Łączne długi firm przestają rosnąć, ale sytuacja różni się w zależności od sektora

  • 24 Sie 2020
  • 4 min. czytania
  • Komentarze(0)
W kwietniu przyrost zadłużenia przedsiębiorstw wobec kontrahentów wyniósł 572 mln zł, ale w następnych miesiącach drugiego kwartału sytuacja nieco się uspokoiła. Łącznie w kwietniu, maju i czerwcu wartość nieopłaconych w terminie zobowiązań wobec firm i banków podwyższyła się o 899 mln zł – tak wynika z ostatnich danych BIG Info Monitora.
Łączne długi firm przestają rosnąć, ale sytuacja różni się w zależności od sektora

Zmiany w poszczególnych sektorach

Pod koniec drugiego kwartału największe długi miał handel – 7,98 mld zł (23 proc. łącznej kwoty), przemysł – 5,86 mld zł (17 proc.), budownictwo – 5,2 mld zł (15 proc.) i transport – 2,16 mld zł (6,3 proc.). Oprócz ostatniego sektory te nie są jednak liderami zestawienia, w którym brany pod uwagę jest udział firm z problemami. Najwięcej zadłużonych przedsiębiorstw miał transport – 9,2 proc., a także firmy zajmujące się dostawą wody lub gospodarowaniem ściekami czy odpadami – 8,5 proc. oraz górnictwem i wydobywaniem – 8,1 proc. Najmniejsze zadłużenie ma sektor kultury, rozrywki i rekreacji – 140 mln zł, ale udział takich firm to aż 5,7 proc. Na dole zestawienia jest opieka zdrowotna z udziałem zadłużonych firm 1,6 proc. przy łącznej wartości 590 mln zł. Patrząc na wszystkie sektory niepłacący na czas stanowią 5,9 proc., czyli tyle samo co pod koniec zeszłego roku.

Już w kwietniu zadłużenie firm wzrosło o 572 mln zł w porównaniu z rokiem ubiegłym. Przeczytaj więcej tutaj >>

Największy wzrost wartości zadłużenia według BIG InfoMonitora zanotowano w sektorach:

wytwarzanie i dostawa energii, gazu i gorącej wody – o 16,5 proc., działalność w zakresie usług administracyjnych i działalności wspierającej – o 8,7 proc. i rolnictwo – o 5,3 proc. Największy spadek wartości nastąpił w sektorach: zakwaterowanie i gastronomia (-4,3 proc.), górnictwo i wydobywanie (-2,3 proc.) oraz kultura, rozrywka i rekreacja (-1,5 proc.). W drugim kwartale wobec marca 2020 r. udział firm zadłużonych w większości przypadków pozostał taki sam lub wzrósł od 0,1 do 0,3 p.p. Wyjątkiem było górnictwo i wydobywanie, gdzie udział zmniejszył się o 0,3 p.p.

Pod koniec suma przeterminowanych zobowiązań kredytowych i pozakredytowych według BIG InfoMonitora i BIK przekroczyła 34 mld zł. Brane były pod uwagę opóźnienia min. 30-dniowe przy kwotach min. 500 zł.

Nie ma ogólnego dużego wzrostu zadłużenia

Na powyższe liczby mogło wpłynąć korzystanie przez przedsiębiorstwa z wakacji kredytowych, oferowanych przez banki. Do połowy roku odroczenia miały największą wartość w handlu (4,08 mld zł), nieruchomościach (3,58 mld zł), zakwaterowaniu i gastronomii (3,19 mld zł) oraz przemyśle. Kultura, rozrywka i rekreacja korzysta z zawieszonych rat o wartości 53 mld zł, ale w tym sektorze suma kredytów objętych wakacjami jest najwyższa w stosunku do zaległości. Podobna zależność występuje w opiece zdrowotnej oraz zakwaterowaniu i gastronomii.

Drugi kwartał nie przyniósł lawinowych wzrostów, na co miała wpływ m.in. Tarcza antykryzysowa czy działania samych firm. Sławomir Grzelczak, prezes BIG InfoMonitora, zauważył, że rozliczenia B2B uległy poprawie. Jego zdaniem zarówno wystawcy faktur, jak i ich odbiorcy bardziej pilnują terminowego rozliczania niż miało to miejsce przed pandemią – przynajmniej w ujęciu ogólnym. Każda branża ma nieco inne bolączki. Część sektorów było bardziej dotkniętych pandemią ze względu na ograniczenia w handlu, rozrywce czy możliwości podróżowania. Nadzieją dla przedsiębiorców jest natomiast powrót konsumentów po odmrożeniu gospodarki oraz wsparcie od państwa.

Sprawdź jak zadłużeni są Polacy >>

Kończą się środki na pomoc firmom

Wartość pomocy w ramach Tarczy antykryzysowej była pod koniec lipca równa 123,27 mld zł. Środki zostały przeznaczone m.in. na: zwolnienie, odroczenie lub rozłożenie na raty składek do ZUS-u za okres marzec-maj 2020 r., świadczenia postojowe, dofinansowania na ochronę miejsc pracy z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych, dofinansowania wynagrodzeń pracowników dla MMŚP z Europejskiego Funduszu Społecznego, mikropożyczki dla przedsiębiorców, subwencje z Tarczy Finansowej PFR, zabezpieczenie kredytów BGK czy wsparcie z Agencji Rozwoju Przemysłu.

Pieniędzy dla firm nie ma już jednak dużo. W lipcu 2 mln firm powróciła do płacenia pełnych składek ZUS po wykorzystaniu ulgi. Na mikro, małe i średnie przedsiębiorstwa przeznaczone zostało 56,5 mld z puli 75 mld zł. Możliwość pomocy wyczerpuje się, a firmy wciąż nie powróciły do obrotów sprzed pandemii. Nadal funkcjonują pewne restrykcje sanitarne, które ograniczają przychody w sklepach, hotelach, kinach czy busach. Nie ma też pewności, jak dalej rozwinie się sytuacja pandemiczna.

Czy w czasie pandemii koronawirusa opłaca się zaciągnąć kredyt gotówkowy? Sprawdź! >>

Dodano:
24 Sie 2020

0 Komentarze

Wpisz komentarz (od 5 do 5000 znaków)

Dziękujemy!

Twój komentarz został dodany. Po akceptacji, zostanie wyświetlony na stronie.

Podobne artykuły