Informujemy, że w związku z wejściem w życie RODO zmodyfikowaliśmy naszą politykę prywatności ×
Advertisement

Skoda Fabia – jak się nią jeździ i ile kosztuje?

Fot.

Przez tydzień jeździłem Skodą Fabią, jednym z najpopularniejszych samochodów w Polsce. Sprawdziłem, jak sprawuje się w mieście i podczas jazdy na trasie oraz ile trzeba za nią zapłacić.

Parafrazując informację z pierwszej polskiej encyklopedii („Nowe Ateny” Benedykta Chmielowskiego), o czeskim miejskim aucie można napisać „Fabia jaka jest, każdy widzi”. Ten samochód jest jednym z najbardziej popularnych modeli wśród Polaków. Na naszych ulicach można spotkać przedstawicielki jej wszystkich trzech generacji.

Fabiami dwóch pierwszych generacji jeździ kilku moich znajomych i osoby z mojej rodziny. Miałem więc okazję jeździć tymi autami zarówno jako pasażer, jak i jako kierowca. Przejechałem też (w ramach jazdy testowej u dilera) kilkanaście kilometrów Fabią trzeciej generacji, krótko po jej wejściu na polski rynek. Nie powinno więc dziwić, że byłem bardzo zainteresowany bliższym zapoznaniem się z miejskim modelem Skody.

Skoda Fabia – pierwsze wrażenia

Samochód udostępniony mi do testów przez polski oddział Skody mogłem wcześniej obejrzeć na zdjęciach. Jednak „na żywo” zrobił na mnie o wiele lepsze wrażenie. Moja testowa Fabia Style jeździła na czarnych alufelgach „obutych” w opony o rozmiarze 215/40 R17. Moim zdaniem czarne alufelgi znakomicie współgrały z niebieskim metalizowanym lakierem (Błękit Race), z czarnym grillem i z czarnym obramowaniem wokół przednich świateł przeciwmgłowych.

We wnętrzu – jak w każdym modelu Skody – zwróciłem uwagę na drobny „smaczek” w postaci uchwytu na bilety z parkomatu na przedniej szybie (ciekawe, dlaczego takiego rozwiązania nie ma u innych producentów?). Nie była to zresztą jedyna niespodzianka kryjąca się we wnętrzu Fabii – pod siedzeniem pasażera znajdował się uchwyt z parasolką. Mała rzecz, a cieszy.

Wnętrze ożywiały jasne wykończenia przednich foteli i tylnej kanapy (siedziska były ciemne, przeszywane jasnymi nićmi), jasna podsufitka i konsola centralna oraz srebrne wykończenie deski rozdzielczej (Dekor Beige Brushed). Do tego trzeba jeszcze dodać jasne przeszycia paneli drzwi. Pokazuje to, że wnętrze małego auta można zaprojektować tak, że od razu po wejściu nie będziesz czuł się przygnębiony.

Trzeba tylko pamiętać, że jasne elementy wnętrza i tapicerki są elementem wyposażenia dodatkowego (dopłata za Dekor Beige Brushed wynosi 200 zł).

Skoda Fabia – jak się nią jeździ?

Pod maską testowej Fabii pracował benzynowy silnik 1.0 MPI o mocy 75 KM. Ta trzycylindrowa wolnossąca jednostka połączona była z 5-stopniową manualną skrzynią biegów. Jej maksymalny moment obrotowy wynosi 95 Nm i dostępny jest w zakresie 3 000 – 4 300 obr./min.

Po wciśnięciu przycisku startera silnik żwawo budzi się do życia. Dopóki nie osiągnie temperatury roboczej, na wolnych obrotach czuć, że jest to jednostka z trzema cylindrami. Zupełnie inaczej zachowuje się po rozgrzaniu – można wtedy zapomnieć o tym, że pod maską pracuje „trzycylindrówka”.

Zarówno podczas jazdy po mieście, jak i po trasie ani przez chwilę nie miałem wrażenia, że jestem zawalidrogą. Biegi zmieniałem zgodnie z sugestiami wyświetlanymi na ekranie komputera pokładowego (czasami sugerował przejście z biegu trzeciego od razu na piąty). Nie miało to wpływu na rozpędzanie się auta (w mojej ocenie Fabia przyspieszała dość dynamicznie, zwłaszcza jak na samochód z silnikiem o niewielkiej przecież mocy).

Może wydawać się, że 75-konny silnik jest najlepszym rozwiązaniem do miasta, a napędzany nim samochód nie poradzi sobie zbyt dobrze podczas jazdy w trasie. Zwłaszcza jeżeli na pokładzie znajdą się 3 osoby (nie licząc psa) i ich bagaż. Też miałem takie obawy przed wyruszeniem poza miasto, w trasę, której większość miała przebiegać drogami ekspresowymi.

Okazało się, że moje obawy były niesłuszne. Przy prędkości w granicach 110 – 120 km/h silnik „kręcił się” z prędkością ok. 3 500 – 4 000 obr./min. We wnętrzu można było spokojnie rozmawiać, a nawet spać (tej czynności bardzo chętnie podczas jazdy oddawał się mój czworonóg).

Średnie zużycie paliwa w trakcie całego 350-kilometrowego testu wyniosło 6 l/100 km (wg producenta średnie spalanie w cyklu mieszanym dla silnika 1.0 MPI wynosi 5,6 – 6 l/100 km). Całkiem nieźle, moim zdaniem. Szczególnie, że w czasie tygodniowego testu temperatura powietrza nie zawsze rozpieszczała i momentami – a zwłaszcza rano – korzystałem z klimatyzacji (i muszę przyznać, że automatyczna klimatyzacja, w jaką była wyposażona Fabia, sprawowała się bardzo dobrze i szybko nagrzewała wnętrze auta).

Skoda Fabia – jakie udogodnienia oferuje?

Skoda Fabia Style, którą jeździłem była dość bogato wyposażona. Wśród elementów wyposażenia (zarówno seryjnego jak i opcjonalnego) można wymienić m.in.:

  • obszytą skórą kierownicę wielofunkcyjną (sterowanie radiem i telefonem),
  • pakiet COMFORT (w którego skład wchodzą: kamera cofania, Radio SWING PLUS, KESSY – bezkluczykowy dostęp do samochodu, Pakiet zimowy - podgrzewane fotele przednie i spryskiwacze szyby przedniej, klimatyzacja automatyczna Climatronic).
  • czujniki parkowania z przodu i z tyłu,
  • system Front Assist,
  • światła automatyczne z czujnikiem zmierzchu,
  • elektrycznie sterowane i podgrzewane lusterka zewnętrzne,
  • przyciemniane szyby w tylnych drzwiach i szybę pokrywy bagażnika,
  • nawigację AMUNDSEN z kolorowym ekranem dotykowym o przekątnej 6,5 cala,
  • podłokietnik przedni ze schowkiem z ozdobnymi przeszyciami i dwoma gniazdami USB w tylnej części,
  • tempomat,
  • funkcję monitorowania martwego pola w lusterkach.

Czego brakowało w wyposażeniu? Elektrycznie sterowanych szyb w tylnych drzwiach. Na szczęście jednak temperatura na zewnątrz nie wymuszała otwierania okien i pasażerowie jeżdżący na tylnej kanapie nie narzekali na to, że otwarcie okna wymaga wykonania pewnej pracy.

Bardzo ceniłem sobie kamerę cofania. Niektórzy mogą powiedzieć, że tak niewielkim autem parkuje się łatwo. Zgadzam się z tym, ale kamera cofania jest nieocenionym pomocnikiem w sytuacji, kiedy parkuje się tyłem w ciemnym miejscu (latarnia nad moim miejscem parkingowym nie świeci się już od kilku miesięcy). Pomaga też tak ustawić samochód tyłem na parkingu podziemnym, żeby można było bez problemu otworzyć bagażnik.

Skoda Fabia – dla kogo?

Skoda Fabia nie należy do największych aut miejskich. Jej długość wynosi 3 997 mm a rozstaw osi – 2 560 mm. Co to oznacza? Że jeżeli kierowca, który ma – tak jak ja – ponad 1,8 m wzrostu, ustawi przedni fotel komfortowo dla siebie, to siedząca za nim osoba może nie mieć zbyt dużej przestrzeni na nogi. Sprawdziłem to w praktyce – po wyregulowaniu fotela „pod siebie” usiadłem na tylnej kanapie za miejscem kierowcy i – tak jak przypuszczałem – miałem mało miejsca na nogi (opierałem je o fotel kierowcy).

Czeskie auto jest więc – przynajmniej moim zdaniem – dobrym rozwiązaniem dla dwóch osób, które będą jeździły nim same lub dla np. 3-osobowej rodziny. Pod warunkiem jednak, że wzrost pociechy nie predestynuje jej do gry w koszykówkę.

Za to jednak Fabia w nadwoziu hatchback może pochwalić się całkiem pojemnym bagażnikiem – jego pojemność przy złożonych siedzeniach wynosi 330 l (w kompaktowym samochodzie, którym jeżdżę na co dzień, bagażnik może pomieścić 300 l), a przy rozłożonych – 1 150 l.

Skoda Fabia – ile trzeba za nią zapłacić?

Cena mojej testowej Fabii Style wynosiła 65 500 zł. Czy to dużo? Biorąc pod uwagę, że wyjściowa cena tego auta wynosi 44 300 zł, można powiedzieć, że i owszem. Trzeba jednak pamiętać, że za tę cenę dostaniesz samochód bardzo ubogo wyposażony. Jeżeli będziesz chciał dokupić do niego najtańsze radio (BLUES), będziesz musiał dopłacić 1 150 zł (za radio SWING z dotykowym 6.5-calowym ekranem – 2 250 zł).

Taka Fabia nie będzie wyróżniała się niczym, będzie kolejnym autem podobnym do tego, jakim jeździ służbowo twój sąsiad.

A ile możesz zapłacić najwięcej za Skodę Fabię? Sprawdziłem to, na przykładzie Fabii Monte Carlo, w konfiguratorze na stronie internetowej importera. Za „wszystkomającą” Fabię Monte Carlo musiałbym zapłacić 101 050 zł.

Ile kosztowałby kredyt samochodowy na zakup Skody Fabii Style?

Poprosiłem banki udzielające kredytów samochodowych o przysłanie wyliczeń dla 6-letniego kredytu przeznaczonego na sfinansowanie zakupu tego auta. Koszty kredytu (całkowity koszt kredytu, wysokość miesięcznej raty i RRSO) pokażę na trzech przykładach – kredytu w wysokości 70, 80 i 90 proc. wartości samochodu.

Porównanie warunków kredytu samochodowego na zakup Skody Fabia Style (wpłata własna 10%)
Bank Całkowity koszt kredytu Miesięczna rata RRSO Weź kredyt
BNP Paribas Bank Polska 13 051 zł 1 000,01 zł 7,03% Weź kredyt
mBank 13 287 zł 1 003,29 zł 7,17% Weź kredyt
Santander Consumer Bank 16 633 zł 1 049,76 zł 8,90% Weź kredyt
Getin Bank 30 491 zł 992,62 zł 16,70% Weź kredyt

 

Porównanie warunków kredytu samochodowego na zakup Skody Fabia Style (wpłata własna 20%)
Bank Całkowity koszt kredytu Miesięczna rata RRSO Weź kredyt
BNP Paribas Bank Polska
11 601 zł 888,90 zł 7,03% Weź kredyt
mBank 11 811 zł 891,81 zł 7,17% Weź kredyt
Santander Consumer Bank 14 865 zł 934,23 zł 8,95% Weź kredyt
Getin Bank 29 103 zł 882,33 zł 17,97% Weź kredyt

 

Porównanie warunków kredytu samochodowego na zakup Skody Fabia Style (wpłata własna 30%)
Bank Całkowity koszt kredytu Miesięczna rata RRSO Weź kredyt
BNP Paribas 10 815 zł 828,68 zł 7,03% Weź kredyt
mBank 11 010 zł 831,40 zł 7,17% Weź kredyt
Santander Consumer Bank 13 097 zł 818,70 zł 9,01% Weź kredyt
Getin Bank 28 351 zł 822,55 zł 18,81% Weź kredyt

 

Niezależnie od porównywanego przykładu najtańszą propozycję finansowania otrzymałem od BNP Paribas Bank Polska.Dla kredytu w wysokości 58 950 zł (tj. 90 proc. wartości samochodu) bank ten zaproponował miesięczną ratę 1 000,01 zł. Za kredyt zapłacisz w sumie 13 051 zł.

W przypadku finansowania w wysokości 80 proc. wartości samochodu, całkowity koszt kredytu wyniesie 11 601 zł a miesięczna rata zobowiązania – 888,90 zł.

Z kolei dla kredytu z 30-proc. udziałem własnym miesięczna rata wyniesie 828,60 zł a całkowity koszt – 10 815 zł.

Jeżdżąc tydzień Skodą Fabią przekonałem się, jak duża różnica dzieli ten model od jego poprzednika. Nie, nie mam tu na myśli Fabii II generacji, a Skodę Felicię, którą jeździłem niemal 3 lata. A co wy myślicie o Skodzie Fabii? Dajcie znać w komentarzach pod tekstem.