Jeśli w ciągu roku dostajesz z pracy dopłaty do wakacji, bony albo świąteczne paczki finansowane z ZFŚS, warto sprawdzić ich łączną wartość. Po przekroczeniu 1000 zł część świadczeń będzie opodatkowana także w 2026 roku, ponieważ Ministerstwo Finansów nie planuje podwyższenia limitu zwolnienia.
Sprawa budzi emocje, bo Rzecznik Praw Obywatelskich wskazywał, że limit jest zamrożony od 2018 r. i realnie stracił dużą część wartości. Ministerstwo Finansów w odpowiedzi z 7 lipca 2026 r. nie zgodziło się jednak na jego podwyższenie.
Najważniejsze informacje
- Zwolnienie z PIT dla świadczeń z ZFŚS pozostaje na poziomie 1000 zł rocznie.
- RPO postulował podniesienie limitu do 2000 zł i automatyczną waloryzację.
- Nadwyżka ponad limit jest doliczana do dochodu i opodatkowana według skali 12 proc. albo 32 proc..
- Limit obejmuje łączną wartość wszystkich świadczeń z funduszu w danym roku podatkowym.
- Przy świadczeniach na 3600 zł podatek od nadwyżki 2600 zł wyniesie 312 zł przy stawce 12 proc.
Ministerstwo Finansów mówi „nie” podwyżce limitu
Zgodnie z art. 21 ust. 1 pkt 67 ustawy o PIT zwolnienie obejmuje świadczenia finansowane z zakładowego funduszu świadczeń socjalnych. Chodzi m.in. o dopłaty do wypoczynku, paczki, bony i inne formy wsparcia, które pracownik otrzymuje w ciągu roku.
Kluczowy jest jeden szczegół: limit 1000 zł nie dotyczy każdego świadczenia osobno, lecz ich łącznej wartości w roku podatkowym. Po przekroczeniu tej kwoty nadwyżka trafia do dochodu pracownika i jest opodatkowana według właściwej stawki skali podatkowej.
RPO wskazuje na realną stratę wartości
Rzecznik Praw Obywatelskich argumentował, że zamrożenie limitu od 2018 r. jest niesprawiedliwe wobec pracowników korzystających ze świadczeń socjalnych. Według RPO w tym czasie płaca minimalna wzrosła z 2100 zł do 4806 zł, czyli o 129 proc.
RPO zwrócił też uwagę na inflację w latach 2017–2025, która wyniosła 47 proc.. W efekcie realna siła nabywcza limitu 1000 zł spadła do około 650–680 zł, co sprawia, że ten sam próg obejmuje dziś znacznie mniej niż kilka lat temu.
Dlaczego limit nie wzrośnie?
Ministerstwo Finansów odmówiło zmiany, powołując się m.in. na zasadę równości opodatkowania i istnienie innych ulg w PIT. Resort wskazał także na wpływ zwolnień podatkowych na dochody samorządów po zmianach obowiązujących od października 2024 r.
W odpowiedzi pojawił się również argument dotyczący procedury nadmiernego deficytu UE, która ma obowiązywać do 2028 r.. Ponieważ nie ma projektu nowelizacji, podwyższenie limitu jeszcze w 2026 r. jest mało realne.
Co wlicza się do limitu?
Na przykład:
- dopłata do wypoczynku,
- paczki świąteczne,
- bony,
- karty podarunkowe (jeśli spełniają warunki ustawowe),
- inne świadczenia finansowane z ZFŚS.
Kto najbardziej odczuje skutki?
Najbardziej zainteresowani są pracownicy, którzy w ciągu roku otrzymują kilka świadczeń z ZFŚS albo wyższe dopłaty, np. do wypoczynku. Dla nich przekroczenie limitu może nastąpić szybciej, niż wynikałoby to z pojedynczej wypłaty lub jednego bonu.
Przykład jest prosty: pracownik, który w 2026 r. otrzyma 3600 zł świadczeń z funduszu, przekroczy limit o 2600 zł. Przy stawce 12 proc. zapłaci od tej nadwyżki 312 zł podatku.
Co to oznacza w praktyce?
W 2026 r. pracownicy powinni liczyć łączną wartość świadczeń z ZFŚS, a nie tylko pojedyncze wypłaty. Każde przekroczenie progu 1000 zł oznacza opodatkowanie nadwyżki, więc realna korzyść z dodatkowego świadczenia będzie niższa.
W praktyce pracownik powinien kontrolować nie wartość pojedynczego świadczenia, ale sumę wszystkich świadczeń otrzymanych z ZFŚS w ciągu roku. To właśnie od niej zależy, czy pojawi się obowiązek zapłaty podatku od nadwyżki ponad ustawowy limit.
0 Komentarze