Kawa na światowych rynkach zaczęła tanieć, ale przy sklepowych półkach klienci mogą tego szybko nie odczuć. Mimo spadku cen surowca firmy nadal mierzą się z drogim transportem i wysokimi kosztami energii. Według International Coffee Organization indeks ICO wyniósł 266,24 centa za funt, czyli o 2,7 proc. mniej niż miesiąc wcześniej.
To może oznaczać dużą zmianę dla rynku, bo za spadkiem stoją lepsze prognozy podaży. Kluczowy jest jednak jeden szczegół: presja kosztów transportu, paliw i niskich zapasów nadal może ograniczać realne obniżki dla konsumentów.
Najważniejsze informacje
- Indeks cen kawy ICO I-CIP spadł w kwietniu 2026 r. o 2,7 proc. miesiąc do miesiąca.
- Taniały wszystkie główne gatunki kawy, najmocniej robusta o 6,9 proc.
- Arabika potaniała w przedziale 0,9–2,1 proc.
- Zbiory w Brazylii w sezonie 2026/27 mają być wyższe o ok. 14–15 proc.
- Ryzykiem pozostają droższy fracht, nawozy, ropa Brent i historycznie niskie zapasy.
Kawa tanieje, bo rynek patrzy na większe zbiory
Spadek cen kawy w kwietniu wynikał przede wszystkim z poprawiających się prognoz podaży. Rynek zakłada, że produkcja w Brazylii, jednym z kluczowych producentów, w sezonie 2026/27 wzrośnie o około 14–15 proc.
Szerszy obraz również działał na korzyść kupujących surowiec. Globalna produkcja kawy w 2026 r. ma wzrosnąć o blisko 10 proc. rok do roku, co osłabiło presję cenową mimo napięć w otoczeniu międzynarodowym.
Robusta pod największą presją
Najmocniej potaniała robusta, której ceny spadły o 6,9 proc. To ważny sygnał dla firm, bo ten gatunek jest szeroko wykorzystywany w mieszankach i produktach codziennego użytku.
Arabika również była tańsza, choć skala spadku była mniejsza i wyniosła od 0,9 do 2,1 proc. Oznacza to, że cały główny segment rynku kawy przesunął się w dół, ale nie wszędzie z taką samą siłą.
Jeden szczegół może zatrzymać obniżki
Niższa cena surowca nie działa w próżni. W tle pozostają napięcia wokół Cieśniny Ormuz, droższy transport oraz wzrost cen ropy Brent z ok. 73 do 114 dolarów za baryłkę od końca lutego do końca kwietnia.
Do tego dochodzą wyższe koszty nawozów i historycznie niskie zapasy kawy. Dla części firm to ryzyko realnej straty marż, jeśli koszty logistyczne i produkcyjne zneutralizują korzyści z tańszego ziarna.
Co to oznacza dla klientów i kawiarni?
Dla konsumentów najważniejszy wniosek jest prosty: spadek notowań kawy nie musi od razu przełożyć się na ceny w sklepach i kawiarniach. Ta zmiana może być odczuwalna dopiero wtedy, gdy niższy koszt surowca przebije się przez droższy fracht, paliwa i inne koszty.
Firmy mogą zyskać na tańszych zakupach kawy, ale tylko pod warunkiem, że nie pochłoną tego inne wydatki. Dlatego sprawa budzi emocje: na rynku widać spadek cen, lecz przy kasie efekt może być opóźniony albo niepełny.
Na tańszą kawę trzeba jeszcze poczekać
Kwiecień przyniósł wyraźny sygnał ulgi na rynku surowca, ale nie zakończył niepewności. Jeśli prognozy większej produkcji się utrzymają, presja na ceny może słabnąć, jednak koszty transportu i energii nadal pozostają ważną barierą.
Dla kupujących najważniejsze będzie to, czy spadek cen kawy w notowaniach przełoży się na codzienne zakupy. Klienci mogą więc usłyszeć o spadkach cen kawy, ale przy kasie jeszcze długo tego nie zauważyć.
0 Komentarze