Nietypowe rozwiązania banków na świecie – ujemne oprocentowanie depozytów... i kredytów hipotecznych

  • 05 Sie 2020
  • 2 min. czytania
  • Komentarze(0)
Banki dość szybko dostosowują się do realiów rynku w danym kraju oraz do zwyczajów konsumentów. Czasem dopuszczają małą stratę np. przy oprocentowaniu ujemnym dla kredytów, jeśli wykalkulują zysk w dłuższym terminie. Dotyczy to m.in. banków w Danii, które już od lat stosują podobne praktyki.
Nietypowe rozwiązania banków na świecie – ujemne oprocentowanie depozytów... i kredytów hipotecznych

Oprocentowanie bliskie zeru w Polsce

Szokują nas ostatnio rekordowo niskie stopy procentowe, które przyczyniają się z jednej strony do topnienia rat kredytów hipotecznych, a z drugiej strony do obniżenia zysków z depozytów, które mogą być w rzeczywistości niższe niż inflacja, a dodatkowo obarczone podatkiem w wysokości 19% i ewentualnymi opłatami dodatkowymi za prowadzenie czy prowizjami za niektóre operacje. W niektórych przypadkach jest to więc realnie ujemne oprocentowanie. To jednak nic w porównaniu do zachodnich pomysłów. 

Ujemne stopy procentowe – niższe raty, dopłaty do depozytów

W zeszłym roku mówiło się o czterech krajach, w których funkcjonują ujemne stopy procentowe w ujęciu nominalnym: Szwajcarii (-0,75%), Danii (-0,65%), Szwecji (-0,25%) i Japonii (-0,1%). Oznacza to, że banki dopłacają do kredytów, a klienci do depozytów. Taki mechanizm ma skłonić do inwestowania, a nie do trzymania kapitału, który miałby procentować w pasywny sposób. Duński Jyske Bank poszedł dalej. Zaproponował swoim klientom 10-letni kredyt hipoteczny na kwotę min. 200 tys. koron z niezmiennym ujemnym oprocentowaniem. Zysk dla banku mógł wiązać się natomiast w prowizjami i ubezpieczeniem.

Przeczytaj: Ile potrwa okres niskich stóp procentowych przy kredytach >>

W Niemczech ujemne oprocentowanie depozytów dotyczyło do niedawna tylko klientów korporacyjnych, bo dla nich kłopotliwe byłoby trzymanie dużego kapitału w inny sposób niż na koncie. Od maja w Deutsche Banku wszyscy klienci, którzy posiadają 100 tys. EUR i więcej muszą płacić za przechowywanie środków w banku lub wycofać kapitał. Podobnie jest jednak także w mniejszych instytucjach. Trzeba tutaj zaznaczyć, że inflacja w Niemczech jest na niższym poziomie niż w u nas – w kwietniu 0,90% (o -0,50% mniej w ujęciu miesięcznym) w porównaniu do 3,40% 1 kwietnia w Polsce (lipcowa wartość to 3,10%).

Banki, w których przewidziano ujemne oprocentowanie muszą brać uwagę możliwość, że część klientów wycofa kapitał i zainwestuje w fizyczne aktywa np. złoto lub też odwróci się w stronę gotówki. Tego ostatniego nie chciałyby rządy, które wolą kontrolować obrót pieniędzmi m.in. ze względów podatkowych. Wiele zależy jednak od nawyków społeczeństwa.

Z powodu pandemii koronawirusa kraje zmagają się z negatywnymi skutkami dla gospodarki. Wspomniana Dania spodziewa się największej recesji od czasu II wojny światowej. Według rządu PKB spadnie o 5,3%. Dla porównania przed kryzysem prognozowano wzrost o 1,5%. Czas pokaże, na ile wdrożone przez rządy rozwiązania pomogą gospodarce.

Przeczytaj: Jak obliczyć wkład własny 2020 przy kredycie hipotecznym >>

Dodano:
05 Sie 2020

0 Komentarze

Wpisz komentarz (od 5 do 5000 znaków)

Dziękujemy!

Twój komentarz został dodany. Po akceptacji, zostanie wyświetlony na stronie.

Podobne artykuły