Inflacja CPI w marcu 2026 wynosi 2,1% r/r, więc dla wielu osób to realna ulga w codziennych zakupach i mniejsza presja na domowy budżet i niższe koszty obsługi kredytów czy konta osobistego w banku, ale wciąż nie wszystkie ceny spadają. Zobacz, co potaniało, a które wydatki nadal rosną.
Najważniejsze informacje:
-
Inflacja CPI wynosi 2,10% r/r, czyli mieści się w celu inflacyjnym NBP 2,5% ± 1 p.p..
-
W koszyku inflacyjnym nadal widać duże różnice: żywność i napoje bezalkoholowe drożeją o 2,4% r/r, nośniki energii o 3,4% r/r, a paliwa do prywatnych środków transportu tanieją o 7,1% r/r.
-
Na posiedzeniu 3–4 marca 2026 r. RPP obniżyła stopy procentowe o 0,25 pkt proc., a stopa referencyjna NBP wynosi obecnie 3,75%; z kolei inflacja bazowa po wyłączeniu cen żywności i energii spadła w lutym 2026 r. do 2,5% r/r z 2,7% miesiąc wcześniej.
Inflacja w marcu 2026 – dane GUS
- Inflacja CPI (roczna): 2,1% r/r.
- Inflacja miesięczna (m/m): 0,3%.
Usługi vs. towary: w szybkim szacunku GUS dane są podawane w zawężonym zakresie, więc nie ma tu jeszcze pełnego „rozbicia” (takiego jak w danych ostatecznych).
👉 To nadal potwierdza, że dezinflacja trwa, a inflacja utrzymuje się w pobliżu celu NBP. Jednocześnie RPP na posiedzeniu 3–4 marca 2026 r. obniżyła stopy procentowe o 0,25 pkt proc., więc stopa referencyjna wynosi obecnie 3,75%. Kolejne decyzje Rady nadal będą zależeć od napływających danych, zwłaszcza inflacji bazowej i presji cenowej w usługach.
Co zdrożało najbardziej?
Mimo że inflacja CPI jest już niska i w marcu 2026 wynosi 2,10%, część codziennych wydatków nadal rośnie wyraźnie szybciej niż ogólny wskaźnik cen.
Najmocniej drożeją napoje alkoholowe i wyroby tytoniowe (+7,0% r/r). Wciąż rosną też koszty związane z mieszkaniem (+2,9% r/r), w tym nośniki energii (+3,4% r/r), a także ceny żywności i napojów bezalkoholowych (+2,4% r/r). To właśnie dlatego wiele osób nadal odczuwa drożyznę, mimo że inflacja ogółem jest blisko celu NBP.
Warto pamiętać, że pełniejsze dane o strukturze inflacji pojawiają się dopiero w szczegółowych publikacjach GUS, dlatego sam główny odczyt CPI nie pokazuje jeszcze całego obrazu zmian cen w portfelu konsumenta.
Przykład z życia:
Załóżmy, że rok temu podstawowy koszyk żywności kosztował 250 zł. Jeśli ceny żywności i napojów bezalkoholowych wzrosły o 2,4% r/r, to dziś za ten sam zestaw produktów trzeba zapłacić ok. 256 zł. To niewielka różnica w ujęciu procentowym, ale przy regularnych zakupach jest już zauważalna w domowym budżecie.
Jednocześnie nie wszystkie wydatki rosną w tym samym tempie. Jeśli ktoś dużo jeździ samochodem, może częściowo odczuć ulgę, bo paliwa do prywatnych środków transportu są tańsze o 7,1% r/r. W praktyce oznacza to, że mimo droższych zakupów spożywczych całkowity koszt codziennego życia nie musi rosnąć równomiernie w każdej kategorii.
Co potaniało?
W ostatnim miesiącu skala spadków cen wyraźnie się zmniejszyła, a w części kategorii pojawiły się już wzrosty. Paliwa, które wcześniej obniżały inflację, zaczęły ponownie drożeć w ujęciu miesięcznym, więc ich wpływ na CPI jest dziś dużo słabszy niż jeszcze na początku roku. W praktyce oznacza to, że coraz mniej kategorii realnie „ściąga” inflację w dół, a jej niski poziom wynika głównie z wygasania wcześniejszych szoków cenowych, a nie z szerokich spadków cen w gospodarce.
Dlatego dla wielu gospodarstw domowych odczucie drożyzny nie znika. Nawet jeśli część kosztów stabilizuje się, to brak wyraźnych spadków cen w większości kategorii sprawia, że codzienne wydatki nadal pozostają wysokie.
Dlaczego inflacja spada?
Na niższą inflację na początku 2026 roku wpływa kilka czynników:
-
Efekt bazy – porównujemy ceny do wysokich poziomów sprzed roku, więc inflacja r/r wygląda niżej, nawet jeśli ceny miesięcznie rosną.
-
Słabsza presja w części kategorii – ceny towarów rosną wolniej niż usług, a wcześniejsze spadki (np. paliw) nie działają już tak silnie jak na początku roku.
-
Inflacja blisko celu NBP – CPI wynosi ok. 2,1%, a inflacja bazowa ok. 2,5%, co pokazuje wyraźne wyhamowanie dynamiki cen.
-
Polityka pieniężna nadal ogranicza popyt – mimo obniżki stóp w marcu 2026 (do 3,75%), kredyt wciąż jest relatywnie drogi.
👉 Wniosek: inflacja spadła, ale ceny nie spadają – po prostu rosną wolniej i nierównomiernie w różnych kategoriach.
Czy to koniec drożyzny?
Choć inflacja spadła poniżej psychologicznej granicy 3%, nie oznacza to końca wzrostu cen:
-
usługi nadal drożeją szybciej niż towary,
-
żywność wciąż rośnie w tempie prawie 5% rocznie,
-
część przedsiębiorców przerzuca rosnące koszty pracy na klientów.
👉 Ekonomiści podkreślają, że „drożyzna” w odczuciu konsumentów może utrzymywać się nawet przy niskiej inflacji, jeśli rosną te kategorie, z których korzystamy codziennie.
Co dalej z inflacją i stopami procentowymi?
Na dziś (marzec 2026) inflacja CPI jest w okolicy celu, ale RPP nadal patrzy na to, czy spadek jest trwały — zwłaszcza w usługach. Najważniejsze punkty na teraz:
-
RPP w marcu obniżyła stopy (stopa referencyjna pozostaje na poziomie 3,75%).
-
Z perspektywy prognoz: profesjonalni prognostycy w ankiecie NBP widzą średnioroczną inflację 2026 na poziomie mediany ok. 2,6% (typowe scenariusze 2,2–3,0%) oraz średnią stopę referencyjną 2026 ok. 3,69% (typowo 3,39–3,95%).
-
Kolejne decyzje będą w dużej mierze „pod dane” — szczególnie pod następne publikacje GUS i projekcje/oceny NBP. (W harmonogramie NBP najbliższe posiedzenia są cyklicznie na początku miesiąca).
Dla Ciebie praktycznie: jeśli rynek zacznie grać pod obniżki, to raty kredytów o zmiennym oprocentowaniu zwykle reagują z opóźnieniem (przez stawki typu WIBOR/WIRON), a oprocentowanie lokat i kont oszczędnościowych często zaczyna mięknąć szybciej.
Jak inflacja wpływa na gospodarstwa domowe?
-
Niższe raty kredytów – ulga dla osób zadłużonych, szczególnie w złotówkach.
-
Spadek cen paliw – tańsze dojazdy i transport towarów.
-
Drożejące usługi – większe obciążenie budżetów domowych, zwłaszcza w dużych miastach.
-
Żywność – nadal kluczowy czynnik odczuwania inflacji przez rodziny.
Podsumowanie
W marcu 2026 r. inflacja CPI wynosi ok. 2,10% r/r, więc utrzymuje się blisko celu NBP i w ujęciu statystycznym wygląda stabilnie. Jednocześnie wciąż widać, skąd bierze się poczucie drożyzny — usługi drożeją znacznie szybciej niż towary, co najmocniej odczuwamy w codziennych wydatkach (rachunki, usługi, jedzenie „na mieście”).
Zmienił się też kontekst dla stóp procentowych. Na posiedzeniu 3–4 marca 2026 r. RPP obniżyła stopy o 0,25 pkt proc., a stopa referencyjna wynosi obecnie 3,75%. To sygnał rozpoczęcia ostrożnego luzowania polityki pieniężnej, ale dalsze decyzje będą zależeć od kolejnych danych — przede wszystkim inflacji bazowej i tego, czy presja cenowa w usługach faktycznie zacznie słabnąć.
👉 Wniosek: inflacja spadła do poziomu zbliżonego do celu NBP, ale nie oznacza to spadku cen — tylko wolniejszy i nierównomierny ich wzrost.
0 Komentarze