Mieszkanie w Warszawie? Będzie Twoje po 9 latach

  • 07 Lut 2020
  • 6 min. czytania
  • Komentarze(0)
Od 4 lat i 8 miesięcy do 43 lat i 6 miesięcy. Takie są różnice w okresie oszczędzania na 50-metrowe mieszkanie w europejskich stolicach. Sprawdź, jak długo mieszkańcy niektórych spośród nich muszą odkładać pieniądze na ten cel.
Mieszkanie w Warszawie? Będzie Twoje po 9 latach

W ubiegłym tygodniu sprawdziłem, jak długo trzeba oszczędzać na mieszkanie. Wnioski płynące z wyliczeń przygotowanych przez ekspertów portalu rynekpierwotny.pl nie są zbyt pozytywne. W zależności od tego, czym się zajmujesz, na 55-metrowe lokum będziesz musiał oszczędzać nawet przez 42 lata (a więc dłużej niż spłacałbyś kredyt hipoteczny wzięty na jego zakup).

Zastanowiłem się, jak zmieniłby się czas oszczędzania, gdyby co miesiąc na zakup mieszkania przeznaczać wyższą kwotę? Odpowiedź znalazłem w raporcie przygotowanym przez HRE Investments na podstawie danych z portalu Numbeo.com, porównującego m.in. koszty życia w różnych krajach świata.

Eksperci z HRE Investments sprawdzili, jak długo będzie trzeba oszczędzać na 50-metrowe mieszkanie znajdujące się poza centrum miasta, które jest na bieżąco aktualizowane przez Numbeo.com (w przypadku Polski pod uwagę wzięta została Warszawa). Zapytacie się pewnie, jaką kwotę oszczędności wzięli pod uwagę autorzy opracowania? Odpowiadam – każdą złotówkę, jaką zarobi oszczędzający.

Jak długo trzeba oszczędzać na mieszkanie w Warszawie, odkładając 100% zarobków?

Według Numbeo, przeciętne wynagrodzenie netto w Warszawie to 4 216 zł, a cena metra kwadratowego mieszkania znajdującego się poza centrum to 8 954 zł. Oznacza to, że za 50-metrowe lokum trzeba zapłacić 447 700 zł.

Przyjmując opisane powyżej założenia, musiałbyś oszczędzać 8,8 roku, czyli nieco ponad 8 lat i 10 miesięcy. Dobra wiadomość jest taka, że średnia europejska jest o 5 miesięcy dłuższa. Wynosi ponad 9 lat.

Tyle samo co warszawiak na swój dach nad głową musiałby odkładać każdą koronę Szwed. Mieszkańców obu europejskich stolic różni wyższe przeciętne wynagrodzenie netto (sztokholmczyk zarabia średnio 10 548 zł) oraz cena metra kwadratowego mieszkania poza centrum (22 222 zł).

Minimalnie krócej musiałby odkładać mieszkaniec stolicy Chorwacji – Zagrzebia. Jeżeli Chorwat oszczędzałby każdą zarobioną kunę, to potrzebną kwotę zgromadziłby po 8,7 roku (tj. po 8 latach i 8 miesiącach). Cena metra kwadratowego poza centrum Zagrzebia jest niższa niż w Warszawie (wynosi 8 020 zł). Niższe są też przeciętne miesięczne zarobki – 3 824 zł netto.

Nieco dłużej niż warszawiak, kwotę niezbędną do kupienia swojego „M” gromadziłby mieszkaniec Podgoricy, stolicy Czarnogóry. Za metr kwadratowy mieszkania poza centrum tego miasta trzeba zapłacić 4 411 zł. Wysokość przeciętnych zarobków netto to z kolei 2 068 zł.

Mieszkaniec której stolicy będzie oszczędzał najkrócej na własne M?

Z szacunków HRE Investments wynika, że najszybciej – w 4,7 roku (w 4 lata i 8 miesięcy) potrzebną kwotę zgromadzi mieszkaniec Reykiaviku. Jego przeciętne wynagrodzenie netto jest całkiem spore – wynosi 12 507 zł. Za metr kwadratowy mieszkania trzeba zapłacić 14 091 zł.

Islandia ma swoje zalety i wady. Do tych pierwszych trzeba zaliczyć przyrodę, spokój czy gorące źródła. Z drugiej strony jednak, ta wyspa nie rozpieszcza zbytnio swoich mieszkańców. Jeżeli jednak nie masz nic przeciwko silnym wiatrom, erupcjom wulkanów i innym „drobnym przyjemnościom” tego typu, nic nie stoi na przeszkodzie żebyś sprawdził cenę biletu lotniczego na Islandię.

Przez taki sam czas pieniądze na własny kąt zgromadzi brukselczyk. Bruksela – ze względu choćby na to, że jest siedzibą wielu instytucji UE – wydaje się droga. Cena metra kwadratowego mieszkania znajdującego się poza centrum stolicy Belgii wynosi 14 091 zł. Przeciętne wynagrodzenie netto mieszkańca Brukseli to z kolei 21 507 zł. Warto jednak zwrócić uwagę na to, co powiedział Bartosz Turek, główny analityk HRE Investments:

- Dlaczego w Brukseli ceny mieszkań są relatywnie atrakcyjne? Możliwym wytłumaczeniem mogą być koszty transakcyjne. W Belgii, kupując mieszkanie na własność, trzeba się przygotować na wydatek rzędu od kilkunastu do ponad 20% wyższy niż sama cena mieszkania. Dodatkowe koszty transakcyjne są więc kilka razy wyższe niż w Polsce. To właśnie wysokie belgijskie podatki związane z nabyciem mogą zniechęcać do zakupu czy wręcz utrudniać zakup nieruchomości, co przekłada się wprost na ceny mieszkań.

Niewiele dłużej niż w przypadku Reikiaviku i Brukseli oszczędzać będzie musiał… mieszkaniec Zurychu,  który także uważany jest za drogie miasto. Ile czasu zajmie Szwajcarowi zgromadzenie oszczędności na lokum o powierzchni 50 mkw? 5,4 roku, czyli 5 lat i 5 miesięcy. Okres ten nie jest szczególnie długi nawet biorąc pod uwagę, że metr kwadratowy mieszkania poza centrum Zurychu kosztuje 31 342 zł. Przeciętne dochody netto mieszkańca tego miasta to niemal 24 000 zł.

Kto najdłużej musi oszczędzać na mieszkanie?

Rekordowo długo na własne mieszkanie będzie musiał oszczędzać monakijczyk. Metr kwadratowy mieszkania znajdującego się w tym mieście-państwie kosztuje  174 419 zł! A przypominam, że jest to cena poza centrum (a w śródmieściu to 233 976 zł). Cena 50-metrowego mieszkania wynosi zatem 8 720 950 zł.

Jeżeli myślisz, że monakijczyk zarabia pewnie tak dużo, że nie będzie miał problemu ze zgromadzeniem takiej kwoty, to niestety się mylisz. Ile więc zarabia? Zaledwie (w odniesieniu do ceny metra kwadratowego) 16 697 zł. Dlatego na własne mieszkanie musi oszczędzać aż 45 i pół roku!

Dlaczego ceny nieruchomości są tak wysokie w Monako? Wyjaśnia to Bartosz Turek:

- Monako jest synonimem bogactwa i luksusu, a oliwy do ognia dolewają bardzo ograniczona powierzchnia tego państwa oraz fakt, że jest to raj podatkowy przyciągający najbogatszych ludzi świata.

Nic dodać, nic ująć…

W trójce miast, których mieszkańcy muszą najdłużej zarabiać na mieszkanie znalazły się też Belgrad i Paryż.

Belgradczyk zarabia miesięcznie przeciętnie zaledwie 1 884 zł. Metr kwadratowy mieszkania znajdującego się poza centrum Belgradu kosztuje 5 705 zł.

W stolicy Francji za metr kwadratowy trzeba zapłacić 35 245 zł (co oznacza, że 50-metrowe mieszkanie kosztuje w nadsekwańskiej metropolii 1 762 250 zł). Przeciętne wynagrodzenie netto paryżanina to 9 440 zł.

W poniższej tabeli znajdziesz porównanie cen metra kwadratowego mieszkania (poza centrum i w centrum), przeciętnego wynagrodzenia netto oraz czasu, przez jaki trzeba oszczędzać na 50-metrowe mieszkanie w pięciu najtańszych i w pięciu najdroższych europejskich stolicach.

Jak długo trzeba oszczędzać na mieszkanie w wybranych stolicach europejskich?

Lokalizacja

Cena zakupu mkw mieszkania w centrum

Cena zakupu mkw mieszkania poza centrum

Przeciętne wynagrodzenie netto

Ile lat trzeba zarabiać na 50 mkw poza centrum

Islandia, Reykjavik

18 871 zł

14 091 zł

12 507 zł

4,7

Belgia, Bruksela

13 750 zł

10 912 zł

9 663 zł

4,7

Szwajcaria, Zurych

47 564 zł

31 342 zł

23 962 zł

5,4

Łotwa, Ryga

7 819 zł

4 815 zł

3 434 zł

5,8

Bułgaria, Sofia

6 665 zł

4 493 zł

2 995 zł

6,3

Dania, Kopenhaga

26 147 zł

18 052 zł

11 848 zł

6,3

Estonia, Tallinn

11 195 zł

7 686 zł

5 035 zł

6,4

Polska, Warszawa

13 726 zł

8 954 zł

4 216 zł

8,8

Czechy, Praga

21 009 zł

14 515 zł

5 058 zł

12,0

Wielka Brytania, Londyn

64 949 zł

35 022 zł

11 739 zł

12,4

Serbia, Belgrad

10 523 zł

5 705 zł

1 884 zł

12,6

Francja, Paryż

47 897 zł

35 245 zł

9 440 zł

15,6

Monako, Monako

233 976 zł

174 419 zł

16 697 zł

43,5

Źródło: HRE Investments na podstawie danych numbeo.com

Warszawiak za swój przeciętny dochód netto kupi 0,47 metra kwadratowego mieszkania poza centrum. Mieszkaniec Reikiaviku – 0,89 metra kwadratowego, a monakijczyk – zaledwie 0,10 metra kwadratowego. Przeciętnie zarabiający monakijczyk chcący wynająć mieszkanie musi także liczyć się z dużymi kosztami – wg Numbeo, miesięczny koszt wynajmu mieszkania z jedną sypialnią (kawalerki) poza centrum to 3 166,67 EUR (tj. 13 496,35 zł).

Podobne artykuły