Informujemy, że w związku z wejściem w życie RODO zmodyfikowaliśmy naszą politykę prywatności ×

Rozwód a kredyt hipoteczny

Fot.

Statystyki są bezlitosne: średnio co trzeci związek małżeński w Polsce kończy się rozwodem. Utarło się powiedzenie, że kredyt hipoteczny wiąże pary mocniej niż węzeł małżeński. Jednak czy posiadanie wspólnego zobowiązania to dobry powód do rezygnacji z rozwodu? Jeśli nie wyobrażasz sobie przyszłości ze swoim małżonkiem, nie warto martwić się kredytem. Istnieją skuteczne sposoby na rozwiązanie problemu.

Jak wynika z informacji Głównego Urzędu Statystycznego, każdego roku dochodzi do mniej więcej 60 tys. rozwodów. Liczba utrzymuje się na podobnym poziomie od kilku lat. Najczęstszymi powodami unieważnienia związku małżeńskiego jest niedopasowanie oraz zdrada. Nieco rzadziej Polacy rezygnują z małżeństwa ze względu na problemy alkoholowe małżonka oraz problemy finansowe.

Większość małżeństw posiada wspólne zobowiązania finansowe, a ich sporą część stanowią kredyty hipoteczne. Jak się okazuję, ewentualny rozwód niewiele obchodzi bank, w którym został zawarty kredyt hipoteczny, ponieważ nawet po ustaniu małżeństwa rozwodnicy pozostają współkredytobiorcami.

Pożegnanie z małżonkiem i hipoteką

Jest wiele sposobów na to, aby spłacanie hipoteki nie stanowiło jedynego powodu do pozostania w małżeństwie. Po pierwsze należy skupić się na podziale majątku. Jeśli nie została ustanowiona rozdzielność majątkowa, w momencie zawarcia związku małżeńskiego chcąc nie chcąc powstaje małżeńska wspólność majątkowa.

Zgodnie z nią, nabyte w czasie małżeństwa przedmioty majątkowe stanowią współwłasność, a do nich zalicza się kredyt hipoteczny. Niestety nie da się także podzielić kredytu, ani z niego zrzec bez wyraźnej zgody eksmałżonka. Najszybszym i najprostszym sposobem w takiej sytuacji jest porozumienie między byłymi małżonkami.

Jak to zrobić? Jedyną słuszną metodą wydaje się przejęcie długu, które w świetle prawa powinno zostać przeprowadzony w kancelarii notarialnej. Przejęcie długu musi również odbyć się za zgodą banku, w którym byłe małżeństwo wzięło zobowiązanie w postaci kredytu hipotecznego. O przejęcie długu mówią art. 519-526 Kodeksu cywilnego.

Warto mieć na uwadze, że przy przejęciu długu bank ponownie sprawdzi zdolność kredytową osoby, która zgadza się na spłatę pozostałego zobowiązania. Jeśli według banku nie stać Cię na spłatę, warto w takich sytuacjach poprosić o pomoc bliskich, którzy wesprą Cię w spłacie długu.

Nadpłacenie kredytu hipotecznego po rozwodzie

Mniej formalnym i wymagającym wzajemnego zaufania rozwiązaniem jest nadpłata kredytu hipotecznego przez jednego z małżonków, który odstępuje od jego spłaty. Powinna wynosić tyle, by umożliwiła byłemu małżonkowi spłatę pozostałego kredytu w ramach jego możliwości. Nadpłatę kredytu hipotecznego można również zastosować w czasie przejęcia długu, jeśli jeden z małżonków, który zostanie z kredytem hipotecznym, ma niewystarczającą zdolność kredytową.

Co z kredytem hipotecznym po rozwodzie? Niech spłaci się sam

Nie ma co ukrywać, rozwód to nowy etap w życiu każdego człowieka. Jeśli zmiana stanu cywilnego przyniesie ze sobą zmianę miejsca zamieszkania, to problem kredytu hipotecznego może rozwiązać się sam. W jaki sposób? Alternatywnym rozwiązaniem może być sprzedaż nieruchomości, na którą został wzięty kredyt hipoteczny. Dzięki temu zdobędziesz pieniądze na spłatę zobowiązania i przy okazji pozbędziesz się bardzo częstego przedmiotu sporu rozwodników.

Jeśli z różnych powodów, nie jesteś w stanie zdecydować się na tak odważny krok, być może warto rozważyć opcje wynajęcia mieszkania. Dzięki temu na twoje konto będą spływać regularne wpływy, które mogą pozwolić na spłatę całego zadłużenia, lub jego znacznej części. Pamiętaj, że w przypadku współwłaścicielstwa, zgoda na najem musi pochodzić od obojga małżonków.

Podobne artykuły