Praca zdalna zmieniła rynek nieruchomości

  • 03 Wrz 2020
  • 5 min. czytania
  • Komentarze(0)
Kto w połowie marca ostatni raz zamykał drzwi biura, pewnie nie przypuszczał, że prędko do niego nie wróci. Wiele firm w trosce o zdrowie pracowników zdecydowała, że wciąż mogą oni pracować w trybie home-office. Biura to jednak potężna gałąź rynku nieruchomości, a pandemia zmieniła go, wydaje się, bezpowrotnie. Zmiany są widoczne również na rynku mieszkań. A czy ma to wpływ również na rynek kredytów hipotecznych? Przekonajmy się!
Praca zdalna zmieniła rynek nieruchomości

Najświeższe, aktualnie dostępne dane GUS pokazują, że 11% pracowników w Polsce wykonuje swoje obowiązki w trybie pracy zdalnej. Jednak są to dane dopiero za pierwszy kwartał, więc gdy będą dostępne te za drugi, kiedy pandemia była w rozkwicie, to ten odsetek prawdopodobnie będzie o wiele wyższy.

Praca zdalna wpłynęła jednak nie tylko na rynek nieruchomości, ale przede wszystkim na rynek pracy. Home office to rozwiązanie często stosowane w polskich oddziałach międzynarodowych korporacji, ale w lokalnych biznesach naprawdę mało popularne. Jednak pandemia pokazała szefom również mniejszych firm, że mogą ufać swoim pracownikom, a praca w zaciszu własnych czterech kątów może być nawet bardziej efektywna niż ta pod „stacjonarnym” okiem kierownika.

Dużo więcej dostępnych biurowców

Kiedy firmy przechodzą w tryb pracy zdalnej, częstym wydatkiem, z którego rezygnują jest właśnie wynajem biura. Tylko w Warszawie w kwietniu przybyło 120 tys. metrów kw. wolnej powierzchni biurowej, wynika z raportu firmy REDD. A chętnych na wynajem nie ma, skoro pracownicy mogą z powodzeniem wykonywać swoje obowiązki w domu. Nawet gdy pracodawcy nie rezygnują z wynajmu biura, to wciąż mogą płacić mniej za jego utrzymanie. W końcu zatrudnieni nie zużywają firmowej wody, prądu, kawy czy mleka.

Trudno się więc dziwić, że rynek najmu powierzchni biurowych nie jest w najlepszym stanie. Wygląda na to, że szansę przetrwać mają tylko te biurowce, które oferują pracownikom więcej niż tylko biuro i krzesło. W cenie są darmowe słodycze czy owoce, przestrzeń do relaksu, otoczenie roślin czy pokój do gier. Jednak póki pandemia nie wyhamuje, to odpowiedzialni pracodawcy (o ile sposób działania firmy na to pozwala) wprowadzają rotacyjny system wizyt w biurze albo tak zwane hot-deski, Są to biura na stałe nieprzypisane do nikogo, tylko można je rezerwować, dzięki czemu można zachować wymagany odstęp.

Przestrzenie coworkingowe są teraz w cenie

Ale co mają zrobić pracownicy, których firmy zrezygnowały z biura, a brakuje im codziennego kontaktu z ludźmi albo profesjonalnej przestrzeni do spotkań z klientami? Rozwiązaniem tego problemu są przestrzenie coworkingowe, które funkcjonują w Polsce już od kilku lat, ale dopiero teraz zainteresowanie nimi wzrosło.

Czym są? To biura, gdzie każdy może wynająć sobie biurko albo salkę konferencyjną na godziny, a przy okazji napić się kawy czy wymienić doświadczenia z osobami z innych branż.

Wzrosło zainteresowanie większymi mieszkaniami

Skoro nie pracujemy w siedzibie firmy, to teraz chętniej dbamy o to, żeby miejsce pracy w domu było bardziej przestronne i wygodne. Dlatego spadło zainteresowanie kawalerkami na rzecz większych mieszkań. Według danych serwisu Otodom.pl w marcu minimalna powierzchnia wyszukiwanego mieszkania wynosiła 40 metrów kw., a w kwietniu skoczyła do 60 metrów kw.

Dodatkowo HRE Investment sprawdził, że wzrosła częstotliwość wyszukiwania lokali z balkonem, tarasem czy własnym ogródkiem. Wygląda więc na to więc, że praca z kanapy czy przy stole w kuchni na dłuższą metę bywa męcząca i trzeba szukać alternatyw.

Kawalerki już nie schodzą na pniu

Skoro chętniej wynajmujemy czy kupujemy większe lokum, to naturalnie spada popyt na kawalerki. Ma to odzwierciedlenie w cenach nieruchomości jak i najmu. Jak wynika z badań Expandera i Rentier.io w większości dużych polskich miast dużo bardziej opłaca się mieć kawalerkę na własność i wziąć na nią kredyt hipoteczny, a nie wynajmować. Oszczędności sięgają nawet 34%, jeśli porównamy wysokość raty i czynsz związany z najmem.

Choć Bartosz Turek z HRE Investment uspokaja, że nie mamy do czynienia z kryzysem na rynku najmu, ale znacznie trudniej jest znaleźć teraz rzetelnego najemcę. Pustych lokali jest aktualnie dwa razy więcej niż rok temu – było 7%, a jest 15%. Optymizmu nie dodaje fakt, że wiele uczelni zdecydowało się chociaż w pierwszym semestrze nadchodzącego roku akademickiego utrzymać system nauki zdalnej, przez co studenci nie będą w tak dużej mierze niż zazwyczaj zainteresowani najmem.

Pracuję zdalnie – kupować mieszkanie na kredyt hipoteczny czy wynajmować dalej?

Jeśli i Twoje warunki pracy się zmieniły i pracujesz teraz z domu, to zobacz, czy opłaca się (i na co) brać teraz kredyt hipoteczny. Warunki są lepsze niż przed pandemią, bo Rada Polityki Pieniężnej drastycznie obniżyła stopy procentowe, przez co raty są niższe. Co prawda banki zdecydowały się na podwyżkę marż, ale nie zrekompensowało to obniżki oprocentowania, spowodowanej spadkiem WIBOR-u. Wciąż możesz więc liczyć na najlepszy kredyt hipoteczny.

Jeżeli wynajmujesz małe mieszkanie, to teraz bardzo opłaca się je kupić i wziąć na ten cel kredyt mieszkaniowy. Ceny najmu nie są o wiele niższe niż w zeszłym roku, za to ceny kredytów spadły mocno w dół.

Kredyt hipoteczny – kalkulator zdolności kredytowej >> Zobacz, ile kredytu dostaniesz!

W przypadku większych lokali opłacalność najmu względem kupna na kredyt zależy od lokalizacji – wynika z raportu Expandera i Rentier.io. W Szczecinie, Łodzi czy Katowicach, jeśli weźmiesz kredyt z 10% wkładem własnym na 70-metrowe mieszkanie, to względem ceny najmu zaoszczędzić 12%-13%. Z kolei w Gdańsku, Krakowie czy Białymstoku możesz stracić nawet 5%.

Jeśli więc wahasz się, czy dobrym pomysłem jest wzięcie kredytu hipotecznego, kalkulator rat kredytu hipotecznego, który znajdziesz na naszej stronie, pozwoli Ci to oszacować. Wybierz kwotę kredytu i czas spłaty, który Cię interesuje i zobacz, czy będzie on wyższy czy niższy niż Twój aktualny czynsz i inne opłaty za wynajem.

Weź jednak pod uwagę, że zanim zawnioskujesz o kredyt hipoteczny, musisz zgromadzić co najmniej 10-20% ceny mieszkania, bo kredyt hipoteczny bez wkładu własnego nie jest już dawno udzielany.

Przeczytaj też: Ile trzeba mieć wkładu własnego w bankach w 2020 roku?

Dodano:
03 Wrz 2020

0 Komentarze

Wpisz komentarz (od 5 do 5000 znaków)

Dziękujemy!

Twój komentarz został dodany. Po akceptacji, zostanie wyświetlony na stronie.

Podobne artykuły