Informujemy, że w związku z wejściem w życie RODO zmodyfikowaliśmy naszą politykę prywatności ×

Rodzicu, idziesz na wywiadówkę? Możesz nie dostać oferty ubezpieczenia!

Fot.

2018 rok to czas rewolucji na rynku ubezpieczeń. Dyrektorzy szkół rezygnują z proponowania rodzicom ubezpieczeń szkolnych, gdzie role ubezpieczającego pełni szkoła, więc na pierwszej wywiadówce u swojego dziecka możesz nie usłyszeć już oferty ochrony w formie grupowej. Wynika to z tego, że przepisy RODO i dyrektywy IDD znacznie utrudniają sprzedaż przypadkowych, niedostosowanych do realnych potrzeb dzieci polis. Co wybrać zamiast grupowego ubezpieczenia w szkole?

Jako rodzic z pewnością dbasz o bezpieczeństwo twojej pociechy. Jednak jak wiesz, nie wszystko da się przewidzieć. Pewnie więc się ze mną zgadzasz, że warto ubezpieczyć swoje dziecko na wypadek nieszczęśliwych zdarzeń.

R E K L A M A

Ubezpieczenia szkolne - to temat, od którego wychowawcy zaczynali zebranie z rodzicami. Do tej pory najłatwiej było zapłacić składkę na pierwszej wywiadówce. Ale czy kiedykolwiek czytałeś Ogólne Warunki Ubezpieczenia albo pytałeś za co tak naprawdę płacisz? No właśnie... Aby chronić interesy twoje i twojego dziecka, zostały stworzone lub zaimplementowane dla branży ubezpieczeniowej akty prawne. Zapoznaj się z nimi, aby w tym roku szkolnym ubezpieczenie wybrać świadomie.

Ubezpieczyciel nie zapłaci dyrektorowi szkoły

1 kwietnia 2016 roku weszły w życie istotne dla polis grupowych zapisy nowelizacji Ustawy o działalności ubezpieczeniowej. Od tego dnia zakłady ubezpieczeń nie mogą wynagradzać dyrektorów szkół za to, że zachęcą rodziców do skorzystania z ich oferty. Ustawa narzuca także kierownikom placówek nowe obowiązki. Muszą między innymi zbierać składki oraz indywidualne zgody rodziców na przetwarzanie danych osobowych (ponoszą za to odpowiedzialność), raportować sprzedaż czy dbać o organizację danych.

Trudno więc się dziwić, że od tego czasu coraz rzadziej dyrektorzy decydowali się na to, aby proponować rodzicom konkretne ubezpieczenie. Po co mieliby to robić, skoro nikt im za to nie zapłaci oraz ściąga na nich odpowiedzialność, wynikającą z roli ubezpieczającego?

Pamiętaj!
Ubezpieczenie szkolne nie jest obowiązkowe. To od ciebie zależy, czy je wykupisz, czy nie.

RODO także w ubezpieczeniach

Przepisy dotyczące ochrony danych osobowych, czyli tak zwane RODO z całym impetem wkroczyły także do branży ubezpieczeniowej. Zakłady ubezpieczeń muszą dbać, aby we wszystkich kanałach sprzedaży, przetwarzanie danych osobowych odbywało się zgodnie z przepisami. Kary dla podmiotów publicznych za ich nieprzestrzeganie dochodzą nawet do 100 tys. zł!

Co musi robić szkoła, aby zgodnie z RODO sprzedawać ubezpieczenia grupowe w formie imiennej?
  • składkę przyjąć tylko od rodziców (nie od dzieci),
  • zapoznać wszystkich rodziców z Ogólnymi Warunkami Ubezpieczenia,
  • wyegzekwować podpisy wszystkich rodziców pod zgodami, że zapoznali się z klauzulą informacyjną, dotyczącą przetwarzania danych osobowych.

Nie dziwi więc fakt, że wszystkie przedsiębiorstwa, także te ubezpieczeniowe dmuchają na zimne.

W praktyce właściwie niemożliwe jest, aby wyegzekwować podpisy i składki, w jednym miejscu. W związku z tym, dyrektorzy szkół coraz częściej rezygnują z oferowania polis grupowych. Niektórzy nawet otrzymali oficjalny zakaz od gmin, które nadzorują placówki. Argumentując to faktem, że szkoła powinna skupiać się na edukacji, a nie na pośrednictwie ubezpieczeniowym.

IDD – doradztwo zamiast sprzedaży

Od 1 października 2018 r. wchodzi w życie wdrożona do polskiego prawa dyrektywa IDD (Insurance Distribution Directive). To kolejny akt prawny, który ma na celu chronić twoje prawa jako konsumenta na rynku ubezpieczeń. Agenci ubezpieczeniowi nie będą już mogli bezrefleksyjnie sprzedać ci polisy. Będą zobowiązani najpierw zbadać twoje potrzeby, a potem zaproponować ci najkorzystniejsze dla ciebie ubezpieczenie, a nie takie, które najbardziej im się opłaca. Ustawodawca narzuca także na agentów obowiązek rozwijania swoich kompetencji, aby mogli rzetelnie opowiedzieć ci o produktach.

W przypadku polis grupowych, takich jak są oferowane w szkołach, nie da się zbadać potrzeb każdego dziecka. Jednemu rodzicowi będzie zależało na podstawowym zakresie ubezpieczenia szkolnego, aby składka była jak najniższa. Natomiast inny postawi nacisk na wysoką sumę ubezpieczenia, bo jego dziecko uprawia sport, w którym nietrudno o kontuzję. Ubezpieczenia nie da się „uśrednić”. Jakie jest więc rozwiązanie tej sytuacji?

Polisa dopasowana do twojego dziecka

Mimo że w tym roku prawdopodobnie wychowawca twojej pociechy nie zaproponuje ci ubezpieczenia grupowego, to warto, abyś wykupił polisę. Mitem jest, ze ubezpieczenie indywidualne jest droższe niż grupowe. Polisę tylko dla siebie znajdziesz dużo taniej, jeśli kupisz ją przez internet. A kiedy stanie się wypadek, będziesz mógł się skupić na wspieraniu swojego dziecka w powrocie do zdrowia, a nie na zbieraniu pieniędzy na leczenie. O środki finansowe zadba ubezpieczyciel.

Pamiętaj, że indywidualną polisę możesz dostosować do potrzeb swojego dziecka. Zwróć uwagę na sumę oraz zakres ubezpieczenia. Suma zadecyduje o wysokości odszkodowania, które otrzymasz w razie wypadku dziecka. Natomiast zakres to granice odpowiedzialności ubezpieczyciela. Przykładowo, jeśli uczeń chodzi na zajęcia sportowe, to warto wybrać szerszy zakres, ze względu na większe ryzyko kontuzji.

Ubezpieczenie NNW dla dziecka nie jest obowiązkowe. Ale ty jako odpowiedzialny rodzic powinieneś traktować je jako swój obowiązek. Ubezpiecz dziecko, żeby nie żałować, gdy coś się stanie.

Porównaj warianty ubezpieczenia i wybierz najlepszy >>

Podobne artykuły