Kto przez koronawirusa stracił szansę na kredyt hipoteczny?

  • 19 Maj 2020
  • 4 min. czytania
  • Komentarze(0)
W związku z pandemią i ograniczoną możliwością funkcjonowania niektórych branż banki zaostrzyły zasady przyznawania kredytów hipotecznych poprzez ograniczenie dostępności tych produktów dla pewnych grup oraz przez zmianę wymaganego wkładu własnego i podniesienie marż.
Kto przez koronawirusa stracił szansę na kredyt hipoteczny?

Polityka banków na drugi kwartał 2020 r.

Według ankiety NBP zaostrzenie polityki kredytowej miało miejsce już w pierwszym kwartale bieżącego roku i dotyczyło wszystkich segmentów rynku. Tak wysoko postawionej dla przedsiębiorców poprzeczki nie było od połowy 2009 r. Z drugiej strony banki zaoferowały swoim klientom ulgi w postaci wakacji kredytowych, a we współpracy z BGK – gwarancje de minimis, gdzie zabezpieczenie sięga 80% kwoty kredytu.

W drugim kwartale 2020 r. o kredyt hipoteczny jest znacznie trudniej. Dotyczy to produktów dla przedsiębiorców – szczególnie z sektora MŚP i klientów indywidualnych, którzy ubiegają się o kredyty konsumpcyjne czy hipoteczne. Mimo to banki spodziewają się pewnego wzrostu w kategorii kredytów mieszkaniowych. Może być on spowodowany rekordowo niskimi stopami procentowymi, które mają duży wpływ na wysokość rat.

Kwiecień był najgorszym miesiącem 2020 r. dla kredytów hipotecznych. Liczba zapytań do BIK wyniosła ok. 13 tys. Od lutego trwa tendencja spadkowa, choć po majówce nastąpiło pewne ożywienie w kilku kategoriach kredytów. Mogło to mieć związek z kolejnym etapem odmrażania gospodarki.

Oblicz wkład własny! >>

Kto straci szansę na kredyt hipoteczny?

Banki ostrożnie wypowiadają się na temat zmiany polityki kredytowej, wskazując że każdy wniosek rozpatrywany będzie indywidualnie. Trudności mogą jednak mieć przedsiębiorcy i pracownicy z branż, które najbardziej odczuły skutki pandemii. Według danych BIG InfoMonitora największe problemy ze spłatą zobowiązań finansowych mają takie branże jak handel (7,75 mld zł), przemysł (5,74 mld zł) i budownictwo (5,06 mld zł), co daje łącznie ponad połowę długów firm. Nie najlepiej wiedzie się także transportowi, turystyce i gastronomii. W związku z tymi problemami wzrasta ryzyko zwolnień, zawieszenia działalności lub bankructwa, co ma duży wpływ na możliwość uzyskania kredytu hipotecznego (ranking: https://www.totalmoney.pl/kredyty_hipoteczne).

Sytuacja skomplikuje się także wśród osób zatrudnionych na umowach cywilnoprawnych. Mogą one co prawda uzyskać pomoc od państwa, ale są to kwoty poniżej minimalnego wynagrodzenia. Banki jeszcze przed pandemią preferowały kredytobiorców z umową o pracę, bo ich zatrudnienie jest bardziej stabilne. W przypadku umowy na czas nieokreślony staż w danym miejscu mógł wynosić tylko 3 miesiące, a przy umowach cywilnoprawnych minimum 6-12 miesięcy.

Argumentem wnioskującego o kredyt hipoteczny może być okazanie dokumentacji dotyczącej dochodów w marcu i kwietniu. Jeśli były one podobnej wysokości co w styczniu i lutym, to bank powinien spojrzeć na wniosek bardziej przychylnie. Wyrównane, a nawet lepsze wyniki mogli zanotować np. sprzedawcy internetowi.

Działania banków wobec pandemii

Banki analizują bieżącą sytuację rynkową i dostosowują się do wytycznych z góry. Biorą także pod uwagę rozwój pandemii oraz politykę państwa w kwestii zarządzania gospodarką. Obecnie jesteśmy na etapie łagodzenia restrykcji, co przyczyniło się do wzrostu zainteresowania kredytami w porównaniu do tygodni przed 4 maja. Tymczasem banki podjęły działania, które mają zabezpieczyć ich interesy.

Sprawdź jak działają banki w czasie koronawirusa >>

Niektóre instytucje zmieniły wymagany wkład własny, być może także ze względu na zabezpieczenie się przed zmianą cen mieszkań (choć według ekspertów korekta nie powinna być drastyczna). Obecnie progi wyglądają następująco:

  • PKO BP – 20% (wcześniej 10% z ubezpieczeniem),
  • Pekao Bank Hipoteczny – 20% (wcześniej 10% z ubezpieczeniem),
  • ING Bank Śląski – 30% (wcześniej 20%),
  • Bank Ochrony Środowiska – 40% (wcześniej 30%),
  • Bank Pekao 15% (wcześniej 10%),
  • Alior Bank 10%,
  • Bank Millennium 10%,
  • Credit Agricole 10%,
  • mBank 10%,
  • Santander Bank Polska 10%,
  • Bank Pocztowy 20%,
  • BNP Paribas Bank 20%,
  • Citi Handlowy 20%,
  • BOŚ Bank 40%.

Oprócz tego w Pekao Banku Hipotecznym, mBanku, Banku Pekao, BNP Paribas, Citi Handlowym, Santander Banku, ING Banku Śląskim i Credit Agricole wzrosły marże. W Alior Banku spadły, a w Banku BPS, Banku Millennium, Banku Pocztowym i PKO BP nie uległy zmianie. Według badań HRE Investments, średnia marża wzrosła z 2,03 proc. w marcu do 2,15 proc. w kwietniu.

Inne działania banków w obliczu pandemii obejmują:

  • wycofanie ofert promocyjnych,
  • obniżenie oprocentowania lokat,
  • promowania bankowania zdalnego,
  • zwiększenie opłat za proste operacje w oddziałach (wpłaty, wypłaty, przelewy),
  • dokonywanie bardziej wnikliwych analiz (przy wydłużonym czasie rozpatrywania wniosku),
  • ograniczenie dostępności  produktów kredytowych (z powodu rosnącego bezrobocia, zmniejszenia wynagrodzeń, problemów finansowych niektórych branż, zawieszania działalności, bankructwa),
  • preferowanie dotychczasowych klientów,
  • ograniczenie dopuszczalnego poziomu LTV (ang. Loan to Value) dla niektórych grup klientów,
  • większe wymagania odnośnie stabilności dochodów,
  • zaostrzenie scoringu (możesz sprawdzić swój scoring w BIK),
  • zmniejszenie limitów kwot w kredytach,
  • rozszerzenie wymogów dokumentowych.

Dodano:
19 Maj 2020

0 Komentarze

Wpisz komentarz (od 5 do 5000 znaków)

Dziękujemy!

Twój komentarz został dodany. Po akceptacji, zostanie wyświetlony na stronie.

Podobne artykuły