Kierowcy tankują dziś najdrożej od kilku lat. Średnia cena diesla przekroczyła 8 zł za litr, a analitycy BM Reflex przewidują, że w najbliższych dniach może wzrosnąć do 8,19 zł. To efekt jednoczesnego wzrostu VAT i droższych paliw na światowych rynkach.
To nie jest tylko chwilowa korekta na stacjach. Kluczowy jest jeden szczegół: wzrost cen zbiegł się z podniesieniem VAT oraz skokiem notowań paliw po eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie.
Najważniejsze informacje
- Średnia cena Pb95 pod koniec lipca wyniosła 7,51 zł/l, najwięcej od lipca 2022 r.
- Olej napędowy osiągnął średnio 8,04 zł/l.
- W tydzień benzyna podrożała o 13 gr/l, a diesel o 24 gr/l.
- W całym lipcu Pb95 wzrosła o 1,60 zł/l, a diesel o blisko 2 zł/l.
- BM Reflex prognozuje na pierwszy tydzień sierpnia 8,19 zł/l za diesla i 7,55 zł/l za Pb95.
Paliwa są najdroższe od lat
Koniec lipca przyniósł jedne z najwyższych cen paliw w historii polskiego rynku. Benzyna Pb95 kosztowała średnio 7,51 zł/l, co oznacza najwyższy poziom od lipca 2022 r.
Jeszcze mocniej odczuli to kierowcy samochodów z silnikiem Diesla. Olej napędowy przebił psychologiczną granicę 8 zł i doszedł do 8,04 zł/l. Dla wielu firm i osób pokonujących długie trasy to może oznaczać dużą zmianę w codziennych kosztach.
Dlaczego ceny paliw tak szybko rosną?
Za wzrostami stoją przede wszystkim dwa czynniki: podniesienie VAT z 8% do 23% oraz skok cen paliw na giełdach po eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie. Efekt pojawił się szybko przy dystrybutorach.
Mechanizm cenowy pokazuje, że sytuacja jest szczególnie napięta w przypadku diesla. 31 lipca hurtowa cena Orlenu dla Pb95, po doliczeniu 23% VAT, dawała około 7,12 zł/l, a detaliczna marża wynosiła 39 gr/l.
Inaczej wyglądał olej napędowy. Hurt implikował cenę około 8,20 zł/l, czyli o 16 gr/l więcej niż średnia cena na stacjach. To sugeruje sprzedaż diesla ze stratą i możliwe rekompensowanie jej marżami na benzynie.
Diesel może jeszcze podrożeć
Prognoza BM Reflex na pierwszy tydzień sierpnia zakłada dalszy wzrost cen oleju napędowego. Średnia cena diesla ma dojść do 8,19 zł/l, a Pb95 do 7,55 zł/l.
To oznacza, że największa presja kosztowa pozostaje po stronie kierowców tankujących ON. Sprawa budzi emocje, bo przy takich poziomach nawet niewielka zmiana ceny za litr szybko przekłada się na wyraźnie wyższy rachunek za pełny bak.
LPG pozostaje wyjątkiem
Na tle benzyny i diesla inaczej wygląda sytuacja autogazu. LPG ma pozostać przy około 3,11 zł/l, po spadku o 72 gr/l w ciągu trzech miesięcy.
To wyraźny kontrast wobec drożejących paliw podstawowych. Nie zmienia jednak faktu, że główny ciężar podwyżek ponoszą kierowcy korzystający z benzyny i oleju napędowego.
Co to oznacza dla kierowców?
Najbliższe dni mogą przynieść dalsze podnoszenie kosztów tankowania, zwłaszcza w przypadku diesla. Dla kierowców oznacza to konieczność dokładniejszego liczenia wydatków, bo wzrosty z lipca były szybkie i duże.
Według prognozy BM Reflex najwyższe ceny kierowcy mają zobaczyć już w pierwszym tygodniu sierpnia. To wtedy okaże się, czy diesel rzeczywiście zbliży się do średniego poziomu 8,19 zł za litr.
0 Komentarze