Koniec WIBOR-u w nowych kredytach hipotecznych nie oznacza automatycznie tańszego finansowania. Choć od 1 stycznia 2027 r. nowe umowy mają opierać się na wskaźniku POLSTR, banki będą mogły zmienić marżę tak, aby całe oprocentowanie pozostało zbliżone. Dla klientów oznacza to jedno – trzeba patrzeć na całkowity koszt kredytu, a nie tylko nazwę wskaźnika.
Dziś WIBOR jest jednym z podstawowych elementów oprocentowania kredytów mieszkaniowych ze zmienną stopą. W jego miejsce ma wejść POLSTR, ale doświadczenie z wcześniejszą próbą przejścia na WIRON pokazuje, że porównywanie ofert może stać się trudniejsze.
Najważniejsze informacje
- Od 1 stycznia 2027 r. nie będzie można oferować nowych produktów finansowych opartych na WIBOR.
- Od 1 stycznia 2037 r. administrator przestanie opracowywać i publikować WIBOR.
- W kredytach zmiennoprocentowych WIBOR jest dziś składnikiem oprocentowania obok marży banku.
- W kredytach z okresowo stałą stopą WIBOR działa jako baza po zakończeniu okresu stałego oprocentowania.
- Zmiana ma być neutralna dla klienta, ale różnice mogą zostać skorygowane przez marżę banku.
Koniec WIBOR-u będzie rozłożony na lata
Plan zakłada długie, dziesięcioletnie okno przejściowe. Ma ono pozwolić, aby większość obecnych umów hipotecznych wygasła naturalnie, bez gwałtownego przepisywania całego rynku.
Według danych ZBP hipoteki funkcjonują średnio 9 lat, między innymi z powodu refinansowania. To dlatego wycofanie WIBOR z istniejących umów ma następować stopniowo, a nie przez jednorazową zmianę dla wszystkich kredytobiorców.
Sam POLSTR nie oznacza niższej raty
Nowym wskaźnikiem ma być POLSTR. W praktyce to on ma zastąpić WIBOR w nowych ofertach, ale sama nazwa wskaźnika nie przesądza jeszcze, czy rata będzie niższa.
Kluczowy jest mechanizm porównania nowego wskaźnika z WIBOR-em wstecz. Różnica ma zostać dodana do marży albo od niej odjęta, tak aby całe oprocentowanie pozostało zbliżone. Dla klienta oznacza to, że trzeba patrzeć na łączny koszt kredytu, a nie tylko na sam wskaźnik.
To marża może zdecydować, ile naprawdę zapłacisz
Sprawa budzi emocje, bo część osób może uznać niższy POLSTR za szansę na tańszy kredyt. Problem w tym, że banki mogą skorygować różnicę marżą, przez co całe oprocentowanie nie musi spaść w takim stopniu, jak sugerowałby sam wskaźnik.
Podobne ryzyko było widoczne przy wcześniejszej próbie przejścia na WIRON. Przez około rok na rynku współistniały oferty oparte na starym i nowym wskaźniku, które trudno było bezpośrednio porównać.
Co z już podpisanymi umowami?
Dla pozostałych umów banki mają stosować klauzule zgodne z rozporządzeniem BMR albo proponować aneksy. To oznacza, że osoby z aktywną hipoteką powinny uważnie czytać dokumenty dotyczące zmiany wskaźnika.
Nie chodzi wyłącznie o formalną podmianę nazwy w umowie. Dla kredytobiorcy najważniejsze będzie to, jak zmieni się całe oprocentowanie po uwzględnieniu nowego wskaźnika i marży.
Co to oznacza w praktyce dla klienta?
Osoby planujące kredyt po 2027 r. będą porównywać oferty bez WIBOR, ale z nową bazą i potencjalnie inną konstrukcją marży. Osoby z obecnymi kredytami powinny z kolei sprawdzać, czy proponowane rozwiązanie faktycznie utrzymuje oprocentowanie na zbliżonym poziomie.
Największe znaczenie będą miały decyzje o refinansowaniu oraz wybór nowej oferty. Warto policzyć skutki przed podpisaniem aneksu lub przeniesieniem kredytu, bo przy zmianie wskaźnika to marża może przesądzić, kto realnie zyska, a kto zapłaci więcej.
0 Komentarze