Niższe RRSO nie zawsze oznacza tańszy kredyt. Wielu klientów wpada w tę pułapkę

  • 19 Maj 2026 | 09:09
  • 2 min. czytania
  • Komentarze(0)
Niższe RRSO nie zawsze oznacza tańszy kredyt — i właśnie na tym wielu klientów może tracić pieniądze. Badanie brytyjskiego nadzoru finansowego pokazało, że przy różnych okresach spłaty ważniejsza od samego RRSO może być całkowita kwota do oddania.
Niższe RRSO nie zawsze oznacza tańszy kredyt. Wielu klientów wpada w tę pułapkę

Z tego artykułu dowiesz się:

Brytyjski nadzór finansowy FCA sprawdził, czy RRSO naprawdę pomaga wybrać tańszy kredyt konsumencki. Wynik jest niewygodny: sam wskaźnik może prowadzić do droższej decyzji.

Badanie objęło 14,7 tys. respondentów i pokazało, że kluczowy jest jeden szczegół: niższe RRSO nie zawsze oznacza niższy całkowity koszt kredytu. Dla części kredytobiorców to ryzyko realnej straty, jeśli porównują oferty zbyt szybko.

Najważniejsze informacje

  • FCA przebadał 14,7 tys. osób w kontekście porównywania kredytów konsumenckich.
  • Uczestnicy oceniali trzy pary fikcyjnych kredytów gotówkowych.
  • W jednym wariancie pożyczka z wyższym RRSO była tańsza, bo miała krótszy okres spłaty.
  • Tylko niespełna 18 proc. badanych poprawnie odpowiedziało na wszystkie pytania o RRSO.
  • Najbardziej pomagało pokazanie całkowitej kwoty do spłaty, poprawiając trafność wyboru o 4–53 pkt proc.

Niższe RRSO nie zawsze wygrywa

RRSO ma pokazywać koszt kredytu w jednej liczbie, ale badanie FCA wskazuje, że w praktyce może być mylące. Problem pojawia się szczególnie wtedy, gdy porównywane oferty różnią się okresem spłaty.

Przykładowo kredyt na 10 tys. zł z RRSO 9 proc. spłacany przez 7 lat może finalnie kosztować więcej niż kredyt z RRSO 11 proc., ale rozłożony tylko na 3 lata. Mimo wyższego wskaźnika klient odda wtedy mniej pieniędzy łącznie.

W trudnym przykładzie zastosowano „haczyk”: kredyt z wyższym RRSO był tańszy całkowicie, ponieważ trzeba było spłacać go krócej. W grupie, która widziała wyłącznie RRSO, tylko 17 proc. osób wskazało tańszą pożyczkę.

Badani często wybierali automatycznie

Respondentów losowo podzielono na sześć grup. Każda grupa dostawała inny zestaw informacji: od samego RRSO po RRSO uzupełnione o całkowitą kwotę do spłaty, wysokość raty albo dodatkowe ostrzeżenia.

Wyniki pokazują, jak silnie działa skrót myślowy. W grupie widzącej tylko RRSO aż 61 proc. badanych automatycznie uznawało niższe RRSO za niższy koszt kredytu. To właśnie ten odruch może przesądzić o wyborze mniej korzystnej oferty.

Jeden szczegół całkowicie zmieniał wynik

Najlepszy efekt dawało dodanie całkowitej kwoty do spłaty. To prosta informacja, ale w badaniu wyraźnie poprawiała trafność wyboru między ofertami.

Poprawa wynosiła od 4 do 53 pkt proc., zależnie od porównywanego wariantu. To pokazuje, że dla kredytobiorcy samo RRSO może być za mało konkretne, jeśli nie widzi równocześnie kwoty, którą faktycznie odda bankowi lub pożyczkodawcy.

Co to oznacza dla osoby szukającej kredytu?

Praktyczny wniosek jest prosty: przy porównywaniu kredytów gotówkowych nie należy zatrzymywać się na jednej liczbie. Trzeba sprawdzić także czas spłaty, całkowity koszt oraz pełną kwotę do oddania.

W praktyce najtańszy kredyt nie zawsze ma najniższe RRSO. Dlatego przed podpisaniem umowy warto patrzeć nie tylko na procent, ale przede wszystkim na całkowitą kwotę, którą trzeba będzie oddać.

Data publikacji:
19 Maj 2026

0 Komentarze

Wpisz komentarz (od 5 do 5000 znaków)

Dziękujemy!

Twój komentarz został dodany. Po akceptacji, zostanie wyświetlony na stronie.

Podobne artykuły