Porównywanie ofert kredytu hipotecznego powinno pomagać znaleźć tańsze finansowanie. UOKiK sprawdza jednak, czy w praktyce mogło działać odwrotnie – osoby składające wnioski w kilku bankach mogły otrzymywać niższy scoring kredytowy. W związku z tym urząd przeszukał siedziby BIK oraz wybranych banków.
Sprawa budzi emocje, bo chodzi o praktyczny problem tysięcy klientów: czy porównywanie ofert w kilku bankach mogło pogarszać ocenę zdolności kredytowej. Postępowanie wyjaśniające zostało wszczęte w 2025 r. i może być wstępem do sprawy antymonopolowej.
Scoring to punktowa ocena wiarygodności kredytowej klienta. Im wyższy wynik, tym większa szansa na uzyskanie kredytu oraz lepszych warunków finansowania.
Najważniejsze informacje
- UOKiK przeszukał siedziby BIK, ING Banku Śląskiego, mBanku i mBanku Hipotecznego.
- Urząd bada, czy sektor bankowy ograniczał konkurencję przy ocenie zdolności kredytowej klientów hipotecznych.
- Kluczowe są dane o liczbie zapytań kredytowych przekazywane przez banki za pośrednictwem BIK.
- Za praktyki ograniczające konkurencję grozi kara do 10 proc. obrotu.
- Od 1 lipca 2026 r. BIK usunął historyczne bankowe zapytania kredytowe.
Kluczowy jest jeden szczegół: liczba zapytań
Wyobraźmy sobie osobę, która wysłała wnioski o kredyt hipoteczny do pięciu banków, chcąc znaleźć najniższą ratę. Jeśli liczba zapytań wpływała na scoring, kolejne banki mogły oceniać takiego klienta jako bardziej ryzykownego, mimo że jedynie porównywał oferty.
UOKiK sprawdza mechanizm, w którym banki przekazują przez BIK informacje m.in. o liczbie zapytań kredytowych. Te dane mogły wpływać na scoring klienta obok historii spłat, poziomu zadłużenia oraz liczby i rodzaju zobowiązań.
Problem polega na tym, że klient składający wnioski w kilku bankach mógł wyglądać w systemie gorzej niż osoba, która zapytała tylko jeden bank. Jeśli tak było, samo porównywanie ofert mogło oznaczać realne ryzyko słabszej oceny.
BIK pod lupą jako jedyna taka instytucja
Urząd bada także, czy Biuro Informacji Kredytowej mogło nadużywać pozycji dominującej. BIK jest prywatnym podmiotem należącym do 9 banków komercyjnych oraz Związku Banków Polskich.
Znaczenie tej sprawy zwiększa fakt, że BIK jest jedyną taką instytucją w Polsce. Dla konsumentów to nie jest wyłącznie techniczny szczegół systemu bankowego, ale element, który mógł wpływać na dostęp do kredytu hipotecznego i jego warunki.
Na decyzje trzeba jeszcze poczekać
Obecnie sprawa jest na etapie postępowania wyjaśniającego. To oznacza, że UOKiK sprawdza okoliczności i dopiero w razie potwierdzenia podejrzeń może wszcząć postępowanie antymonopolowe.
Jeśli urząd uzna, że doszło do praktyk ograniczających konkurencję, konsekwencje dla uczestników rynku mogą być poważne. Przepisy przewidują karę do 10 proc. obrotu, ale na tym etapie nie ma jeszcze rozstrzygnięcia.
Co to oznacza dla osób szukających hipoteki?
Dla klientów najważniejsza jest zmiana obowiązująca od 1 lipca 2026 r. BIK usunął historyczne bankowe zapytania kredytowe, a nowe zapytania, po których nie udzielono finansowania, mają znikać automatycznie po 14 dniach.
Zmiana może ułatwić porównywanie ofert bez długotrwałego wpływu na historię zapytań kredytowych. Dopiero praktyka oraz wyniki postępowania UOKiK pokażą jednak, jak duże będzie jej znaczenie dla klientów.
0 Komentarze