Kto szuka mieszkania nad morzem, powinien przygotować się na trudniejsze negocjacje. Przed wakacjami część właścicieli wycofuje lokale z najmu długoterminowego i kieruje je do turystów. W efekcie w Gdańsku ceny kawalerek wzrosły w ciągu miesiąca o 3,1 proc., a oferta może się kurczyć wraz ze zbliżaniem sezonu.
Kluczowy jest jeden szczegół: część mieszkań w Trójmieście odpłynęła z najmu długoterminowego do krótkoterminowego, kierowanego do turystów. To może oznaczać większą presję cenową tuż przed sezonem.
Najważniejsze informacje
- W Warszawie średnie ofertowe ceny najmu były stabilne: lokale do 40 mkw. kosztowały 2957 zł.
- W Gdańsku kawalerki wzrosły do 2523 zł, czyli o 3,1 proc. miesiąc do miesiąca.
- W Gdyni mieszkania do 40 mkw. podrożały o 1,9 proc., do 2275 zł.
- Kawalerki taniały m.in. w Szczecinie o 1,9 proc. i w Lublinie o 1,2 proc.
- Od maja 2021 r. stawki mocno wzrosły: w Łodzi o 36–44 proc., a w Krakowie o ponad 60 proc..
Mieszkania znikają z rynku. Nad morzem zaczyna się wyścig o lokale
Najmocniej uwagę przyciąga Trójmiasto, gdzie zbliżający się sezon wakacyjny wpływa na dostępność mieszkań. W Gdańsku średnia stawka ofertowa za kawalerkę wyniosła w maju 2523 zł, choć nadal była o 2,5 proc. niższa niż rok wcześniej.
W Gdyni wzrost był mniejszy, ale również widoczny. Lokale do 40 mkw. kosztowały średnio 2275 zł, po wzroście o 1,9 proc. miesiąc do miesiąca. Dla osób szukających mieszkania nad morzem sprawa budzi emocje, bo wybór lokali może kurczyć się właśnie wtedy, gdy popyt sezonowy rośnie.
Warszawa żyje własnym rytmem. Tu cenowa gorączka jeszcze nie dotarła
Na tle Trójmiasta stolica wygląda stabilnie. W Warszawie mieszkania do 40 mkw. kosztowały średnio 2957 zł, co oznacza spadek o 0,1 proc. miesiąc do miesiąca i wzrost o 1,3 proc. rok do roku.
Podobnie niewielkie zmiany widać w większych lokalach. Mieszkania 40–59 mkw. miały średnią cenę ofertową 3897 zł i potaniały o 0,1 proc. miesiąc do miesiąca, a lokale 60–89 mkw. kosztowały 6095 zł, po wzroście o 0,1 proc.
W części miast najemcy nadal mogą negocjować
Nie wszędzie presja cenowa rośnie. Kawalerki najmocniej taniały w Szczecinie, gdzie średnia stawka spadła o 1,9 proc. do 2187 zł, oraz w Lublinie, gdzie obniżka wyniosła 1,2 proc. do 2125 zł.
W segmencie mieszkań 40–59 mkw. zmiany były umiarkowane. Zakres wahań sięgał od spadku o 0,6 proc. miesiąc do miesiąca we Wrocławiu po wzrost o 1,1 proc. w Gdańsku, Szczecinie i Lublinie. To pokazuje, że w wielu dużych miastach rynek nie jest jednolity, a część osób może nadal próbować negocjować warunki.
Większe mieszkania pokazują inny obraz
W lokalach 60–89 mkw. najmocniejsze roczne spadki zanotowano w Gdańsku i Katowicach. W Gdańsku średnia cena wyniosła 4229 zł, czyli była niższa o 6,9 proc. rok do roku, a w Katowicach spadek sięgnął 6,1 proc., do 3036 zł.
Odwrotny kierunek widać w Łodzi. Tam większe mieszkania podrożały rok do roku o 6,7 proc., do 3143 zł. To przypomina, że nawet w jednym segmencie sytuacja najemców zależy mocno od miasta.
Gdzie najmocniej zmieniły się ceny kawalerek?
| Miasto | Zmiana m/m |
|---|---|
| Gdańsk | +3,1 proc. |
| Gdynia | +1,9 proc. |
| Szczecin | -1,9 proc. |
| Lublin | -1,2 proc. |
Najemcy mogą odczuć to już w czerwcu
Dla najemców nad morzem majowe dane oznaczają większą presję cenową tuż przed wakacjami, szczególnie przy najmniejszych lokalach. Dla innych miast obraz jest spokojniejszy: stabilna Warszawa i spadki w części lokalizacji dają jeszcze przestrzeń do rozmów o cenie.
Nie zmienia to faktu, że w dłuższym okresie najem stał się znacznie droższy. Skoro od maja 2021 r. stawki w Łodzi wzrosły o 36–44 proc., a w Krakowie o ponad 60 proc., warto policzyć skutki przed podpisaniem umowy — zwłaszcza tam, gdzie sezon może szybko zmienić układ sił.
0 Komentarze