KAS zapowiada dalsze ograniczanie najtwardszych kontroli celno-skarbowych. Jeśli urząd skarbowy zauważy nieprawidłowości, częściej może najpierw skontaktować się z podatnikiem zamiast od razu wszczynać pełną kontrolę. Taką zmianę kierunku zapowiada KAS.
Informację przekazał 24 czerwca 2026 r. wiceminister finansów i wiceszef KAS Zbigniew Stawicki. Fiskus chce częściej stawiać na dialog i mniej sformalizowane kontakty, ale kluczowy jest jeden szczegół: ostrzejsze działania mają pozostać wobec oszustw podatkowych.
Najważniejsze informacje
- Liczba twardych kontroli celno-skarbowych spadła w ostatnim roku z 7 tys. do 5 tys..
- KAS zapowiada, że takich kontroli ma być dalej mniej.
- Fiskus chce częściej osiągać cel przez „miękkie” działania i kontakt z podatnikiem.
- Podatnik może mieć większą szansę na wyjaśnienie sprawy lub korektę rozliczeń bez formalnej kontroli.
- Przy podejrzeniu przestępczości podatkowej ryzyko ostrych działań KAS pozostaje wysokie.
Mniej twardych kontroli, więcej rozmowy z podatnikiem
Zapowiedź KAS oznacza dalsze odejście od najbardziej sformalizowanych kontroli celno-skarbowych. Zbigniew Stawicki wskazał, że fiskus chce częściej doprowadzać podatników do ewentualnej korekty rozliczeń bez uruchamiania pełnych procedur.
To może oznaczać dużą zmianę w praktyce kontaktów z administracją skarbową. Zamiast od razu wchodzić w tryb formalnej kontroli, KAS ma częściej wykorzystywać działania oparte na dialogu i mniej sztywnych formach kontaktu.
Skala spadku jest konkretna
Według informacji przekazanych przez wiceministra liczba takich kontroli zmniejszyła się w ostatnim roku o 2 tys.. Spadek z 7 tys. do 5 tys. pokazuje, że nie chodzi wyłącznie o deklarację kierunku, ale o proces, który już trwa.
Jednocześnie KAS nie rezygnuje z kontroli jako narzędzia. Zapowiedź dotyczy przede wszystkim sytuacji, w których cel fiskusa można osiągnąć bez najtwardszych instrumentów.
Co to oznacza dla zwykłego podatnika?
Przykładowo:
- większa szansa na wyjaśnienie błędu,
- większa szansa na korektę deklaracji,
- mniejsze ryzyko natychmiastowej kontroli,
- nadal wysokie ryzyko przy podejrzeniu oszustwa.
Zmiana brzmi korzystnie, ale nie dla wszystkich
Dla przedsiębiorców i innych podatników praktyczny skutek może być istotny: mniej formalnych kontroli oznacza mniej presji proceduralnej i większą przestrzeń na wyjaśnienie wątpliwości. Część osób może sporo zyskać, jeśli sprawa zakończy się korektą rozliczeń zamiast pełną kontrolą.
Granica jest jednak wyraźna. KAS ma zachować ostrzejsze instrumenty wobec przestępczości podatkowej oraz nieuczciwej konkurencji cenowej. Dla podmiotów podejrzewanych o oszustwa podatkowe zmiana nie oznacza więc łagodniejszego traktowania.
Kontekst: konkurs dla urzędów skarbowych
Zapowiedź padła podczas 22. edycji konkursu BCC „Urząd skarbowy przyjazny przedsiębiorcy”. Wyróżniono w nim 64 urzędy skarbowe spośród około 400 działających w Polsce.
To tło dobrze pokazuje kierunek komunikatu: administracja skarbowa chce podkreślać bardziej partnerskie podejście do podatników. Sprawa budzi emocje, bo w praktyce od sposobu działania urzędu zależy, czy problem zostanie szybko wyjaśniony, czy przerodzi się w pełną procedurę.
Co to oznacza w praktyce dla podatnika?
Podatnik może częściej spotkać się z próbą wyjaśnienia rozliczeń bez wszczynania formalnej kontroli celno-skarbowej. Jeśli pojawią się wątpliwości, większe znaczenie może mieć szybka reakcja, uporządkowanie dokumentów i ewentualna korekta rozliczeń.
Nie jest to jednak sygnał, że ryzyko działań KAS znika. Przy podejrzeniu oszustw podatkowych fiskus nadal ma korzystać z twardszych narzędzi, dlatego każda nieprawidłowość może mieć realne konsekwencje.
0 Komentarze