. Ma ona na celu zapobieganie ryzyku gwałtownych zmian kursów, co może przysporzyć dużych problemów finansowych. Obecnie banki bardzo ostrożnie podchodzą do przyznawania kredytów walutowych, zwłaszcza że niedawne wyroki TSUE świadczą o racjach klientów i abuzywności klauzul w umowach. W rezultacie instytucje finansowe muszą wypłacać kredytobiorcom odszkodowania i oddawać część środków.

Kredyty walutowe są dostępne w trzech bankach: w Alior Banku, w Pekao i w Credit Agricole. W Alior Banku dostępne są kredyty indeksowane do euro, dolara amerykańskiego i funta brytyjskiego pod warunkiem uzyskiwania dochodów w tych walutach. Zarobki powinny mieć równowartość min. 5 tys. zł., a nieruchomość ma znajdować się w Polsce. Co więcej trzeba być tutaj zameldowanym (pobyt stały lub czasowy) i mieć polskie obywatelstwo. W ramach kredytu można pożyczyć od 100 tys. zł aż do 3 mln zł na maksymalnie 30 lat.

W Banku Pekao kredyt walutowy otrzymuje się w euro, dolarach amerykańskich, funtach brytyjskich oraz koronach norweskich lub szwedzkich. Jest to więc propozycja dla osób, które pracują w USA, Wielkiej Brytanii, Norwegii czy Szwecji, ale chcą kupić nieruchomość w Polsce. Zdolność kredytowa obliczana jest w podobny sposób, jak w przypadku tradycyjnych kredytów. Inny jest natomiast wkład własny – tutaj wymagane jest 30-40 proc. wartości nieruchomości. Maksymalny okres kredytowania to 20 lat.

W Credit Agricole sytuacja jest trochę bardziej skomplikowana. Kredyty hipoteczne udzielane są tylko w złotym, ale osoba zarabiająca za granicą wciąż może je uzyskać, jeśli umowę podpisze wraz z kimś, kto zarabia w krajowej walucie. Jest jednak warunek: dochody w obcej walucie nie mogą stanowić więcej niż 50 proc. wszystkich dochodów kredytobiorców. Dodatkowe ograniczenie dotyczy umowy – jeśli masz polskie obywatelstwo, ale pracujesz za granicą, to umowa w UE musi być na czas określony lub nieokreślony od 1,5 roku i na kolejne 1,5 roku.

Zobacz ranking: https://www.totalmoney.pl/kredyty_hipoteczne

Kredyty walutowe a prawo

W ostatnich latach wiele było spraw sądowych z udziałem kredytobiorców oraz banków. W 2016 r. w Warszawie Sąd Okręgowy uznał, że umowa kredytu denominowanego jest nieważna, bo nie określa precyzyjnie kwoty ze względu na niepewność przyszłych kursów, zwłaszcza że banki nie ustaliły z klientami kryteriów do ich przeliczania. W rezultacie banki mogły dyktować dowolne ceny w trakcie trwania umowy. TSUE uznał, że sąd krajowy powinien unieważnić takie kredyty. W takiej sytuacji instytucja finansowa oddaje kredytobiorcy wszystkie otrzymane od niego środki ponad wartość wnioskowanej kwoty, a ten zwraca sumę, jaką dostał w ramach kredytu. Sądy wzięły także pod lupę kredyty indeksowane i wskazały podobne naruszenia interesów klientów, szczególnie że w umowach zabrakło ograniczeń dla zmian kursów. Czasem pojawiał się zapis, że kurs wyliczany jest na podstawie średniej i skorygowany o marżę – jeśli jednak w umowie nie była określona jej wysokość, to mogło to stanowić podstawę podważenia dokumentu.

Dodano:
27 Maj 2020

0 Komentarze

Wpisz komentarz (od 5 do 5000 znaków)

Dziękujemy!

Twój komentarz został dodany. Po akceptacji, zostanie wyświetlony na stronie.

Podobne artykuły