Liczba pożyczek spadła w kwietniu prawie o trzy czwarte w porównaniu z zeszłym rokiem

  • 22 Maj 2020
  • 2 min. czytania
  • Komentarze(0)
Według najnowszych danych CRIF i BIK kwietniowy spadek jest większy niż oczekiwano i dotyczy zarówno liczby, jak i wartości produktów. Statystyki BIK nie są tak drastyczne jak CRIF, ale tendencja jest wyraźna.
Liczba pożyczek spadła w kwietniu prawie o trzy czwarte w porównaniu z zeszłym rokiem

Pożyczki w kwietniu - drastyczny spadek

Dane obejmują cztery tygodnie kwietnia, w których obowiązywały nowe obniżone koszty pozaodsetkowe – 21 proc. dla pożyczek ze spłatą dłuższą niż 30 dni i 5 proc. dla pożyczek do 30 dni w ramach tarczy antykryzysowej. Nie zmieniło to jednak trwającej od początku pandemii tendencji spadkowej.

Według CRIF w drugiej połowie marca wartość udzielanych pożyczek spadła w porównaniu do połowy lutego o ok. 40 proc., a w zestawieniu z analogicznym okresem w 2019 r. była niższa o ok. 50 proc. Tymczasem w kwietniu wartość pożyczek była mniejsza aż o 72 proc. w stosunku do tego samego miesiąca w ubiegłym roku i o 66 proc. niższa w porównaniu z lutym 2020 r. Spadła także liczba pożyczek – o prawie 43 proc. w porównaniu do kwietnia 2019 r. Średnia wartość jednej pożyczki wyniosła w kwietniu 2 163 zł, a przed rokiem 3 625 zł, czyli różnica w ujęciu rocznym wyniosła 40 proc. W porównaniu do lutego, gdzie średnia wynosiła 2 800 zł, kwota spadła o 23 proc. Na początku marca udział odrzuconych wniosków sięgał 48 proc., a w drugiej połowie kwietnia wynosił już niemal 60 proc.

Dane BIK są nieco inne, bo bazy się nie pokrywają. Tutaj wartość udzielonych pożyczek w ostatnich tygodniach kwietnia spadła o 65 proc. w ujęciu rocznym. Co ciekawe, ich liczba w marcu okazała się bardzo wysoka w porównaniu do poprzedniego roku i przy wzięciu pod uwagę pojawiających się ograniczeń w wielu branżach. W żadnym tygodniu marca nie spadła o więcej niż 20 proc. w ujęciu rocznym. Istotny spadek pojawił się dopiero w kwietniu – udzielono wtedy o prawie 55 proc. mniej pożyczek w porównaniu zarówno do poprzedniego roku, jak i lutego 2020 r.

Wnioski ekspertów z Fundacji Rozwoju Rynku Finansowego

Według Agnieszki Wachnickiej, prezes Fundacji Rozwoju Rynku Finansowego, spadek liczby wniosków nie oznacza braku popytu lub mniejszego zainteresowania klientów pożyczkami. Ma on raczej związek z wprowadzonymi limitami, które ograniczyły lub doprowadziły do zakończenia działalności części firm pożyczkowych. Pojawiła się więc istotna różnica w liczbie zapytań do baz danych. Jednocześnie firmy, które wciąż działają, zaostrzyły swoją politykę udzielania pożyczek, co sprawiło, że część wniosków nie osiągnęła etapu, w którym kierowane jest zapytanie do baz.

Nie bez znaczenia jest też pogorszenie zdolności kredytowej wielu Polaków. Zatrudnienie w niektórych branżach jest mniej stabilne niż przed pandemią, a dochody się zmniejszyły. Czas pokaże, na ile tarcza antykryzysowa poprawiła sytuację w krajowej gospodarce. Stymulujące będą na pewno kolejne etapy stopniowego przywracania starego porządku. Wiele będzie zależało jednak od rozwoju pandemii.

Dodano:
22 Maj 2020

0 Komentarze

Wpisz komentarz (od 5 do 5000 znaków)

Dziękujemy!

Twój komentarz został dodany. Po akceptacji, zostanie wyświetlony na stronie.

Podobne artykuły