Nawet 800 zł straty po inwestycji w lokatę

  • 18 Wrz 2020
  • 2 min. czytania
  • Komentarze(0)
Firma HRE Investments wyliczyła, że suma odsetek za przykładową lokatę wykupioną w 2016 r. po sześciu latach będzie bliska 740 zł. Siła nabywcza jednak znacznie spadnie z powodu inflacji. Za uzyskaną kwotę będzie można kupić towary i usługi za kwotę niższą nawet o 800 zł w porównaniu do roku uruchomienia lokaty.
Nawet 800 zł straty po inwestycji w lokatę

Prognoza realnych strat przy obecnych warunkach lokat

Według NBP przeciętne gospodarstwo domowe posiadało w 2016 r. lokatę na kwotę 12 tys. zł. Bartosz Turek, główny analityk HRE Investments, użył tej informacji, by przeprowadzić analizę zysków i strat. Przy założeniu, że lokata miała taką właśnie kwotę i była odnawiana co roku przez sześć lat oraz przy wzięciu pod uwagę aktualnych danych i prognoz, inwestycja przyniesie zysk bliski 740 zł. W 2022 r. bank wypłaci więc 12 740 zł. Gdyby jednak porównać siłę nabywczą pieniądza w roku uruchomienia lokaty z rokiem wypłaty, to okazałoby się, że kupić będzie można jeszcze mniej – koszt towarów i usług za pełną kwotę wyniesie ok. 11 200 zł. To 6,7% straty! Do kupna lokat nie zachęca dodatkowo fakt, że obecnie mamy rekordowo niskie oprocentowanie – średnio 0,2%. Roczna lokata na kwotę 10 tys. zł przyniesie więc 16,2 zł zysku już po opodatkowaniu, ale bez inflacji. Siła nabywcza kapitału wraz z odsetkami w 2021 r. będzie wynosiła tylko 9858,46 zł. W sierpniu inflacja była na poziomie 2,90%, ale celem NBP jest 2,50%. Jeszcze w lutym tego roku osiągnęła rekordową w skali pięciu lat wysokość 4,70%. Firma HRE Investments obliczyła, że na lokatach założonych w 2021 r. po odjęciu podatku i z uwzględnieniem inflacji straci się średnio 1,9%. Bartosz Turek zwrócił uwagę, że jest to i tak bardziej optymistyczna prognoza. Nie tak dawno Komisja Europejska przewidywała inflację w wysokości 4%.

Sprawdź co musisz wiedzieć o oprocentowaniu lokat >>   

Czy obligacje skarbowe są lepszym rozwiązaniem?

W tej sytuacji nie dziwi fakt, że klienci decydują się na wypłacenie środków z lokat. Według NBP w czerwcu tego roku na Polacy trzymali 209 mld zł w depozytach – to o 45 mld zł mniej niż w 2019 r. Część pieniędzy trafiła na konta osobiste (tutaj łączna wartość środków od lat niezmiennie wzrasta). Pewna grupa klientów zdecydowała się natomiast na obligacje skarbowe, co też nie jest obecnie idealnym rozwiązaniem. Wartość kupionych w tym roku papierów wartościowych w sprzedaży detalicznej wyniosła do tej pory 19 mld zł – to więcej niż w całym 2019 r., kiedy kwota ta osiągnęła wysokość 17,3 mld zł. Oprocentowanie może jest wyższe od tego na lokatach, ale wciąż trudno o realny zysk po latach. Wynosi ono od 0,50% dla trzymiesięcznych obligacji stałoprocentowych do 2,00% dla 12-letnich rodzinnych obligacji indeksowanych inflacją. Od zysku pobrany będzie podatek w wysokości 19%. W sierpniu najpopularniejsze okazały się obligacje trzymiesięczne (43,6% sprzedanych), czteroletnie (35,9% sprzedaży) i dwuletnie (14% sprzedaży), spośród których tylko te drugie dają jakąś nadzieję na zachowanie siły nabywczej pieniądza.

Dodano:
18 Wrz 2020

0 Komentarze

Wpisz komentarz (od 5 do 5000 znaków)

Dziękujemy!

Twój komentarz został dodany. Po akceptacji, zostanie wyświetlony na stronie.

Podobne artykuły