Kredyt lub pożyczka to powód dla stresu 14% Polaków

  • 17 Lut 2020
  • 3 min. czytania
  • Komentarze(0)
Jednocześnie 11 proc. boi się, że ktoś weźmie kredyt lub pożyczkę na jego dane – tak wynika z badania, przeprowadzonego przez firmę Quality Watch dla BIG InfoMonitora.
Kredyt lub pożyczka to powód dla stresu 14% Polaków

Frustracje Polaków – wśród nich kredyt

Według wyników badania najwięcej osób za swoje źródło frustracji wskazuje wzrost cen i usług – 51 proc. Dla 35 proc. powodem zmartwień są zbyt małe zarobki, choć te wzrosły o 5 proc. w porównaniu do poprzedniego roku (z uwzględnieniem inflacji). Czarne wizje wywołuje też przyszła emerytura (31 proc.) – lub możliwość jej braku (strach o upadek ZUS-u, brak zaufania do PPK), informacje z mediów (24 proc.) oraz kwestie, związane ze zdrowiem (23 proc.) i wzrostem cen za leki (20 proc.). 16 proc. badanych narzeka na brak czasu dla bliskich.

Wzięty kredyt gotówkowy lub pożyczka wywołuje stres u 14 proc. osób. Trochę mniej (11 proc. - tyle samo, co sfrustrowanych własnym wyglądem) martwi się, że ich dane mogą zostać wykorzystane do wyłudzania pieniędzy z banków i parabanków przez oszustów. Lęk ten jest uzasadniony, bo złodzieje wymyślają coraz to nowe metody, by uzyskać wrażliwe informacje o ofierze lub dostać się do jej konta.

Jak ograniczyć stres związany z kredytami?

Po podpisaniu umowy kredytowej może pojawić się stres, zwłaszcza jeśli zabezpieczeniem kredytu jest nieruchomość. Strach wiąże się z możliwością drastycznego wzrostu rat, stratą źródła dochodu i niepewnością na rynkach międzynarodowych. Napędza go sprawa osób, posiadających kredyt we frankach szwajcarskich.

Trzeba jednak pamiętać, że mimo podpisania dokumentów, umowę wciąż można podważyć, gdy istnieje podejrzenie, że znajdują się w niej niedozwolone klauzule. To właśnie one stały się podstawą pozwów klientów banków. Trybunał Sprawiedliwości przychyla się do racji kredytobiorców, co ma wpływ na decyzje w polskich sądach. W razie wątpliwości najlepiej skonsultować umowę z prawnikiem, pamiętając że banki muszą działać zgodnie z prawem.

Gdy umowa jest zrównoważona, a interesy obu stron zabezpieczone, a klient ma problem ze spłatą kredytu, może starać się o kredyt konsolidacyjny, który pozwala na połączenie należności w jedną ratę, w określonych warunkach – w niższej cenie. To lepsze rozwiązanie niż pobieranie kolejnych chwilówek z wysokim oprocentowaniem i wchodzenie w spiralę długu.

Przed zaciąganiem kredytów lub pożyczek przez oszustów można się bronić. Po pierwsze chronić swoje dane: nie wyrzucać papierów ze swoim nazwiskiem, adresem i innymi informacjami bez zamazania ich i nie podawać PESEL-u na lewo i prawo (to samo dotyczy numeru i serii dowodu osobistego).

Po drugie upewniać się co do obcej osoby lub instytucji, które wymagają danych. Czy na pewno dzwoniący lub nadawca maila jest tym, za kogo się podaje? Kurierzy nie wysyłają SMS-ów z komunikatem o potrzebnej dopłacie za przesyłkę. Policjanci nie dzwonią, by zdobyć pieniądze dla poszkodowanego w wypadku krewnego. Agenci służb nie dyskutują o tajnych akcjach przez telefon. Linki w SMS-ach i mailach są potencjalnym zagrożeniem, jeśli nie ma się stuprocentowej pewności co do nadawcy.

Gdy jednak dojdzie do wyłudzenia, ofiara, której dane zostały wykorzystane, powinna zgłosić to na policję. Tam należy uzyskać zaświadczenie o zgłoszeniu sprawy. Można je następnie wysłać do firm pożyczkowych, które domagają się spłaty długu. W takiej sytuacji nie powinny już domagać się zwrotu pieniędzy.

Warto sprawdzać co pół roku, czy figuruje się w bazach danych dłużników – zasłużenie lub niezasłużenie. Jeśli tak jest, to powinno się zablokować dowód osobisty i wyrobić nowy. Dzięki temu nie będzie możliwe zaciągnięcie kolejnych pożyczek na dane z tego dokumentu.

Podobne artykuły