Jak zgłosić szkodę do ubezpieczyciela?

Fot. Jacek Bereźnicki

Każdy kierowca ma świadomość tego, że wystarczy tylko chwila nieuwagi na drodze czy parkingu, by doszło do kolizji lub wypadku. W takiej sytuacji niezbędne jest zgłoszenie szkody do ubezpieczyciela. Jak należy to zrobić poprawnie?

Prowadzenie pojazdu wymaga szczególnej ostrożności. Jej brak może skończyć się tragicznie – kolizją lub wypadkiem. Pierwszym terminem określa się sytuację, w której w wyniku zderzenia się np. dwóch aut doszło do szkód materialnych. O wypadku mówi się wówczas, gdy są ranni i niezbędne jest wezwanie karetki pogotowia. Rozróżnienie tych pojęć jest o tyle ważne, że przy wypadku konieczne jest zawiadomienie policji, zaś przy kolizji wystarcza spisanie oświadczenia przez sprawcę wypadku. Zarówno notatka sporządzona przez policjantów, jak i wspomniane oświadczenie jest podstawą do zgłoszenia szkody do ubezpieczyciela.

Gdy wystarczy oświadczenie

Spisanie oświadczenia przez sprawcę kolizji jest najlepszym rozwiązaniem, jeżeli zdaje on sobie sprawę z tego, że miała ona miejsce z jego winy. Dzięki temu każda ze stron może zaoszczędzić czas (nie będzie konieczne oczekiwanie na przyjazd policji), a dodatkowo sprawca zdarzenia nie zostanie ukarany mandatem i nie otrzyma również punktów karnych.

Wzór oświadczenia powinien wozić ze sobą każdy kierowca, bo w stresie nie trudno o przeoczenie. Jeżeli jednak żaden z uczestników kolizji nie posiada wzoru takiego dokumentu, to niezbędne jest jego samodzielne przygotowanie. Ważne, by pamiętać, że w oświadczeniu musi znaleźć się pewna pula informacji. Niezbędne jest wskazanie:

  • danych osobowych kierowców (imiona i nazwiska) i adresów ich zamieszkania,
  • numerów, dat wydania i ważności praw jazdy,
  • numeru polisy OC sprawcy i nazwy firmy ubezpieczeniowej,
  • w jaki sposób doszło do kolizji – kierowcy mogą narysować mapkę i samochody, by przedstawić uszkodzenia pojazdów.

Jeżeli na miejscu zdarzenia pojawili się świadkowie, to również ich dane powinny znaleźć się w oświadczeniu. Niezbędne jest też złożenie czytelnych podpisów przez kierowców.

Gdy sprawca ma ubezpieczenie OC

Poszkodowany w kolizji kierowca, który przystał na spisanie odszkodowania powinien sprawdzić, czy sprawca ma ważne ubezpieczenie OC. Jest to o tyle istotne, że od tego zależy dalszy sposób postępowania.

Jeżeli sprawca kolizji ma ważne ubezpieczenie OC, to poszkodowany kierowca powinien skontaktować się z jego ubezpieczycielem. Kontakt jest możliwy na kilka sposobów: poszkodowany może zdecydować się na osobistą wizytę w oddziale ubezpieczyciela, może również skontaktować się z jego przedstawicielami telefonicznie. Z uwagi na wygodę klientów, część towarzystw ubezpieczeniowych umożliwia kontakt on-line przez internet. Dzięki temu każdy poszkodowany może wybrać sposób, który będzie dla niego najwygodniejszy. Jeżeli szkoda w mieniu jest duża, a samochód wymaga odholowania, dobrze, by od razu powiadomić ubezpieczyciela. Wówczas poszkodowany może liczyć na pomoc drogową, w między czasie zaś wraz ze sprawcą mogą zadbać np. o dokumentację fotograficzną szkód.

W sytuacji, gdy uszkodzenia są niewielkie i poszkodowany może kontynuować podróż pojazdem bez narażania siebie czy innych uczestników ruchu drogowego, to najlepiej zdecydować się na kontakt telefoniczny lub wypełnić formularz zamieszczony na stronie internetowej ubezpieczyciela. Ostatnia możliwość jest szczególnie dogodna, bo pozwala na szybkie załatwienie sprawy, bez konieczności tracenia czasu w kolejkach.

Warto także mieć świadomość, że od 1 kwietnia 2015 ruszył program Bezpośredniej Likwidacji Szkód, w którym uczestniczy na ten moment 5 firm ubezpieczeniowych (Concordia Ubezpieczenia, Ergo Hestia, PZU, UNIQA, Warta). Od 1 lipca dołączy do nich Aviva, Liberty Ubezpieczenia, a od 15 października – Gothaer. Istotą Bezpośredniej Likwidacji Szkód jest możliwość zgłoszenia szkody u swojego ubezpieczyciela (a nie ubezpieczyciela sprawcy), co pozwala na likwidację szkody bez czekania na dopełnienie formalności ze strony firmy ubezpieczeniowej sprawcy kolizji.

Terminy są ważne

Poszkodowany musi pamiętać o terminach – szkodę do ubezpieczyciela nie trzeba zgłaszać od razu, bo, zgodnie z art. 819 § 1 Kodeksu cywilnego, można to zrobić w ciągu 3 lat. Nie warto jednak zwlekać, gdyż ubezpieczyciel ma obowiązek przeprowadzić własne postępowanie. To ukierunkowane jest na zbadanie, w jaki sposób doszło do uszkodzenia mienia i wycenienie strat. Zgodnie z przepisami, towarzystwo ubezpieczeniowe ma na to 7 dni od dnia zgłoszenia szkody. Przed upływem tego terminu poszkodowany nie powinien naprawiać pojazdu, a jeżeli decyduje się na takie rozwiązanie, powinien zadbać o dokumentację fotograficzną, która będzie uwiarygodniała jego wersję o szkodach.

O tym, czy towarzystwo ubezpieczeniowe uznaje szkodę i wysokości wypłaty odszkodowania powinno poinformować zainteresowanego na piśmie. Dobrze, by poszkodowany kierowca miał świadomość, ile dni przysługuje ubezpieczycielowi na wypłatę odszkodowania. W przepisach mowa o 30 dniach, choć możliwe jest wydłużenie tego terminu wówczas, gdy postępowanie jest zawiłe. Maksymalny termin, jakiego ubezpieczyciel nie powinien przekroczyć wynosi 90 dni.

Gdy sprawca nie ma ważnego OC

Posiadanie ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej jest obowiązkowe dla każdego właściciela pojazdu. Nie można jednak wykluczyć sytuacji, w której sprawca nie będzie posiadał polisy OC. Jak w takiej sytuacji powinien zachować się poszkodowany i komu zgłosić szkodę?

Zasady są identyczne jak wyżej opisane – uczestnicy kolizji muszą wezwać policję lub sprawca spisuje oświadczenie. Poszkodowany jednak nie zgłasza się do ubezpieczyciela sprawcy, bo takiego nie ma, ale do dowolnego towarzystwa ubezpieczeniowego, jakie w swojej ofercie posiada ubezpieczenia OC dla kierowców – może być to np. ubezpieczyciel, z jakiego produktów korzysta sam poszkodowany. Istotne jest to, że żadne towarzystwo ubezpieczeniowe nie może odmówić przyjęcia zgłoszenia szkody lub skierować do innego ubezpieczyciela – każde jest zatem zobowiązane, by pomóc poszkodowanemu.

Po zgłoszeniu szkody w wybranym towarzystwie ubezpieczeniowym, poszkodowany nie musi robić nic więcej – formalnościami zajmą się pracownicy ubezpieczyciela. Odszkodowanie wypłaca Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny. Ten podmiot powstał właśnie po to, by nieść pomoc osobom poszkodowanym w wypadkach przez sprawców nieposiadających obowiązkowego ubezpieczenia OC.

Warto też pamiętać o jednym, ale dość istotnym wyjątku. Zdarza się, że poszkodowany posiada ubezpieczenie AC (autocasco). Wówczas, jeżeli sprawca nie posiada OC, odszkodowanie zostanie wypłacone właśnie z polisy AC. Kierowca nie powinien jednak obawiać się, że utraci np. zniżki wynikające z wykorzystania polisy AC – dodatkowe koszty w tym zakresie również pokryje Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny.

W jaki terminie poszkodowany otrzyma odszkodowanie? Likwidacją szkody zajmuje się towarzystwo ubezpieczeniowe, do którego kierowca się głosił. Na wypłatę odszkodowania Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny ma 30 dnia od dnia, w którym otrzyma akta szkody założone i prowadzone przez ubezpieczyciela.

Podobne artykuły