Największy odpływ środków z depozytów terminowych w historii – tylko w czerwcu z lokat wypłacono niemal 12,5 mld zł

  • 03 Sie 2020
  • 3 min. czytania
  • Komentarze(0)
Czegoś takiego nie było w całej 24-letniej historii danych NBP. Ma to związek z decyzją Rady Polityki Pieniężnej, która w czasie pandemii trzykrotnie obniżała stopy procentowe doprowadzając je do rekordowo niskiego poziomu. To, co było dobrą wiadomością dla kredytobiorców, nie spodobało się oszczędzającym.
Największy odpływ środków z depozytów terminowych w historii – tylko w czerwcu z lokat wypłacono niemal 12,5 mld zł

Coraz mniej korzystna oferta lokat

W czasie pandemii wiele osób postanowiło przetransferować środki z lokat i kont oszczędnościowych na główny rachunek, by były łatwiej dostępne. Na ten krok wpłynęło zamrożenie gospodarki, które ograniczyło możliwość świadczenia usług w handlu stacjonarnym, turystyce, gastronomii, szeroko rozumianej rozrywce, w obiektach sportowych i siłowniach i innych. Mniejsze przychody zmusiły część pracodawców do obniżenia wynagrodzeń, redukcji zatrudnienia czy zawieszenia lub zamknięcia działalności. Odblokowanie środków z lokat zdaje się więc naturalną reakcją na ten kryzys. Decyzję przyśpieszyły dodatkowo zapowiedzi zmian w cennikach banków na niekorzyść dla klientów. Z powodu drastycznej obniżki stóp procentowych spadły i dalej będą spadać zyski z lokat i kont oszczędnościowych, które są oparte na zmiennym oprocentowaniu. Banki próbują w ten sposób ograniczyć straty związane z mniejszymi ratami za kredyty i pożyczki. Teraz oferowane oprocentowanie jest bliskie lub równe jednemu promilowi. Od niego jest odprowadzany dodatkowo podatek w wysokości 19% Nie jest to więc kusząca propozycja.

Mniej na lokatach, więcej na ROR-ach

Według NBP pod koniec czerwca Polacy trzymali na lokatach 250,3 mld zł. W maju było to 262,8 mld zł, więc o 12,5 mld zł więcej. Odwrotna tendencja widoczna jest na rachunkach bieżących, gdzie w czerwcu było 614,4 mld zł, czyli o16,8 mld zł więcej niż miesiąc wcześniej i o 68,1 mld zł więcej niż w lutym. W porównaniu do czerwca 2019 r. jest to kwota większa o 119,3 mld zł. W bankach polscy klienci trzymają łącznie 864,7 mld zł na kontach osobistych i oszczędnościowych oraz w depozytach we wszystkich walutach. W czerwcu kwota ta wzrosła o ponad 4,3 mld zł w ujęciu miesięcznym i o 73,8 mld zł w ujęciu rocznym.

Polacy chętnie trzymają swoje środki na rachunkach rozliczeniowo-oszczędnościowych, co daje im z jednej strony swobodę, a z drugiej większą kontrolę nad wydatkami. Od lat obserwuje się wzrost ubankowienia – według Banku Światowego w 2018 r. 87 proc. Polaków powyżej 15. roku życia posiadało konto osobiste. Zwiększanie sum na rachunkach bieżących ma związek z powszechniejszym korzystaniem z takiej usługi, z transferem środków z lokat, a także z rosnącymi wynagrodzeniami.

Oszczędzanie i inwestycje

Pandemia wzmogła w Polakach potrzebę posiadania poduszki finansowej, która pomoże przetrwać trudniejsze czasy. Wcześniej konsumpcja była dość wysoka, co było często stymulowane oferowaniem łatwych do uzyskania kredytów ratalnych oraz wyprzedażami. Po odmrożeniu gospodarki konsumenci już nie tak chętnie powrócili do dawnych przyzwyczajeń. Według danych BIG InfoMonitora 39% ankietowanych nie było jeszcze w lokalu gastronomicznym w ciągu dwóch miesięcy od otwarcia restauracji, a 34% odwiedza takie miejsca rzadziej niż przed pandemią. Poza oszczędzaniem ważną kwestią stało się też szukanie inwestycji poza bankiem, zwłaszcza w obliczu inflacji. Wzrosło zainteresowanie złotem i innymi kruszcami, a także rynkiem nieruchomości, rachunkami marklerskimi, funduszami inwestycyjnymi czy obligacjami.

Dodano:
03 Sie 2020

0 Komentarze

Wpisz komentarz (od 5 do 5000 znaków)

Dziękujemy!

Twój komentarz został dodany. Po akceptacji, zostanie wyświetlony na stronie.

Podobne artykuły