Popyt na kredyty hipoteczne wzrósł, ale w porównaniu z ubiegłym rokiem banki udzieliły ich mniej

  • 07 Lip 2020
  • 2 min. czytania
  • Komentarze(0)
Odmrażanie gospodarki przyniosło poprawę sprzedaży kredytów mieszkaniowych, co dało się zauważyć w maju i czerwcu, choć eksperci z BIK są powściągliwi w swoim entuzjazmie, nie wykluczając drugiej fali zachorowań. Nastroje społeczne się poprawiły, ale polityka banków jest wciąż zaostrzona
Popyt na kredyty hipoteczne wzrósł, ale w porównaniu z ubiegłym rokiem banki udzieliły ich mniej

Zmiany w popycie na kredyt mieszkaniowy

W czerwcu dynamika wartości wnioskowanych kredytów hipotecznych spadła w porównaniu do ubiegłego roku o 6,7 proc. Brane są tutaj pod uwagę zapytania banków i SKOK-ów w przeliczeniu na dzień roboczy – nie każdy wniosek kończy się zapytaniem do BIK. W tym miesiącu o kredyt mieszkaniowy wnioskowało 36,1 tys. klientów – więcej niż przed rokiem, kiedy o takie finansowanie ubiegało się 35,2 tys. osób. To wzrost o 2,6 proc. W porównaniu do kwietnia wniosków było o 29,9 proc. więcej, a w zestawieniu z majem o 25,9 proc. więcej. W czerwcu klienci starali się o kwotę w wysokości średnio 277 tys. zł, a więc wyższą o 0,6 proc. w ujęciu rocznym, ale niższą o 5,2 proc. od średniej z lutego. Waldemar Rogowski, główny analityk BIK, nazwał te zmiany rollercoasterem: w drugim miesiącu roku widać było euforię, w kwietniu głęboką depresję, w maju lekką poprawę, a w czerwcu pogłębienie dobrego wyniku. Wciąż jest jednak możliwy scenariusz drugiej fazy pandemii jesienią.

Wskaźnik BIK Indeks PKM nie dotyczy kredytów hipotecznych na kwoty wyższe niż 1 mln zł.  Określa tylko wartość, a nie liczbę wniosków. Nie uwzględnia więcej niż jednego zapytania o tego samego klienta w ciągu 90 dni. Metodyka została opracowana przez BIK we współpracy z Instytutem Rozwoju Gospodarczego SGH.

Sprawdź: Ranking kredytów hipotecznych

Co wpływa na liczbę i wartość wniosków o kredyty mieszkaniowe?

Przed pandemią, w trakcie jej trwania i w momencie wygasania zmieniało się podejście banków do przyznawania kredytów mieszkaniowych. Przy takiej samej zdolności kredytowej w kwietniu klient mógł liczyć na mniejsze finansowanie niż w lutym. Polityka przyznawania kredytów wyraźnie się zaostrzyła. Jednym z efektów było podniesienie minimalnego wkładu własnego do 20 czy 30 proc. w zależności od banku. Oprócz tego część osób miała większe trudności z uzyskaniem finansowania. Dotyczyło to m.in. pracowników lub przedsiębiorców z branż najbardziej dotkniętych lockdownem, osób pracujących w ramach umów cywilnoprawnych czy klientów, posiadających inne zobowiązania finansowe (spadło dopuszczalne DTI– relacja miesięcznego zadłużenia do dochodów). Takie działanie banków związane jest ze zwiększonym ryzykiem braku spłaty zobowiązania, mniejszymi przychodami z kredytów z powodu obniżenia stóp procentowych, wstrzymaniem części rat w ramach wakacji kredytowych, osłabieniem sytuacji gospodarczej i komplikacjami na rynku pracy.

Dodano:
07 Lip 2020

0 Komentarze

Wpisz komentarz (od 5 do 5000 znaków)

Dziękujemy!

Twój komentarz został dodany. Po akceptacji, zostanie wyświetlony na stronie.

Podobne artykuły