Informujemy, że w związku z wejściem w życie RODO zmodyfikowaliśmy naszą politykę prywatności ×
Advertisement

Ubezpieczenia samochodowe - poradnik

Konkurencja na rynku ubezpieczeń komunikacyjnych jest bardzo duża, przez co możemy mieć problem z wyborem oferty. O ile z obowiązkowym ubezpieczeniem OC sprawa jest dosyć prosta, to w przypadku autocasco warunki są bardzo różne. Jeśli chcemy mało zapłacić i uniknąć problemów z wypłatą odszkodowania, powinniśmy wiedzieć, na czym te różnice polegają.

Wystarczy najtańsze OC

Najmniej skomplikowany jest wybór ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej, czyli OC. Jest ono obowiązkowe i regulowane szczegółowymi przepisami ustawy. Dlatego wszystkie polisy są niemal jednakowe, a jedyna różnica dotyczy ceny. Najrozsądniej będzie więc wybrać ofertę najtańszą. Czasami towarzystwa ubezpieczeniowe zachęcają nas dodatkami do OC, jak np. bezpłatne holowanie. Zazwyczaj dostaniemy też możliwość tańszego zakupu polisy AC. Zanim dokupimy autocasco, sprawdźmy jednak czy naprawdę nam się to opłaca. Zdarza się bowiem, że za OC i AC wykupione u dwóch różnych ubezpieczycieli zapłacimy mniej. Dzieje się tak dlatego, że rzadko kiedy jedna firma oferuje równocześnie tanie OC i tanie AC.

Wybierz odpowiedni wariant AC

W przypadku autocasco o wiele istotniejsze od ceny są warunki ubezpieczenia. Różnią się one istotnie nie tylko w zależności od ubezpieczyciela, ale i ze względu na wybrany zakres polisy.

W przypadku posiadania starszego auta ryzyko kradzieży jest zazwyczaj dosyć niskie. Wykup polisy antykradzieżowej będzie więc najczęściej niepotrzebnym wydatkiem podnoszącym cenę o 20-30 procent. Zwłaszcza w przypadku, gdy posiadamy garaż. Co innego, jeśli nasz pojazd jest nowy lub należy do grona szczególnie chodliwych marek, takich jak np. Volkswagen czy Audi.

Innym sposobem na obniżenie ceny AC jest wybranie opcji tzw. udziału własnego w szkodzie. Polega on na tym, że w razie wypadku pokrywamy część kosztów usunięcia szkody z własnej kieszeni. Zazwyczaj jest to 15-20 procent wartości naprawy. Mniej zapłacimy również wybierając opcję naprawy w wariancie podstawowym. Oznacza to, że zostanie ona wykonana na podstawie zamienników, a nie części oryginalnych.

Przed zawarciem umowy musimy się jednak zastanowić, czy naprawdę warto oszczędzać na powyższych opcjach. Przykładowo, jeśli mamy droższe auto, może okazać się, że w danym momencie nie będzie nas stać na zapłacenie udziału własnego przy naprawie auta.

Za to na pewno nie warto płacić za polisę w ratach, gdyż będzie droższa o 5-10 procent.

Kliknij tutaj i wybierz ubezpieczenie dla swojego auta

Uważaj na drobną czcionkę i na haczyki w umowach

Zanim podpiszemy umowę musimy koniecznie zapoznać się z OWU, czyli ogólnymi warunkami ubezpieczenia. Nie pomijajmy, żadnych podpunktów, nawet tych napisanych bardzo drobną czcionką. OWU zawiera bowiem okoliczności, w których ubezpieczyciel nie poniesie odpowiedzialności, a więc nie wypłaci nam odszkodowania lub wypłaci tylko jego część.

Taka sytuacja może mieć miejsce, kiedy prowadziliśmy w nocy tylko z włączonymi światłami pozycyjnymi, po spożyciu alkoholu lub nie mieliśmy ważnych badań technicznych. Także przekroczenie dopuszczalnej prędkości, może posłużyć ubezpieczycielowi do obniżenia wypłaty. W przypadku kradzieży nie dostaniemy pieniędzy, jeśli nie dostarczymy wszystkich zadeklarowanych w polisie kluczyków lub dowodu rejestracyjnego.

Zwróćmy też uwagę, czy wypłata ma być dokonana w kwocie brutto czy netto. W tym drugim wypadku przy każdej naprawie będziemy zmuszeni zapłacić równowartość należnego podatku VAT.

Jeśli wykupujemy ubezpieczenie w pakiecie, zazwyczaj przynależy do niego NNW i Assistance. Warunki tego ostatniego mogą być bardzo różne. Sprawdźmy czy na pewno obowiązuje ono na terenie całej Polski. Może okazać się, że np. powyżej 100 km od miejsca zamieszkania za holowanie trzeba będzie jednak zapłacić.

Lepiej niczego nie ukrywać

Wypełniając umowę nie starajmy się na siłę poprawiać naszych danych dotyczących np. rocznego przebiegu, miejsca parkowania czy wieku kierowców. Przykładowo, jeśli zadeklarowaliśmy, że kierowcami będą tylko osoby powyżej 26 roku życia, a rozbije auto nasz 20-letni syn, przypuszczalnie nie otrzymamy pełnego odszkodowania.

Zawsze pytaj o zniżki i bonusy

Warto wypytać się o wszelkie możliwe rabaty. Czasem 5 procent mniej zapłacimy już za samo zamówienie polisy telefonicznie lub przez internet. Na zniżki mogą też liczyć klienci wybranych banków, które współpracują z danym ubezpieczycielem.

Jeśli w ostatnich latach opłacałeś tylko OC, nie oznacza to wcale, że nie otrzymasz zniżek za bezszkodową jazdę w ramach autocasco. Kilku ubezpieczycieli oferuje już możliwość przepisywania takich zniżek z jednej polisy na drugą.

Podobne artykuły