Upadek pocisku lub drona nie zawsze oznacza odszkodowanie. Sprawdź swoją polisę

  • 31 Lip 2026 | 11:20
  • 2 min. czytania
  • Komentarze(0)
Upadek pocisku lub drona może oznaczać poważne straty, a możliwość uzyskania odszkodowania zależy przede wszystkim od warunków polisy i kwalifikacji zdarzenia. W niektórych przypadkach, m.in. przy obowiązkowym ubezpieczeniu budynków gospodarstw rolnych, przepisy przewidują szczególne rozwiązania.
Upadek pocisku lub drona nie zawsze oznacza odszkodowanie. Sprawdź swoją polisę

Z tego artykułu dowiesz się:

Więcej

Upadek pocisku lub drona przy granicy może dla właściciela domu oznaczać nie tylko zniszczenia, ale też brak odszkodowania. Kluczowy jest jeden szczegół: zapis w polisie dotyczący szkód wojennych.

Sprawa wróciła po zdarzeniu w Lubelskiem, gdzie w czwartek rano spadł pocisk. Dla części mieszkańców terenów przygranicznych to nie jest już abstrakcyjny problem, lecz realne pytanie o pieniądze po ewentualnych zniszczeniach.

Najważniejsze informacje

  • Polisa może wyłączać ochronę za szkody wynikające z działań wojennych.
  • Rekompensata jest obecnie możliwa w przypadku obowiązkowo ubezpieczonych budynków gospodarstw rolnych.
  • Pozostali właściciele muszą samodzielnie sprawdzić, czy ich ubezpieczenie obejmuje takie zdarzenia.
  • Problemem pozostaje kwalifikacja prawna upadku pocisku lub drona.
  • Jednolite podejście do takich szkód analizuje rzecznik finansowy.

Jeden zapis w polisie może przesądzić o wypłacie

W praktyce najważniejsze jest to, czy umowa ubezpieczenia obejmuje szkody spowodowane przez pocisk, drona albo zdarzenie zakwalifikowane jako związane z działaniami wojennymi. Jeśli w polisie znajduje się wyłączenie takiej odpowiedzialności, ubezpieczyciel może odmówić wypłaty.

Prof. Marcin Orlicki wskazał, że obecne przepisy dają podstawę do uzyskania rekompensaty w jednym konkretnym obszarze: przy obowiązkowo ubezpieczonych budynkach gospodarstw rolnych. Poza tym przypadkiem sytuacja właścicieli zależy przede wszystkim od treści zawartej umowy.

Kto może być najbardziej narażony?

Największe napięcie dotyczy mieszkańców terenów przygranicznych. To tam ryzyko podobnych zdarzeń jest najbardziej odczuwalne, a jednocześnie nie każda polisa musi chronić przed skutkami upadku pocisku lub drona.

Dla jednych oznacza to możliwość uzyskania pieniędzy z ubezpieczenia, dla innych realną stratę pokrywaną z własnej kieszeni. Sprawa budzi emocje, bo różnica może wynikać nie z rozmiaru szkody, lecz z kilku zdań zapisanych w umowie.

Co sprawdzić w swojej polisie?

  • wyłączenia dotyczące działań wojennych,
  • definicje aktów terroru lub zamieszek,
  • zakres ochrony murów i wyposażenia,
  • obowiązki zgłoszeniowe po szkodzie,
  • procedurę likwidacji szkody.

Dlaczego ubezpieczyciele nie mogą łatwo ustalić wspólnych zasad?

Rzecznik finansowy analizuje już kwestię jednolitego podejścia do szkód wojennych i dronowych. Problem polega jednak na tym, że ubezpieczyciele nie mogą swobodnie ustalić wspólnego standardu postępowania, bo ograniczają ich przepisy antykartelowe.

To oznacza, że rozwiązanie może wymagać zmiany ustawy. Bez niej rynek może pozostać rozproszony, a poszkodowani będą musieli mierzyć się z oceną konkretnej polisy i kwalifikacją konkretnego zdarzenia.

Państwo nie zawsze będzie adresatem roszczenia

Jeżeli umowa ubezpieczenia nie obejmuje takich szkód, poszkodowany co do zasady nie ma podstaw prawnych, by domagać się zapłaty od państwa polskiego. To jedna z najważniejszych konsekwencji dla właścicieli nieruchomości.

W praktyce oznacza to, że warto sprawdzić zakres ochrony, zanim pojawi się problem. Przy szkodach po pocisku lub dronie decydujący może być zapis w polisie, a nie samo przekonanie, że ubezpieczenie „powinno” zadziałać.

Data publikacji:
31 Lip 2026

0 Komentarze

Wpisz komentarz (od 5 do 5000 znaków)

Dziękujemy!

Twój komentarz został dodany. Po akceptacji, zostanie wyświetlony na stronie.

Podobne artykuły