Informujemy, że w związku z wejściem w życie RODO zmodyfikowaliśmy naszą politykę prywatności ×
Advertisement

Lokaty - jak wybrać najlepszą

Przy wyborze depozytu powinniśmy się kierować nie tylko nominalnym oprocentowanie ale także częstotliwością kapitalizacji i możliwością uniknięcia opodatkowania odsetek. Koniecznie porównajmy ją też z prognozowaną inflacją. Tylko wtedy poznamy realną stopę zwrotu, czyli nasz rzeczywisty zysk.

Podstawowym parametrem, którym powinniśmy się kierować przy wyborze lokaty jest wysokość oprocentowania. Zwróćmy uwagę czy jest ono stałe czy zmienne. To pierwsze daje nam większy komfort - już w momencie jej założenia możemy co do grosza wyliczyć należne odsetki. W przypadku lokaty o zmiennym oprocentowaniu tej pewności nie ma.

Bank ma prawo zmienić jego wysokość w trakcie trwania lokaty. To czy będzie je podwyższał czy obniżał, można jednak przewidzieć. Oprocentowanie podąża bowiem za kierunkiem zmian stóp procentowych Narodowego Banku Polskiego. Podejmuje on decyzje w oparciu o tendencje w gospodarce. Silny wzrost gospodarczy i rosnąca inflacja to wyraźny sygnał, że stopy pójdą w górę. Z kolei spowolnienie sprzyja ich obniżaniu.

Jak pokazuje analiza Money.pl, oprocentowanie wielu lokat nie gwarantuje obecnie osiągnięcia zysków. W ostatnim czasie wzrosła bowiem znacznie inflacja, podczas gdy banki ociągają się z podwyższaniem oprocentowania depozytów. Pamiętajmy, że stopa oprocentowania pokazuje nam tylko nominalną rentowność lokaty, podczas gdy o wiele ważniejsza jest rentowność realna.

Przykładowo, jeśli bank w skali rocznej oferuje 6 proc. a poziom inflacji wynosi 4 proc. to po odjęciu tych wartości od siebie wychodzi nam realne oprocentowanie na poziomie 2 proc. w skali roku. Jest to jednak tylko wartość przybliżona. Dla precyzyjnego wyliczenia rentowności powinniśmy się posłużyć odpowiednim wzorem: wyżej otrzymaną różnicę dzielimy przez 100 + stopę inflacji a następnie mnożymy przez 100 proc., aby otrzymać wynik w procentach. W naszym przykładzie wygląda to tak:

6 - 4 = 2
2 / (100+4) = 0,0192
0,0192 x 100 = 1,92 proc.

Oprocentowanie oraz inflacja to nie jedyne czynniki, które decydują o rentowności lokaty. Istotna jest również częstotliwość kapitalizacji. Im większa, tym więcej zarobimy na lokacie. Przykładowo, przy kapitalizacji miesięcznej, kwota oszczędności jest powiększana o wartość należnych odsetek raz w miesiącu. Oznacza to, że z każdym kolejnym miesiącem rośnie suma, od której naliczane są odsetki. Inaczej możemy nazwać ten mechanizm procentem składanym. Sprawia on jednak, że trudniej jest oszacować zysk, jaki będziemy mieć z lokaty.

Przykład
Jeżeli 10000 złotych odłożymy na lokatę oprocentowaną na 5 proc. w skali roku, o kapitalizacji rocznej, to po 12 miesiącach przed odliczeniem podatku Belki będziemy mieli 10500 złotych. Tymczasem w przypadku lokaty o kapitalizacji miesięcznej będzie to 10566 złotych. Aby to obliczyć, stopę roczną dzielimy najpierw przez liczbę miesięcy, czyli przez 12.

W ten sposób otrzymamy wartość miesięcznej kapitalizacji: 5 / 12 = 0,46 (proc.). Oznacza to, że w naszym przypadku po miesiącu zarobimy 0,46 proc. z 10000 złotych, czyli 46 złotych. Jeśli zdecydujemy się przedłużyć lokatę na kolejny miesiąc, a później na jeszcze kolejny itd. to okaże się że po roku zarobimy właśnie 5,66 proc. pierwotnej sumy.

Jeszcze atrakcyjniej prezentują się lokaty z dzienną kapitalizacją. Co więcej, dzięki nim możemy uniknąć płacenia 19-procentowego podatku od zysków kapitałowych, czyli tzw. podatku Belki. Dzieje się tak, gdy suma naliczonego podatku, jest niższa od 2,50 złotych. W tym celu muszą być odpowiednio dobrane zarówno kwota zainwestowanego kapitału, jak i oprocentowanie. W praktyce liczba zgromadzonych na takiej lokacie pieniędzy nie powinna być znacząco wyższa, niż 10 tys. złotych. Jeżeli mamy większą sumę, możemy ją rozbić na kilka depozytów, gdyż wiele banków nie dyktuje ograniczeń co do ich liczby.

Ministerstwo Finansów szykuje już jednak rozwiązania, które pozwolą objąć podatkiem zyski ze wszystkich lokat. Najprawdopodobniej od stycznia 2012 roku nie będzie już można uniknąć jego zapłaty. Co więcej, nie jest wykluczone, że będzie on naliczany również dla depozytów założonych jeszcze przed 1 stycznia 2012 roku.

Uwaga na kreatywny marketing

Reklamując lokaty o dziennej kapitalizacji banki często podają oprocentowanie brutto. Tak naprawdę pokazuje ono jakie oprocentowanie tradycyjnej lokaty byłoby potrzebne, żeby osiągnąć taki sam zysk, jak ten na depozycie z dzienną kapitalizacją. Efekt jest taki, że cyferki w reklamach wyglądają bardziej atrakcyjnie. Zamiast 5,25 proc. na rocznej lokacie, bank kusi zyskiem w wysokości 6,65 proc. Zamiast 4,86 proc. na lokacie trzymiesięcznej, bank chwali się tym, że da nam zarobić okrągłe 6 procent.

Instytucje finansowe stosują różne triki, by zachęcić klientów do skorzystania z ich oferty. Oprocentowanie nawet 7 procent! - takie informacje można spotkać w broszurach wielu banków. Często jest jednak tak, że są to odsetki oferowane jedynie w ostatnim okresie odsetkowym. Innym razem jest to oprocentowanie, które obowiązuje tylko do końca miesiąca pierwszego. Banki oferują też lokaty dubeltowe. W takim wypadku mniejsza część oszczędności, np. 25 proc., jest oprocentowana na 7 proc., pozostała część trafia na lokatę z oprocentowaniem niższym niż 4 procent.

Coraz częściej banki oferują możliwość założenia lokaty przez internet. W takim wypadku mają one czasem trochę wyższe oprocentowanie, ponieważ dla banków oznaczają one niższe koszty prowadzenia. Nawet jeśli nie zdecydujemy się na założenie depozytu przez internet, globalna sieć będzie i tak nieodzowna przy porównywaniu poszczególnych ofert. Nie dość, że szczegółowe informacje na ich temat znajdziemy na stronach poszczególnych instytucji finansowych, to znajdziemy tam wiele porównywarek, dzięki którym zestawimy ze sobą podstawowe parametry depozytów.

Przed podpisaniem umowy zwróćmy uwagę na wszelkie gwiazdki i przeczytajmy regulaminy. Pamiętajmy przy tym, że często wielkość oprocentowania zależy od wysokości wkładu jaki chcemy ulokować. Zapoznajmy się też z warunkami zerwania lokaty. Może się zdarzyć że będziemy potrzebowali pieniędzy z lokaty szybciej niż upłynie termin inwestowania. Zrywając lokatę przed terminem dostaniemy w najgorszym przypadku zwrot wpłaconego kapitału, a wypracowane do tej pory odsetki nam przepadną.

Podobne artykuły