Informujemy, że w związku z wejściem w życie RODO zmodyfikowaliśmy naszą politykę prywatności ×
Advertisement

Uważaj na to, co wrzucasz na Facebooka! Bank może wykorzystać to przeciwko tobie

Fot.

Media społecznościowe to pewnie dla ciebie codzienność. Uważasz to za naturalne, że dzielisz się tym, co robisz, co masz i jak wyglądasz. Jednak udostępniane przez ciebie informacje mogą wpłynąć na to, czy dostaniesz kredyt. Analitykom bankowym przestają wystarczać wyciągi z konta i raporty z BIK-u, by zadecydować, czy dostaniesz kredyt. Jakie dane mogą wpłynąć na twoją zdolność kredytową? Co zrobić, aby niewygodne informacje nie wyciekły? Sprawdź!

Według badania CAWI z 2016 r. 90 proc. polskich internautów korzysta z mediów społecznościowych, najchętniej z Facebooka, Instagrama, Snapchata, Twittera i Linkedina. Większość z nas udziela się na 2 – 3 serwisach regularnie. Dlatego jeśli czytasz ten tekst, to jest duża szansa, że i ty jesteś aktywnym użytkownikiem social media i jest to twoje środowisko naturalne. Które publikowane przez ciebie informacje mogą posłużyć bankowi do podjęcia decyzji, czy otrzymasz kredyt?

Informacje w social mediach – które wpływają na zdolność kredytową?

Na Facebooku inni mogą znaleźć informacje, dotyczące tego, jak się nazywasz, gdzie mieszkasz, ile masz lat, jaką szkołę ukończyłeś oraz z kim jesteś w związku. Oczywiście twoje podstawowe dane osobowe bank również posiada, ale z twojego profilu może wywnioskować, z kim mieszkasz, a to może wpływać na wysokość twoich comiesięcznych wydatków. Oznaczanie zatrudnienia opcją np. „Szlachta nie pracuje” może dać analitykowi do myślenia, że nieroztropnie podchodzisz do swojego życia, więc powstaje ryzyko, że możesz mieć problemy ze spłatą długu.

Facebook, Instagram i Snapchat to wymarzone platformy do tego, aby sprawdzić, ile faktycznie wydajesz. Wiele postów publikujesz po to, aby uzyskać upragnione polubienia i wzbudzić zazdrość wśród znajomych. Mają one jednak jeszcze jeden skutek uboczny. Podczas składania wniosku kredytowego doradca w banku zapyta cię, jakie są twoje miesięczne wydatki. Podasz pewnie zaniżoną kwotę, która pozytywnie wpłynie na twoją zdolność kredytową. Jednak zdjęcia, które publikujesz, mogą dowodzić czemuś zupełnie innemu. Kiedy wrzucasz post, obrazujący twój nowy samochód czy dom, analityk może stwierdzić, że faktycznie wydajesz o wiele więcej niż zadeklarowałeś. Tak samo mogą działać często wrzucane zdjęcia z podróży, z imprez, wizyt w restauracji czy na siłowni.

Linkedin pozwoli sprawdzić, jak przebiegała historia twojego zatrudnienia. Jeśli bardzo często zmieniałeś pracę, to bankowy analityk może wywnioskować, że twoja sytuacja finansowa jest niezwykle chwiejna i w związku z tym rośnie ryzyko, że możesz mieć problemy ze spłatą zadłużenia. Z kolei poukładana ścieżka zawodowa, wiele kontaktów i rekomendacji od współpracowników może sprawić, że w oczach analityka staniesz się osobą godną zaufania w kontekście spłaty kredytu.

Polubione strony – jak wpływają na to, czy dostaniesz kredyt?

Wiele informacji można o tobie wyciągnąć, przeglądając twoją tablicę, konkursy, w których bierzesz udział, udostępniane przez ciebie posty innych czy polubione strony. Niektóre z nich mogą informować o czekających cię wkrótce dużych wydatkach, które mogą zachwiać twoją sytuacją finansową. Na przykład jeśli obserwujesz profile zespołów weselnych, fotografów czy cukierni, specjalizujących się w wypiekaniu tortów, to jest duża szansa, że za chwilę bierzesz ślub. A jeżeli dodajesz do ulubionych stron profile dealerów samochodowych czy portali motoryzacyjnych, to możliwe, że planujesz kupić auto.

Quizy i gry – co mówią o tobie?

Pewnie kiedy jedziesz do pracy lub czekasz w kolejce do lekarza, często sięgasz po telefon. Chwilowe przeglądanie zazwyczaj kończy się tym, że wyskoczy ci reklama quizu lub gry. Wydaje się to niewinną rozrywką, ale zanim zaczniesz grać lub brać udział w quizie, musisz odpowiedzieć na kilka pytań. Mają one na celu zebrać informacje o tobie, by reklamodawcy mogli skuteczniej atakować cię reklamami. Jednak musisz zdawać sobie sprawę, że może być to doskonałe źródło danych także dla banku. Z quizów i gier można dowiedzieć się m.in.: z jakiego urządzenia do przeglądania internetu korzystasz, czy masz konto w banku, kredyt lub lokatę, czy posiadasz ubezpieczenie, czy inwestujesz swoje pieniądze.

Po lekturze tego tekstu pewnie nasuwa ci się myśl, że najbezpieczniej usunąć konta ze wszystkich portali społecznościowych, a wtedy wytrącisz broń z ręki banku. W większości przypadków jest to jednak niemożliwe. Co zrobić więc, aby niepożądane informacje nie ujrzały światła dziennego? Najprościej jest zablokować treści i udostępniać informacje na swój temat jedynie znajomym.. Jeśli do ich grona będziesz przyjmować osoby, które faktycznie znasz, to ryzyko wypływu niewygodnych danych znacznie spadnie. Zastanów się także dwa razy, zanim weźmiesz udział w podejrzanej grze lub quizie. Jeśli są tam pytania, dotyczące twoich finansów, to najbezpieczniej jest na nie nie odpowiadać. Jeśli będziesz rozważnie i z rozsądkiem korzystać z portali społecznościowych, to będą ci one służyć tylko w dobrym celu.


Podobne artykuły