Informujemy, że w związku z wejściem w życie RODO zmodyfikowaliśmy naszą politykę prywatności ×

Segment apartamentów premium rośnie jak na drożdżach. Skąd ta tendencja?

Fot.

Trwająca już piąty rok sprzedażowa prosperity na mieszkaniowym rynku pierwotnym spowodowała, że także inwestycje o standardzie apartamentowym nabrały wiatru w żagle o niespotykanej dotąd sile. Od wielu już miesięcy wyraźnie rośnie popyt, za którym zdecydowanie podąża podaż lokali z najwyższej półki. Czy to oznacza, że krajowy rynek nieruchomości premium i luksusowych na dobre zapoczątkował nadrabianie dystansu do standardów zachodnich?

Duży wzrost popytu na apartamenty

Krajowy segment mieszkań luksusowych jest częścią ogromnego rynku nieruchomości mieszkaniowych. Dlatego też silna tendencja wzrostu sprzedaży mieszkań z pierwszej ręki, która w ostatnich czterech latach doprowadziła do zwiększenia sprzedaży, musiała w analogicznie spektakularny sposób podbić statystyki lokali z najwyższej półki.


Jak tłumaczą eksperci portalu RynekPierwotny.pl w rodzimych warunkach rynkowych granica cenowa określająca strefę mieszkań klasy premium została ustalona na poziomie miliona złotych. I nie ma tu większego znaczenia fakt, że nie każde lokum w cenie miliona jest klasycznym apartamentem, ważne, że zdecydowana większość powyżej tego progu takie warunki spełnia.


I tak według danych portalu RynekPierwotny.pl w 2017 roku w całej Polsce sprzedano 4350 mieszkań deweloperskich, których cena ofertowa wynosiła od 1 mln zł wzwyż. Oznacza to wzrost rok do roku o około 18 procent. Gdyby jednak dane ubiegłoroczne porównać do tych z roku 2014, a więc z pierwszego roku rynkowej prosperity, to progres wyniósłby już blisko 80 proc.


Równie ciekawie prezentują się statystyki apartamentów luksusowych, a więc takich, dla których przyjęto kryterium cenowe jednego mkw. na poziomie 17 tys. zł. W ostatnich latach, a ściślej w pierwszej połowie bieżącej dekady, średnia sprzedaż takich lokali wynosiła w Polsce od 150 do 200 jednostek rocznie, a jej dynamika osiągała zaledwie kilka procent. Tymczasem wszystko wskazuje na to, że w ubiegłym roku rodzimi deweloperzy sprzedali od 600 do 700 mieszkań z absolutnie najwyższej półki, co oznaczałoby, że w ciągu zaledwie 2-3 lat popyt na takie lokale w Polsce wzrósł ponad trzykrotnie.

Takie wnioski wynikają z zakomunikowanych po trzech kwartałach 2017 roku danych doradczej firmy REAS, która sprzedaż luksusowych apartamentów w pierwszych dziewięciu miesiącach ub. roku podliczyła na 470 jednostek, co już wówczas było wynikiem lepszym od osiągniętego w całym 2016 roku.

Rośnie liczba bogatych Polaków

Zdaniem Jarosława Jędrzyńskiego, głównego analityka portalu RynekPierwotny.pl mocno przyśpieszające wyniki sprzedaży mieszkań o najwyższym standardzie są oczywistym efektem proporcjonalnie rosnącej na fali gospodarczej prosperity zamożnych społeczności. Z najnowszego raportu KPMG dotyczącego rynku dóbr luksusowych w Polsce wynika, że liczba zamożnych Polaków w 2017 roku wyniosła 1,1 miliona osób, zwiększając się rok do roku o ponad 60 tysięcy. Prognozy wskazują, że w 2020 roku w Polsce może mieszkać nawet 1,4 miliona osób zamożnych.

Co ciekawe, znacznie większą dynamikę wzrostu prezentują statystyki zamieszkującej Polskę społeczności bardzo bogatych osób. Według raportu Global Wealth Databook 2017, opracowanego przez Credit Suisse, w Polsce obecnie mieszka 57 tys. osób, zaliczających się do kategorii HNWI (ang. high net worth individuals), czyli takich których majątek netto przekracza 1 mln dolarów. Co bardzo ciekawe, w porównaniu z poprzednim rokiem liczba polskich HNWI wzrosła o prawie 16 tysięcy, czyli o prawie 40 procent.

Z kolei ulubioną formą lokowania kapitału przez bogatych Polaków, biorących udział w badaniu KPMG, jest inwestowanie w nieruchomości. Taką deklarację złożyło aż dwie trzecie badanych, w efekcie czego aż trzech na czterech z nich deklaruje posiadanie więcej niż jednej nieruchomości.

W tych okolicznościach rosnąca jak na drożdżach sprzedaż nieruchomości mieszkaniowych klasy premium i luksusowych nie wydaje się niczym nadzwyczajnym. Co więcej, perspektywy rozwoju rodzimego segmentu mieszkań z najwyższej półki wydają się być tak dobre, że aż trudne do oszacowania.

Mimo wszystko raczkujący rynek

Poza dynamicznym wzrostem sprzedaży najbardziej luksusowych apartamentów w krajowych metropoliach, padają kolejne rekordy ich cen transakcyjnych. I tak w 2017 roku rekordową cenę osiągnął 240 - metrowy apartament w inwestycji Złota 44, który - jak ustalił RynekPierwotny.pl - znalazł nabywcę za ok. 11 mln zł. Czy to oznacza milowy krok w nadrabianiu dystansu do najbardziej rozwiniętych rynków Europy i świata?

Niestety na ich tle polski rynek nieruchomości luksusowych zdaje się dopiero raczkować. Podobne transakcje do tej rekordowej ze Złotej 44 w Londynie, Paryżu czy Mediolanie liczone są rokrocznie w setkach przypadków. O ile w rodzimych warunkach najtańszy apartament to wydatek rzędu miliona złotych, to w największych europejskich metropoliach na taki zakup konieczny jest już budżet co najmniej jednego miliona euro. Z kolei obliczany na około 10 mld USD coroczny obrót luksusowymi nieruchomościami na nowojorskim Manhattanie, co najmniej dziesięciokrotnie przebija pod względem transakcyjnym cały polski rynek apartamentów i rezydencji.