Ministerstwo Finansów chce zamknąć drogę do stosowania WIBOR-u w nowych umowach konsumenckich i instrumentach finansowych. To może oznaczać dużą zmianę dla rynku, bo chodzi o wskaźnik, który obejmuje dziś miliony aktywnych kredytów.
Projekt UC132 ma ograniczyć dokładanie nowych produktów do wskaźnika, którego likwidacja już się rozpoczęła. Sprawa budzi emocje, bo kluczowy jest jeden szczegół: kredytobiorcy mają dostać ofertę zmiany oprocentowania, ale bez przymusu natychmiastowej decyzji.
Najważniejsze informacje
- GPW Benchmark uruchomił uporządkowaną likwidację WIBOR 18 maja 2026 r.
- Ostatnia publikacja WIBOR ma nastąpić 31 grudnia 2036 r., a formalny dzień likwidacji to 1 stycznia 2037 r.
- KSF i KNF wskazały, że od 1 stycznia 2027 r. nie powinno się już oferować ani zawierać produktów opartych na WIBOR.
- Kredytodawcy mają mieć 9 miesięcy na przedstawienie konsumentom oferty zmiany oprocentowania.
- Według danych UKNF skala dostosowania obejmuje ok. 1,664 mln kredytów hipotecznych i 1,475 mln kredytów konsumenckich z WIBOR 1M, 3M i 6M.
Koniec nowych kredytów z WIBOR. MF chce zamknąć drogę do wygaszanego wskaźnika
Ministerstwo Finansów chce, aby po rozpoczęciu likwidacji kluczowego wskaźnika referencyjnego nie można było stosować go w nowych umowach konsumenckich oraz nowych emisjach instrumentów finansowych. W praktyce chodzi o ustawowe ograniczenie ekspozycji rynku na WIBOR, zanim wskaźnik formalnie zniknie.
Projekt przewiduje ogólny zakaz używania likwidowanego kluczowego wskaźnika w nowych umowach i emisjach. Ma on obejmować również sytuacje, w których zdarzenie regulacyjne nastąpiło przed wejściem ustawy w życie.
Co to oznacza dla kredytobiorcy?
- bank będzie musiał przedstawić propozycję zmiany oprocentowania,
- klient dostanie wybór między stałą stopą a nową formułą zmiennego oprocentowania,
- odmowa nie oznacza utraty kredytu,
- marża nie będzie mogła wzrosnąć,
- na decyzję będzie czas.
Jest wyjątek dla instrumentów pochodnych
Zakaz nie ma być całkowicie bezwzględny. Projekt UC132 przewiduje wyjątek dla instrumentów pochodnych, ale tylko wtedy, gdy służą one zarządzaniu ryzykiem stopy procentowej, płynności albo kosztami obsługi istniejących pozycji.
To ważne rozróżnienie: intencją projektu jest ograniczenie tworzenia nowych ekspozycji na WIBOR, a nie blokowanie narzędzi używanych do obsługi już istniejącego ryzyka. Dla instytucji finansowych to może być jeden z najbardziej praktycznych elementów proponowanych przepisów.
Bank będzie musiał zaproponować nowe oprocentowanie
Kredytodawcy będą musieli przedstawić konsumentom ofertę zmiany oprocentowania. Termin wyniesie 9 miesięcy od zdarzenia regulacyjnego, a jeśli doszło do niego przed wejściem ustawy w życie — od dnia jej wejścia.
Oferta ma obejmować co najmniej wybór między oprocentowaniem stałym a nowym sposobem ustalania oprocentowania zmiennego. Bank będzie związany propozycją przez 2 miesiące, a sama zmiana nie będzie mogła oznaczać podwyższenia marży.
Co jeśli klient odmówi albo nie odpowie?
Projekt przewiduje istotne zabezpieczenie dla konsumentów. Brak odpowiedzi albo odmowa przyjęcia oferty nie pozwoli kredytodawcy wypowiedzieć umowy, zażądać wcześniejszej spłaty ani zmienić pozostałych warunków umowy.
To oznacza, że kredytobiorca ma dostać czas na ocenę skutków bez ryzyka natychmiastowej sankcji ze strony banku. Dla części osób wybór formy oprocentowania może być szansą na lepsze dopasowanie umowy, ale dla innych kluczowe będzie dokładne policzenie konsekwencji.
Zmiany mogą dotyczyć ponad 3 mln umów kredytowych
Według danych UKNF na 31 grudnia 2024 r. zmiany mogą dotyczyć kredytów opartych na WIBOR 1M, 3M i 6M: około 1,664 mln hipotecznych oraz 1,475 mln konsumenckich. To pokazuje, że nie chodzi o techniczną korektę dla wąskiej grupy, lecz o proces, który może objąć znaczną część rynku kredytowego.
Najważniejsze dla klientów będzie porównanie ofert: stałej stopy i nowej formuły zmiennego oprocentowania. Warto policzyć skutki, zanim pojawią się decyzje, bo przy takiej skali nawet drobne różnice w warunkach mogą mieć realne znaczenie dla domowego budżetu.
0 Komentarze