Fryzjer, kosmetyczka, paznokcie i zabiegi pielęgnacyjne nie obniżą podatku tylko dlatego, że przedsiębiorca buduje markę premium. Dyrektor KIS uznał, że takie wydatki pozostają wydatkami osobistymi, a ich rozliczenie może oznaczać wyższy PIT.
Sprawa budzi emocje, bo dotyczy realnego problemu wielu osób prowadzących działalność opartą na wizerunku. Kluczowy jest jeden szczegół: sam marketingowy charakter wyglądu nie wystarcza, aby koszt trafił do podatkowego rozliczenia.
Najważniejsze informacje
- Interpretacja Dyrektora KIS została wydana 17 czerwca 2026 r., nr 0113-KDIPT2-1.4011.332.2026.3.AS.
- Organ odmówił prawa do zaliczenia do kosztów wydatków na fryzjera, kosmetyczkę, stylizację paznokci oraz zabiegi pielęgnacyjne i regeneracyjne.
- Sprawa dotyczyła prawniczki prowadzącej jednoosobową działalność gospodarczą.
- Podatniczka argumentowała, że wygląd wspiera marketing kancelarii i pomaga pozyskiwać klientów z segmentu premium.
- Według KIS brak wydatku w katalogu wyłączeń z art. 23 ustawy o PIT nie daje automatycznie prawa do kosztów.
KIS stawia granicę między marketingiem a wydatkiem osobistym
Dyrektor KIS potwierdził, że przedsiębiorca sam ocenia, jakie wydatki są celowe w działalności, ale ta decyzja nie przesądza jeszcze o skutkach podatkowych. Aby wydatek mógł być kosztem, trzeba wykazać jego realny związek z przychodem na podstawie art. 22 ustawy o PIT.
W tej sprawie organ uznał, że usługi związane z poprawą wyglądu mają przede wszystkim charakter osobisty. Nie zmienił tego argument, że prawniczka nagrywa materiały wideo, publikuje treści w internecie i występuje publicznie.
Fiskus może cofnąć koszt nawet po kontroli
Jeżeli przedsiębiorca rozliczał podobne wydatki w kosztach uzyskania przychodów, fiskus może zakwestionować takie rozliczenie. W praktyce oznacza to konieczność dopłaty podatku wraz z odsetkami.
Segment premium nie wystarczył
Podatniczka wskazywała, że jej kancelaria kieruje ofertę do klientów premium, a profesjonalny wygląd jest elementem komunikacji i wiarygodności. To argument, który może wydawać się praktyczny, zwłaszcza w branżach opartych na zaufaniu i publicznym wizerunku.
KIS uznał jednak, że takie uzasadnienie nie przełamuje osobistego charakteru wydatków. W praktyce oznacza to, że nawet regularna obecność w internecie, nagraniach i wystąpieniach publicznych nie przesądza o podatkowym rozliczeniu kosztów dbania o wygląd.
Kogo może dotknąć ta interpretacja?
Ta interpretacja może być istotna dla przedsiębiorców, którzy budują markę osobistą i próbują zaliczać do kosztów wydatki związane z prezencją. Dotyczy to zwłaszcza osób, które występują publicznie, nagrywają materiały promocyjne lub promują usługi w mediach internetowych.
Sprawa pokazuje, że fiskus może zakwestionować wydatki, które z punktu widzenia przedsiębiorcy są częścią wizerunku firmy. Dla jednych to tylko formalny spór, ale dla innych to ryzyko realnej straty w rozliczeniu podatku.
Szczególnie uważać powinny te grupy przedsiębiorców
- prawnicy,
- doradcy,
- trenerzy,
- eksperci publikujący w social mediach,
- influencerzy,
- twórcy internetowi,
- pośrednicy nieruchomości,
- szkoleniowcy.
Praktyczny skutek: wyższa podstawa opodatkowania
Jeżeli przedsiębiorca ujmie takie wydatki w kosztach uzyskania przychodów, musi liczyć się z ryzykiem ich zakwestionowania. Skutek może być konkretny: wyłączenie kosztów z rozliczenia i zwiększenie podstawy opodatkowania.
Interpretacja nie oznacza, że każdy wydatek wizerunkowy jest automatycznie wykluczony, ale pokazuje rygorystyczne podejście do usług o osobistym charakterze. Przed ujęciem podobnych wydatków w kosztach warto policzyć skutki, zanim rozliczenie stanie się przedmiotem sporu z fiskusem.
0 Komentarze