Skąd się biorą pieniądze?

Fot.

Dzieci twierdzą, że pieniądze biorą się z bankomatu. Ty wiesz, że musisz na nie zapracować. A skąd biorą się w całej gospodarce? Kto je tworzy i czemu nie może wyprodukować więcej, żeby wszyscy byli bogatsi? Odpowiedzi na te pytania znajdziesz w kolejnym tekście z cyklu „Wakacje z ekonomią”!

Banknoty drukuje się w Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych, a monety są wybijane w mennicy. To pewnie wiesz, ale dzisiaj spojrzymy na tworzenie pieniądza od strony ekonomicznej. W końcu jest to jeden z najważniejszych filarów polityki państwa. Narodowy Bank Polski decyduje o tym, ile pieniądza można wyprodukować, ale się tym nie zajmuje. W tym zadaniu wyręczają go banki komercyjne.

R E K L A M A

Ile Polska ma oszczędności?

Na całość pieniądza obecnego w polskiej gospodarce składa się gotówka oraz depozyty bezgotówkowe, złożone przez klientów w bankach. W sumie podaż pieniądza wynosi aktualnie ponad 1,2 mld złotych.

Podaż pieniądza

Jest to ilość pieniądza w obiegu. Na podaż pieniądza składają się głównie gotówka oraz depozyty bezgotówkowe

Jednak tylko około 14 proc. z tego to gotówka. Pozostała część to pieniądz bezgotówkowy, czyli zapisy elektroniczne na kontach w bankach. Tę tendencję możesz zauważyć nawet w swoich finansach. Monetami czy banknotami zazwyczaj płacisz tylko za drobne zakupy, transakcje o większych kwotach regulujesz przelewem albo opłacasz kartą. Dowiesz się więc, skąd biorą pieniądze w postaci bezgotówkowej.

Jak banki tworzą pieniądze?

Przede wszystkim musisz wiedzieć, że banki nie mogą wykreować pieniądza tyle, ile chcą. Bazowe założenia polityki pieniężnej wskazują, że zależy to od poziomu depozytów, którymi dysponuje dany bank oraz stopy rezerwy obowiązkowej.

Stopa rezerwy obowiązkowej

Jest to część depozytu, zgromadzonego przez bank, którą musi on ulokować w banku centralnym w celu utrzymania wypłacalności. Im niższa stopa rezerwy, tym więcej pieniądza może wykreować bank

Mnożnik kreacji pieniądza jest to wskaźnik, który pokazuje, ile nowego pieniądza jest w stanie wytworzyć system bankowy ze zgromadzonych od klientów środków. Jak to obliczyć? Wystarczy podzielić wartość depozytów przez stopę rezerwy obowiązkowej. Aktualnie wynosi ona 3,5 proc., co oznacza, że z każdych 100 złotych bank komercyjny musi odprowadzić 3,50 złotych do banku centralnego, a za resztę może udzielać kredytów.

Opracowanie: direct.money.pl

Jak jest w praktyce?

To, co przeczytałeś wcześniej, jest wykorzystywane zazwyczaj do celów naukowych, a z praktyką ma trochę mniej wspólnego. W rzeczywistości proces kreacji pieniądza wygląda tak, że banki wcale nie muszą mieć określonej wysokości depozytów, aby udzielić danej liczby kredytów. Dzięki uprawnieniom przyznanym przez państwo, kiedy klient przychodzi do banku z wnioskiem o pożyczkę, bank może stworzyć zapis elektroniczny, który będzie nowym pieniądzem bezgotówkowym. Będzie go można oczywiście wymienić potem na gotówkę.

W poprzednim podejściu bank aby udzielić kredytu, korzystał z ulokowanych przez klientów pieniędzy. W praktyce z konkretnego depozytu nie tworzy się kredytu. Jak wygląda ten proces? Bank udziela klientowi kredytu, który na swoim rachunku kredytowym ma kwotę kredytu oraz odsetki. Jednocześnie bank przelewając pieniądze, tworzy depozyt w rachunku depozytowym, czyli klient dostaje środki do własnej dyspozycji. A jak wygląda sytuacja banku? Żeby wszystko się zgadzało w jego sprawozdaniu finansowym, musi w swoim bilansie stworzyć dwa zapisy w tej samej kwocie – po stronie aktywów (w tym, co ma) oraz po stronie pasywów (źródłach finansowania). Ten nowy kredyt, rozumiany jako nowy pieniądz, nie zaburza polityki finansowej banku.

Opracowanie: direct.money.pl

Musisz oczywiście pamiętać o tym, że mimo swobody w tworzeniu nowego pieniądza banki nie mogą robić tego w nieskończoność. Bank musi utrzymywać odpowiednią relację udzielonych kredytów do utrzymywanych depozytów, dzięki temu jest on wypłacalny. Na straży przestrzegania tej zasady stoi Komisja Nadzoru Finansowego.

A co by się stało, gdyby wytworzono zbyt dużo pieniędzy? Ty na pewno nie cierpiałbyś z powodu nadmiaru gotówki, ale gospodarka owszem. W jaki sposób? Sprawdź to w zeszłotygodniowym tekście o inflacji i deflacji.

Podobne artykuły