W kwietniu zadłużenie firm wzrosło o 572 mln zł. To dwa razy więcej niż przed rokiem

  • 25 Cze 2020
  • 4 min. czytania
  • Komentarze(0)
Największe problemy z płatnościami w pierwszym pełnym miesiącu lockdownu miał sektor kultury, rozrywki i rekreacji, a także działalności wspierającej, a w tym branży turystycznej. Jak podają BIG InfoMonitor i BIK, wszystkie przeterminowane zobowiązania zwiększyły się o 1,7 proc. i osiągnęły kwotę 33,73 mld zł. Z perspektywy prawie dwóch miesięcy można głębiej analizować efekty pandemii i zamrożenia gospodarki na sytuację poszczególnych sektorów.
W kwietniu zadłużenie firm wzrosło o 572 mln zł. To dwa razy więcej niż przed rokiem

Zaległości przedsiębiorstw w kwietniu 2020 r.

Za dług, który kwalifikuje się do wpisu w rejestrze BIG, uważa się zobowiązanie, które pozostało nieopłacone przez min. 30 dni od wyznaczonej daty i dotyczy kwot powyżej 500 zł. Poniższe dane biorą je pod uwagę. Po upływie 90 dni bez regulowania należności zobowiązanie dostaje miano złego kredytu. Bez wprowadzenia wakacji kredytowych długi firm mogłyby być większe. W samym kwietniu doszło do zawieszenia kredytów o wartości ponad 11,9 mld zł. Niespłacone faktury mają niewielki udział w przeterminowanych należnościach, ale wynika to z faktu, że w takim wypadku wpis do Rejestru Dłużników BIG InfoMonitora wymaga powiadomienia dłużnika. Łączna liczba przedsiębiorstw (w tym działających, zawieszonych i zamkniętych), które miały kłopoty finansowe w kwietniu to 318,4 tys.

Na koniec pierwszego pełnego miesiąca pandemii pod względem wartości niespłaconych zobowiązań dominowały firmy zajmujące się handlem (7,87 mld zł), przemysłem (5,76 mld zł) i budownictwem (5,16 mld zł). Dalej jest jeszcze transport (2,1 mld zł), obsługa rynku nieruchomości (1,81 mld zł), działalność profesjonalna lub naukowa (1,74 mld zł) oraz zakwaterowanie i gastronomia (1,8 mld zł). Inne sektory mają zadłużenia poniżej 1 mld zł. Na ostatnim miejscu jest wspomniana kultura i rekreacja, która posiada ok. 160 mln przeterminowanych zobowiązań, ale tempo wzrostu w kwietniu było dwa razy większe niż w analogicznym okresie 2019 r. i najwyższe na tle innych sektorów – 12 proc. Co więcej udział firm z tego sektora w ogólnym zadłużeniu nie jest taki niski, bo wynosi 3,8 proc. w porównaniu do 5,6 proc. w sektorze handlowym. Nie jest to dużym zaskoczeniem, bo już w marcu zamknięto kina, muzea czy teatry. Firmy straciły przychody z biletów, ale wciąż musiały regulować rachunki za lokal i inne opłaty. W sektorze pod względem kwotowym zdecydowanie najwięcej straciły przedsiębiorstwa  prowadzące działalność sportową, rozrywkową i rekreacyjną (+18,8 proc.). Długi kultury i rozrywki zwiększyły się zaledwie o 1,1 proc., a działalność z grami losowymi i zakładami wzajemnymi o 0,9 proc. Biblioteki, archiwa, muzea i inne ośrodki kultury zmniejszyły zadłużenie łącznie o 3,9 proc. Wiele z nich zostało jednak objętych wsparciem rządowym.

Sektor będący na drugim miejscu pod względem tempa wzrostu kwoty długów w kwietniu, czyli  działalność w zakresie usług administrowania oraz działalność wspierająca zwiększyły wartość przeterminowanych zobowiązań o 45,1 mln zł (+7,1 proc.), z czego 44,7 proc. należy do organizatorów turystyki, pośredników i agentów turystycznych czy firm oferujących usługi w zakresie rezerwacji. Jest to efekt zamknięcia granic, odwołania wycieczek, obniżenia możliwości podróżowania do absolutnego minimum, zamknięcia hoteli innych miejsc noclegowych dla gości oraz ośrodków dla turystów. Firmy zajmujące się wynajmem i dzierżawą zanotowały w kwietniu  wzrost przeterminowanych należności o 3,4 proc. Działalność związana z administracją i obsługą biura oraz firmy wspierające prowadzenie działalności gospodarczej zwiększyły dług o 1,8 proc.,  przedsiębiorstwa, które zajmują się utrzymaniem porządku i zagospodarowaniem terenów zieleni o 0,8 proc., a te związane z zatrudnieniem o 0,6 proc. Firmy detektywistyczne i ochroniarskie zmniejszyły natomiast zadłużenie o 0,8 proc.

Kredyt konsolidacyjny dla firm

Jednym z rozwiązań na poprawienie swojej sytuacji finansowej i przywrócenie płynności jest wybór kredytu konsolidacyjnego. Polega on na tym, że bank przejmuje wybrane przez kredytobiorcę zobowiązania i natychmiast je spłaca w zamian za regulowanie jednej raty. Konsolidacja łączy się często z wydłużonym okresem kredytowania, dzięki czemu wysokość miesięcznej opłaty nie stanowi dużego obciążenia dla spłacającego. Ma natomiast pewne oprocentowanie, co sprawia, że całkowity koszt kredytu jest większy niż suma dotychczasowych należności. Przy dużych kwotach konieczne jest zabezpieczenie hipoteką. Istotne jest to, że firma nie otrzymuje środków na spłatę na swoje konto – regulowaniem innych kredytów zajmuje się bank. Przedsiębiorstwo może natomiast wnioskować o dodatkowe finansowanie na dowolny cel np. na bieżącą działalność czy na inwestycję.

Ranking kredytów konsolidacyjnych: https://www.totalmoney.pl/kredyt-konsolidacyjny

Kredyt konsolidacyjny nie jest przeznaczony dla firm, które zdążyły się już zadłużyć. W przypadku posiadania przez przedsiębiorstwo przeterminowanych zobowiązań bank odmówi przyznania finansowania. Nad tym rozwiązaniem warto się więc zastanowić jeszcze przed wylądowaniem w rejestrze dłużników. Zaletą kredytu konsolidacyjnego jest zwiększenie zdolności kredytowej oraz komfort spłacania jednej raty zamiast kilku.

Sprawdź jak ubezpieczyć kredyt konsolidacyjny >>

Dodano:
25 Cze 2020

0 Komentarze

Wpisz komentarz (od 5 do 5000 znaków)

Dziękujemy!

Twój komentarz został dodany. Po akceptacji, zostanie wyświetlony na stronie.

Podobne artykuły